Looking for Something?
Monthly Archives

Lipiec 2015

Sklepowe lustra kłamią czyli fikcja w przymierzalni

Author:
jak-przymierzalnoa-znieksztalca-sylwetke

Wchodzisz do przymierzalni, zakładasz bombową kieckę, patrzysz i oczom nie wierzysz. Jesteś przekonana, że postanowienie niejedzenia po godzinie 23 przynosi pierwsze efekty, czujesz motywację i podekscytowanie. W tym sezonie pareo posłuży Ci jedynie za hamak dla ukochanego zwierzątka. Kręcisz się wokół własnej osi niczym primabalerina na spektaklu życia, uśmiechasz się i zalotnie puszczasz do lustra uwodzicielskie spojrzenie na „get the London look”. Czujesz, że świat leży u Twych stóp. Wychodzisz zadowolona niczym pieróg na wrzątku, masz w sobie tyle motywacji i zapału, że z zachwytu łapiesz przy kasie rolkę do zbierania paprochów. Będziesz sexy i to jeszcze bez sierści i zbędnych okruszków na ulubionych ubraniach.
Tyle chwil przyjemnej ekstazy i wszystko pęka w jednym momencie jak bańka mydlana, w momencie gdy stajesz przed domowym lustrem i jedyne co przychodzi Ci do głowy to pytanie. Jak mogłam tak szybko, w trakcie 90 minut podróży do domu tak utyć? Czy ta zjedzona przed chwilą pizza już się odłożyła tu i ówdzie? Odpowiedź jest jedna, nie zwiększyłaś wymiarów w tempie błyskawicy, zostałaś sprytnie zmanipulowana – sklepowe lustra kłamią.

Lokowanie długiej nogi

Jeśli w filmie, reportażu, rozmowie, producenci chcą nam zareklamować, czytaj sprzedać dany produkt, są zobowiązani powiadomić nas o owym lokowaniu produktu. Dlaczego więc w przymierzalniach nie mamy takich informacji? „Tutaj lokujemy długie nogi, wysmuklamy brzuch, maskujemy wystające uszy, wygładzamy cerę i robimy huzia na Józia”. To byłaby jakaś motywacja! Wchodzisz i widzisz jakbyś wyglądała za około 5 kilo mniej, po przedłużaniu kości piszczelowej, maskowaniu otyłości brzusznej i nożnej, odcięciu zbędnych fałdek z podbródka. Teraz to jawna manipulacja naszych wyobrażeń o wyglądzie, który często ma się nijak do stanu faktycznego.

Światło…nosisz je w sobie

Kiedy wizyta w przymierzalni łączy się z przeczuciem, że dany sklep ma zaległości w regulowaniu rachunków za prąd bo jest ciemno, mroczno i tajemniczo to niekoniecznie musi być przypadek. Piotr Kupicha śpiewał z entuzjazmem „jest już ciemno, ale wszystko jedno…”. Ano własnie, facet a jakże cudownie rozpracował znaczenie mroku w dostrzeganiu niedoskonałości. Zmechacona faktura materiału, plamy z podkładu, dziurki na szwie, to wszystko staje się bagatelizowane i niedostrzegane. Noś w sobie światło rozsądku, oświetlaj podejmowanie racjonalnych decyzji i nie daj się wciągnąć w manipulacyjne gierki sklepowych przymierzalni. Skierowanie lampek w stronę sufitu ma zapewne jakiś inny ukryty cel, którym może być uśpienie Twojej czujności. Przymierzalnia to nie nocny klub z darmowym pokazem świetlnym.

A krzesełka nie ma?

Krzesło. Czy tego przedmiotu może zabraknąć w przymierzalni? Oczywiście, że tak i nie jest to wcale przypadkowy zabieg. Krzesło jest równoznaczne z wykonaniem procesu siadania. Proces siadania jest nieodłącznie związany z procesem uwidaczniania i podkreślania wszystkich fałdek i niechcianych warstw tłuszczyku. Producenci nie tylko nie chcą byśmy miały możliwość regeneracji i odpoczynku po szale zakupowym, ale również dbają poniekąd o nasze zdrowie psychiczne. Kto kupi spodnie z których w trakcie siadania wylewa się nachalny bok? Krzesło w przymierzalni powoduje w nas rozgoryczenie i rezygnację z dalszych zakupów, dlatego zazwyczaj go tam nie ma.

Reklamacja bez szans

Wyobrażasz sobie ten moment, gdy podchodzisz do kasy i ze łzami w oczach wypowiadasz zdanie „Panie, ja chcę oddać tą kieckę, tutaj byłam w niej taka ładna a w domu to tylko ładnie się popłakałam”. Zwrócić możesz zawsze, niekoniecznie powiadamiaj o przyczynie swojej decyzji wszystkich pracowników sklepu. Trudno uwierzyć, lecz każdy z Nas zapewne raz w życiu dokonał zakupu odzieżowego pod wpływem impulsu i cudownej metamorfozy luster sklepowych.  Odszkodowanie za straty moralne związane z szokiem po zakupie bikini i dramatyczną przymiarką w domu? Kiedyś pewnie będzie to zupełnie powszechne, dzisiaj musimy bronić się same. Miejmy świadomość własnych atutów, ale również niedoskonałości. Gdy dostrzeżemy popełniony błąd nie korzystajmy od razu z porad psychologa. Zawsze możemy naprawić każdy zakupowy błąd, najważniejsze by mieć świadomość i nie galopować ślepo za własną subiektywną samooceną.

Najmodniejszy product placement który możesz ulokować w przymierzalni to Twój rozsądek. Justek

Najdziwniejsze zapytania złożone wyszukiwarce

Author:
śmieszne-pytania-blog

Uwielbiam czytać zestawienia najdziwniejszych i najmocniej intrygujących zapytań złożonych wyszukiwarce.  Pytań po których czytelnicy trafili w konkretne miejsce. W tym wypadku do mnie, do Justka. Wpisywane słowa kluczowe dostarczają mojej twarzy uśmiechu, a ja uśmiech i dobrą zabawę wielbię pasjami, nie ma więc na co czekać. Nie pozostało mi nic innego jak dołączyć do grona blogerów, którzy z niepowetowanym szczęściem i satysfakcją odkrywają przed Wami tajemnice przypadkowych czytelników bloga. Mam nadzieję, że nie będzie to tylko suchy wpis i gdy ktoś po raz kolejny pokusi się o wpisanie poniższych haseł w wyszukiwarkę, przyjdzie do mnie odnajdując poszukiwaną nadzieję i pomoc. W wielu wypadkach otrzyma również ukojenie i otrzeźwienie, ale tę kwestię pozostawiam do indywidualnej interpretacji.

 Damskie koki na głowie babcie

Podejrzewam, że możesz być  spragnionym włosowym fetyszystą lub fryzjerem geriatrą. Damskie koki na głowie babcie to widok zbyt powszechny jak na Twoje potrzeby i pragnienia. Wyczuwam pragnienie wyzwania. Proponuję poszukać męskiego koka na głowie babcie. Będzie ambitnie, trudno i zaskakująco.

Czerwony nos z rana po przebudzeniu

Biorąc pod uwagę fakt, iż pytanie padło w miesiącu czerwcu z serwera zlokalizowanego w Polsce, z przyczyn czysto logicznych wykluczam odmrożenie  lub przemarznięcie. Powodów tego stanu rzeczy może być wiele. Proponuję wykonać szybką retrospekcję ostatnich 24 godzin życia i odpowiedzieć sobie na pytanie. Czy piłeś trunki procentowe, co jadłeś i dlaczego tak dużo pomidorów? Czy przypadkiem nie zabalowałeś, szukając drogocennych trufli swoim nosem? Czy przypadkiem nie zderzyłeś się z szybą bądź odnalezionym bratem bliźniakiem? Jeśli na zaprezentowanie pytania odpowiedziałeś „nie, nie, nie”, być może oznacza to schorzenie dermatologiczne np. trądzik różowaty lub problemy z krążeniem w obrębie twarzoczaszki. (więcej…)

A za 40 lat? Moja wizja starości…

Author:
jak cieszyć się z życia na emeryturze

Starość ma wiele wymiarów i odcieni. Od subtelnej bieli, przez błękit, róż, brąz, aż po przytłaczającą i depresyjną szarość i czerń. Bez wględu na prezentowaną barwę  i usposobienie człowieka, okres starości wzbudza we mnie wielką czułość i wzruszenie. Za każdym razem wymiękam, jestem gotowa oddać seniorom wszystko, łącznie z moimi nadprogramowymi kilogramami czego niejednokrotnie potrzebują, tracąc siłę mięśni i ciała. Jeśli jesteś uroczą lub nawet mniej uroczą babuleńką lub dziaduniem z pewnością ustąpię Ci miejsca, oddam milion bezinteresownych przysług, uśmiechnę się szeroko, okazując życzliwość i szacunek. Przyznaję, ze niejednokrotnie wychodzę na tym korzystnie, niczym Chuck Norris na zniżkach na manicure hybrydowy, nie zamierzam jednak rezygnować z mojej słabości. Czuje się szczęśliwa, robiąc to co dyktuje mi serce. Oczywiście, nie robię tego interesownie, miło jest jednak usłyszeć słowo „dziękuję” lub poczuć ciepło odwzajemnianego spojrzenia. Bywa, że na swojej drodze spotykam seniorów rodem z kina grozy, których aparycja i niechęć do innych osób ma za zadanie skutecznie powstrzymać mnie przed okazaną życzliwością. Nie zniechęcam się jednak. Bycie dobrym i miłym to najcudowniejsza forma egoizmu, dajesz coś innym, a jeszcze więcej otrzymujesz sama.

Babcia na medal

jak żyć szczęśliwie

Powyższe zdjęcie, to śp. sławna babcia Betty. Miała tyle zapału do życia, uśmiechu i pozytywnej energii, że wiele młodych, zgnuśniałych, wiecznie narzekających osób mogłoby czerpać z Niej wzór do naśladowana. Chciałabym kiedyś być właśnie taka jak ona, pełna wigoru, uśmiechu i niegasnącego optymizmu. Umierała na raka, a potrafiła wygłupiać się do obiektywu fotograficznego obsługiwanego przez ukochanego wnuka. Ktoś powie, „na starość dziecinniejemy, to własnie ten efekt”. Jeśli tak jest, marzę o tym, by w trakcie przeżywania sędziwego wieku otaczać się osobami, które mają dla mnie czas i kochają moje starcze szaleństwa i fanaberie. Starość w pewien bardzo specyficzny sposób uwidacznia nasze wady i zalety podkreślając nasze usposobienie do życia, które dojrzewa na przestrzeni lat. Jeśli dzisiaj czujesz się samotna, (nie sama, lecz samotna) istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że za 40 lat nikt nie będzie w stanie zaciągnąć Cię na integracyjny wieczorek towarzyski. Każda obecnie przeżywana chwila determinuje to jaka będziesz w przyszłości, co będzie Cię wzruszało, a co raniło. Każdy dzień przybliża Cię do mety, do dnia kiedy Twoje życie zgaśnie, pozostawiając za Tobą wyłącznie wspomnienia bliskich, rzeczy materialne, fotografie. Warto zrobić wszystko co możliwe z naszym życiem, aby płomień który kiedyś po sobie pozostawimy palił się jak najdłużej.

Babcia Justek

Często wyobrażam sobie siebie za około 40 lat i jestem prawie pewna, że jeśli dane mi będzie żyć, ciesząc się  pełnią władz umysłowych, będę malowała swoje usta różową szminką. To nic, że prawdopodobnie wyjadę poza ich kontur. To nadal będę ja. Kontrola wizerunku nie będzie już taka dokładna i precyzyjna, ręka nie uniesie ciężaru wykonania precyzyjnej kreski eyelinerem, lecz to nadal będę ja. Dobrym pomysłem ułatwiającym poranny makijaż byłyby pieczątki kosmetyczne, przeznaczone dla kobiet z deficytem równowagi i wzroku, tak by było szybko i elegancko. Jeden stempelek i makijaż oczu wykonany, prawdopodobnie ku uciesze moich wnucząt i koleżanek z Uniwersytetu X wieku. Podejrzewam, że będę też robiła plamy z bronzera w nieodpowiednim miejscu, kości staną się zapadnięte i wdzięcznie zmienią swe położenie. Róż na polikach stanie się kosmetykiem zakazanym, a ja z zawadiackim uśmiechem na ustach będę dodawała moim pysiom, soczystych, kolorowych plam. To nadal będę ja. Konturowanie? To dopiero będzie wyzwanie dla pędzla, gdyż z wiekiem nasze nosy staja się wydłużone, sprawiając wrażenie kartoflanych i pyrkatych. Czy ta chrząstka musi posiadać właściwości rozciągające właśnie w tym miejscu? Czy natura nie mogła wydłużyć nam na przykład nóg? Na starość rozrasta się również tkanka uszna, strach się bać.  W chwili obecnej mam się czym pochwalić, mam jednak nadzieję, że z biegiem lat, nie będę odbierała szumów komunikacyjnych z miast oddalonych o 15 kilometrów. Z upływem czasu podobno kurczy się szczęka i tutaj ponownie nie widzę korzyści, no chyba, że mniejsza szczęka = mniejsza żuchwa = mniejsza powierzchnia dla jedzenia = mniejsze kęsy = zgrabna sylwetka. Istnienie wielce prawdopodobna szansa, że doczekamy się wymarzonych wymiarów.

Ty i ja

Ile to czasu musi upłynąć nim każdy z nas będzie mógł tego doświadczyć?Czy będzie nam dane by móc popatrzeć w lustro i zobaczyć we własnych oczach zmęczony i przybladły błysk życia? Ile musimy przeżyć chwil radosnych, smutnych, wątpliwych, by poczuć na swej twarzy upływ lat i emocji? To nadal będziemy my. Nie denerwujmy się więc, gdy babcia lub dziadek prowadzą samochód z prędkością 30 k/h ze stale włączonym kierunkowskazem, chociaż nigdy nie mają w planach skrętu. Nie denerwujmy się jeśli przejście przez pasy trwa dłużej niż spacer po molo w Sopocie. Widząc ludzi starszych, przeglądajmy się w nich, poczujmy wyrozumiałość, cierpliwość i szacunek. Jeśli będzie nam dane doczekać takich chwil, z uśmiechem na ustach spotkamy się na Blog Senior Conference, by porównywać ilość zmarszczek, zrecenzować trwałość kremów do protez oraz porównać jakość i wytrzymałość laski rehabilitacyjnej. Prowadzić bloga przez 40 lat, to byłoby coś! Justekmakemesmile brzmi mało sędziwie, lecz to nadal będę ja. Mam nadzieję.

 Zadbaj o komfort starości już dziś, z każdego dnia  wyciskaj maksimum, okazując innym życzliwość i szacunek.  Justek

Owoc awokado sprzymierzeńcem pięknej cery

Author:
maseczka-z-awokado

Tego nie da się ukryć, my kobiety spędzamy wiele długich godzin na poszukiwaniu idealnej pielęgnacji i cudownych kosmetyków, które uczynią z nas kobietę o nieskazitelnej cerze. Najlepiej by wszystkie specyfiki działały szybko, skutecznie, najlepiej samoistnie i w trakcie snu. Niestety szybko i skutecznie można ugotować jedynie ryż błyskawiczny. W pielęgnacji i dbaniu o urodę liczy się przede wszystkim systematyka i zaangażowanie.  Często zapominamy o dobrodziejstwach jakie daje nam nasza planeta, rezygnując z półproduktów, tylko i wyłącznie ze względu na naszą wygodę i brak czasu. Znacznie łatwiej nałożyć na twarz gotową maseczkę, niż poświęcić czas na jej samodzielne przygotowanie, co niejednokrotnie bywa mocno pracochłonne.
Awokado, nazywane „masłem bogów” zawiera solidne ilości witamy E, która jak powszechnie wiadomo, neutralizuje wolne rodniki i sprawa, że wyglądamy ślicznie i młodo. Co prawda nie jest do końca wiadomo, co owi „bogowie” smarowali awokadowym masełkiem, ale na mojej twarzy i ciele ten dobroczynny owoc działa cuda. Skutków ubocznych nie stwierdzono.

Maseczka na twarz

Jako maseczka na twarz, owoc awokado polecany jest dla cer suchych, dojrzałych, zanieczyszczonych oraz ze skłonnością do rozszerzonych porów, działa wybitnie nawilżająco i przeciwzmarszczkowo. Po głębszej i wnikliwej analizie powyższego zdania, można dojść do wniosku, że ta maseczka sprawdzi się w przypadku każdego rodzaju cery. Brawa za spostrzegawczość!

Znajdziemy wiele modyfikacji i odmian maseczek z dodatkiem awokado. Ja podam Wam dzisiaj wersję najbardziej przez siebie uwielbianą, która wpływa pozytywnie na moją, już nie młodą facjatę, na której zmarszczki mimiczne rozprzestrzeniają się z prędkością mlecza polnego.

Zastosowanie tego maseczkowego mixu sprawia, że po zmyciu tej uroczej papki, odsłania nam się piękna, nawilżona cera (można brać udział w castingach i stać się bohaterem we własnym domu).

Receptura maseczki

½ rozgniecionego owocu awokado
1 żółtko (żółtko działa silnie nawilżająco i ujędrniająco)
1 łyżeczka oleju kokosowego (olej nawilża, złuszcza martwy naskórek, działa przeciwbakteryjnie)
½ startego jabłka (jabłko działa przeciwzapalnie, dodaje blasku cerze)
Wszystkie składniki mieszam i nakładam na twarz na około 15 minut, po czym spłukuje letnią wodą. Skład mojej maseczki zawiera żółtko o intensywnym kolorze, pozyskane od kur szczęśliwych, biegających i śpiewających piosenki, warto wybrać właśnie takie. Konsystencja może nie jest zachwycająca, ale to nic w porównaniu z efektami jakie daje regularna pielęgnacja ową miksturą. W moim przypadku, jest to minimum 2 razy w tygodniu.

awokado-w-pielegnacji

Peeling ma twarz/ciało

1/2 rozgniecionego awokado
2 łyżeczki oleju kokosowego
2 łyżeczki kwaśniej śmietany (kwas mlekowy przyśpiesza złuszczanie)
4 łyżeczki lekko rozgniecionych płatków owsianych (właściwości naturalnie peelingujące).

Wszystkie składniki łączę i nakładam na twarz i ciało, wykonując kilkuminutowy masaż. Ten naturalny peeling działa doskonale oczyszczająco i złuszczająco. Jest zbawieniem dla mojej tłustej cery z tendencją do rozszerzonych porów. Lubię po jego wykonaniu, zastosować omawianą wyżej maseczkę. Czuję jak to wszystko cudownie się uzupełnia. Peeling należy wykorzystać niezwłocznie po przygotowaniu, tak by płatki owsiane nie namokły, tracą tym samym swoje właściwości peelingujące.

Dla urody i korzystnego efektu warto się trochę pomęczyć, osobiście jestem fanką takich kosmetycznych męczarni. Nie jestem jednak kosmetyczną masochistką – kosmetyk musi działać, zachęcając tym samym do systematycznego stosowania.

Dzisiejszy romans z awokado uważam za owocny!

 

5 ulubionych wakacyjnych szminek

Author:
najlepsze-pomadki-na-lato

Lato lubi kolory a moje usta je kochają. Kiedy żar leje się z nieba, wyrazista pomadka to wybawienie, które w magiczny sposób przemienia nasze umęczone upałem twarze, w promienne, wypoczęte oblicze kobiety sukcesu. Intensywne, krzykliwe kolory na ustach przyciągają uwagę, odwracając wzrok od innych części kobiecej twarzy, które w okresie wakacji często przechodzą fazę urlopu od doskonałości. By zachwycić kolorystyką prezentowych na ustach szminek, trzeba wcześniej o nie odpowiednio zadbać. Właściwe nawilżenie, peelingi delikatnie złuszczające, odżywianie – bez tych zabiegów pielęgnacyjnych żadna pomadka nie spełni swojego zadania. Pozostanie Ci podkreślanie i skierowanie zainteresowania na oczy.

Bourjouis Rouge Edition 12h – nr 35 Entry Vip

Mój bezapelacyjny faworyt, w którym zakochuje się ponownie każdego dnia. Intensywne, półmatowe wykończenie, nadające ustom przyjemnego komfortu nawilżenia. Nałożona pędzelkiem, utrzymuje się długo, ale dwunastu godzin niestety nie jest w stanie przetrwać. Odcień entry vip to cudowna, malinowa soczysta czerwień. Kobieca, sexowna, lecz daleka od prowokującego i przesadnie wyzywającego wizerunku. Ideał zaprezentowany na zdjęciu profilowym powyżej.

szminka-pomarańczowa

Manhattan Perfect Creamy & Care – nr 34N

Soczysta pomarańczka z subtelną domieszką koralowych tonacji. Jej konsystencja jest zbliżona do żelowej, śliskiej, dlatego by uzyskać mocny efekt warto nakładać ją na przypudrowane usta. Ze względu na swoją transparentność pozwala na dowolne stopniowanie koloru, od lekkiego muśnięcia barwą po intensywny odcień. Pięknie błyszczy i zwraca uwagę oryginalną tonacją. Pachnie vibowitem. (więcej…)

Tankowanie, czyli blondynka na stacji benzynowej

Author:
jak-kobiety-tankuja-samochod

Panuje przekonanie, że nic tak nie zachwyca facetów jak widok kobiety samodzielnie tankującej własną furę. Przekonanie zmienia się diametralnie w brak przekonania, jeśli owa fura to nie fura, lecz fiat 126p przypominający bardziej wózek widłowy niż samochód. Nie jest to jednak tak istotne, jeśli kobieta swoją aparycją i urokiem osobistym odwraca uwagę od marki pojazdu, skupiając zainteresowanie wyłącznie na procedurze tankowania.  Stacja benzynowa to miejsce, gdzie niejedna kobieta straciła rozum, przeżywając niezapomniane chwile – rodem z filmu sensacyjnego.

Maślane oczy

Podjeżdżasz do dystrybutora, pełna napięcia i obaw wertujesz karty pamięci, przypominając sobie co „pije” Twoja bryka. Benzyna, gaz, diesel, drezyna… Nie, drezyna nie napędza, ona sama z siebie sunie. Liczysz, że los uśmiechnie się do Ciebie stawiając na Twojej drodze boya benzynowego, który wyręczy Cię w tej wątpliwej przyjemności. W tym miejscu stawiasz na utrzymanie kontaktu wzrokowego, w stylu kota ze Shreka. Rozwiany włos, radosny uśmiech zwiększą szansę na nieocenioną pomoc. Udało się. Usłyszałaś magiczne pytanie „za ile?” i poczułaś, że to będzie dobry dzień.

Warto pamiętać

Gdy Twoim rozanielonym oczom ukarze się boy benzynowy, zastanów się i pomyśl. Po której stronie masz wlew? Bezmyślne stanie w kolejce do tankowania, kiedy wlew paliwa znajduje się po niewłaściwej stronie, może pogrążyć Twoją inteligencję i sprawić, że kolejny raz na stację będziesz jeździła do pobliskiego miasta. Jeśli uwiódł Cię wzrok pracownika i odstałaś swoje pomimo, że nie masz szans na tankowanie (chyba, że zamówisz ekspresowo dźwig, który odwróci Twoją maszynę we właściwą stronę), masz jedno wyjście. Odjedź w popłochu, w stylu sprytnej wymówki, że niby pozostawiłaś zupę na gazie lub oczekujesz kuriera, który właśnie w tym momencie chce wręczyć Ci kosmetyczne pudełeczko szczęścia. (więcej…)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram