Looking for Something?
Yearly Archives

2016

Jak schudłam 30 kilogramów, czyli moja metamorfoza i dalsze plany

Author:
metamorfozy-odchudzanie

Miesiąc grudzień to w przypadku wielu osób czas podsumowań, refleksji i przemyśleń. Nie byłabym sobą, gdybym nie chciała podzielić się z Wami moją historią, która pomimo tego, że kończy pewien etap mojego życia, to mam wrażenie, że stwarza mi niesamowite możliwości by pójść o krok dalej, i osiągnąć cel główny o którym zawsze marzyłam. Nie chcę się zatrzymać, mam ogromny apetyt na więcej, co w przypadku utraty kilogramów znaczy oczywiście mniej. Już wiem jak smakuje sukces, kiedy z zapłakanej kobiety, ważącej 103 kg, przeistaczasz się inną osobę, która nie chce tracić czasu na smutek i obwinianie całego świata o swoją otyłość. Moja metamorfoza pt. jak schudłam 30 kilogramów, została opublikowana na blogu Moniki Gabas, samozwańczej doktor lifestyle, która potrafi nieźle zmotywować do działania, ale również w przejrzysty i klarowny sposób edukuje społeczeństwo z zakresu dietetyki i zdrowego stylu życia. Uwielbiam! Szczerze przyznam, że podobne przemiany, nigdy nie potrafiły mnie trwale zmotywować. Owszem, lubiłam je oglądać, w myślach wizualizowałam, jakby to było tak spektakularnie schudnąć, czuć się pięknie i sexownie, ale nic poza tym. Te 30 kilogramów, które opuściły moje ciało nie są konsekwencją oglądania pięknych, wysportowanych ciał, które możemy oglądać na blogach i profilach znanych trenerów personalnych. Owszem, to potrafi dać kopa, pokazać, że wiele można osiągnąć, ale w moim wypadku było to zdecydowanie za mało. Dla mnie utrata wagi, okazała się trudną walką z własnym charakterem i trybem życia, który przez 30 lat przyzwyczaił mnie do tego, że nigdy nie byłam zgrabna i wysportowana. To dlatego chudłam te 30 kilogramów przez długie trzy lata. (więcej…)

Najdziwniejsze hasła z wyszukiwarek, cześć IV

Author:
hasla-z-google

W końcu jest! Najdziwniejsze hasła z wyszukiwarek, to seria która dojrzewała i dojrzewała. Już się bałam, że zamiast dojrzeć, stanie się coś co przyprawiało mnie o ból w prawym przedsionku serca – śmierć naturalna serii, spowodowana brakiem materiału. Intrygujące hasła z wyszukiwarek po prostu się nie pojawiały. W czeluściach analiz statystyk wyszukiwarki, królowały zapytania o pełne robaków końcówki banana, dietę odchudzającą i bunt trzylatka. Nuda jak nic. Od ostatniego wpisu z tej serii upłynęło sporo czasu, ale to jeden z tych wpisów, nad którym kontrolę przejmują czytelnicy. Wpis ten powstawał w towarzystwie uczucia jakim jest oczekiwanie. Tak to już jest, że jak czegoś bardzo chcesz i czekasz z utęsknieniem wzdychając czule, to coś jak na złość nie chce się pojawić. Tak było dokładnie w tym przypadku.

Jak napisać, że jestem pod wrażeniem tego, że ktoś dostrzegł mój talent

Wersja 1 – ironiczna. Serio, jestem pod wrażeniem, że dostrzegłeś mój talent. Co prawda, spodziewałem się, że nastąpi to szybciej, ponieważ jestem błyskotliwy i inteligentny, ale rozumiem, pełen szacun – niektórzy potrzebują więcej czasu by zatrybić, to co inni pojmą w jednej chwili. Wersja 2 – asertywna. Nie wiem, jak napisać, że jestem pod wrażeniem tego, że dostrzegłeś mój talent, więc po prostu tego nie zrobię. Będę pod wrażeniem – kupię na allegro stroboskop ledowy i z wielkiej wdzięczności, porażę cię łuną dyskotekowego światła. Gratis.

Jak flirtować pod stołem

Mowa ciała niejedno ma imię. Flirtowanie nierozerwalnie wiąże się kokieterią, pobudzaniem zainteresowania, prezentowaniem naszych atutów. By skutecznie flirtować pod stołem, należy wybrać odpowiednią strategię. Na każdego działa coś innego. Koniecznie należy wziąć pod uwagę potrzeby i oczekiwania partnera, z którym to przyjdzie nam flirtować. Wyróżniamy dwie strategie flirtowania pod stołem. Strategie pasywną oraz aktywną. Strategia aktywna to działania mające na celu zafascynowanie i wzbudzenie podziwu, zaintrygowanie. Instrukcja. Rozgrzej stopy intensywnie pocierając piętę o piętę, palce o place i zacznij uprawiać swoisty „tupot małych stóp 3”. Zmieniaj tempo i kierunki podrygiwania. Pokaż siłę i energię, która dzięki przyjmowaniu magnezu w tabletkach, skumulowała się w obszarze twoich łydek. W momentach kulminacji energii, dotknij nieśmiało stopę partnera i obserwuj jego wzrok, który powie ci, czy zmierzasz w dobrym kierunku. Jeśli trafisz na zdeklarowanego romantyka, powinieneś zwolnić tempo z tupotu, na tak zwany „slow balet”. W ten sposób przejdziesz płynnie w zastosowanie elementów strategii pasywnej. Zmysłowe pocieranie nogi od stołu, muskanie piętą krawędzi obrusu.  To wszystko tworzy aurę tajemniczości i głębi, sprawiając, że stajesz się obiektem pożądania zupełnie przypadkowo. Niby nie robisz nic wyjątkowego, a jednak twoje ciało wysyła komunikat – moje stopy są w trybie slow, a to jest teraz cholernie modne!

Czy mężczyźni noszą koka?

Jak mają to noszą.

Podejście dyplomatyczne do mężczyzny pieniędzy

Kochanie, wydaje mi się, że koniecznie musisz kupić sobie nowe buty. Taki przystojniak musi mieć ładne trzewiki, to atrybut faceta z klasą i z kasą. Pozwól, że zrobię to dla ciebie. Jesteś tak zapracowany, że nie mam sumienia wysyłać cię na zakupy/ Do domu wracają dwie pary obuwia, dwie damskie. Kobieta nie mogła się zdecydować, który męski fason wybrać, a paragon porwał halny, dokładnie w chwili, kiedy to własnie odbierała od niego telefon. Jego wina, mógł wybrać inny, dogodny moment. Nie ma paragonu, nie ma dowodów, nie ma przestępstwa.

Dlaczego mój facet denerwuje się gdy zadaje mu pytania?

A dlaczego ty sama musisz je zadawać? Taka natura. Nie bez powodu jeden z pierwszych programów typu talk-show „Sto pytań do” był prowadzony naprzemiennie przez dwie kobiety. Z pewnymi rzeczami nie ma co dyskutować.

Czym ująć mężczyznę za serce

Sanki? Nowa konsola? Talony na darmowe piwo w najlepszej knajpie w mieście? Segregacja skarpet? Nie. Pomyśl o sobie. Ujmij go za serce własną oszczędnością i asertywnością w podejmowaniu decyzji. Zamiast kupić piwo do lodówki, czy nowe sitko do domu, przesiej przez nie własne potrzeby i kup sobie nowe szpilki. Ujmij go za serce faktem, że kupiłaś je w kolorze jego oczu, które masz na zawsze przy sobie. I w sercu i w pamięci.

Jestem za bardzo rozbrykany, jak być bardziej zdołowanym

Brykającego zwierzęcia nikt nie jest w stanie oduczyć hasania bez celu. To zew natury z którym wygra jedynie weterynarz i solidna dawka środka uspokajającego. Brykającego mężczyznę okiełznać może jedynie czas, zdobyte doświadczenie oraz umiejętne sposoby rozładowania napięcia. Uprawiaj sport, oglądaj paradokumenty, graj w podchody, nawadniaj ziemię. Zmęczenie fizyczne i psychiczne, dostarczy twojej aparycji potrzebnej powagi, a twarz nabierze wyrazu człowieka, który potrafi brykać z grymasem zdołowania. Nadal będziesz sobą, ale staniesz się bardziej wiarygodny.

Abyś nie tracił siły i odwagi w dążeniu do celu

No pewnie, że tak!

Mężczyzna uwodził mnie wzrokiem

Podejrzewam, że czas przeszły użyty w tym wyznaniu, sugeruje, że na uwodzeniu wzrokiem się skończyło. Czujesz się rozgoryczona. Uwodzenie wzrokiem niestety bardzo łatwo pomylić z innymi, męskimi zachowaniami, nie mającymi nic wspólnego z miłosnymi zalotami. Spojrzenie wiele mówi, ale to obserwacja mowy męskiego ciała da Ci pewność, czy to faktycznie było uwodzenie, a nie problemy z soczewką, astygmatyzm lub niesymetrycznym ustawieniem gałek ocznych. Jeśli jego wzrok uwodził, w tak zwanym ruchu jednostajnym ciągłym i był jednorazowy – odpuść. Uwodzenie to proces, który może być krótki, ale gdy się powiedzie, z pewnością nie będziesz w stanie go przeoczyć.

Całe lato chodziłam w bikini i w klapkach

Rozumiem, że cały miesiąc wrzesień spędziłaś na staniu w kolejce do apteki po zasypkę na odparzenia? Szacun.

To, że udaję ślepą nie znaczy, że nie widzę

Toż to oczywista oczywistość, przecież udawanie, a rzeczywistość to dwie różne kwestie. To, że kobieta udaje wysportowaną, nie oznacza, że po ciemku i w samotności nie wyjada z tajemnej szafki wszystkich słodyczy i jest to jej jedyną dyscypliną sportową. Chwila kiedy kobieta udaje, że nic nie widzi, jest jasnym i klarownym sygnałem, że w grę wchodzi uruchomienie dodatkowego odbiornika, który znajduje się w jej uszach. Odbiera i wizję i fonię jednocześnie. Wynalazek ponadczasowy. Kobieta, która nie widzi, a i tak wszystko dokładnie wie. Przyczajona logika, a jakże skuteczna.

Nie ma pytań bez odpowiedzi, są tylko te, które zostały zadane niewłaściwej osobie. Justek

 

 

Charakterystyka ofiary, kto jest podatny najbardziej na stanie się ofiarą?

Author:
ofiara-przemocy-psychicznej

Gdy słyszymy historie osób doświadczających przemocy psychicznej w związku, często zastanawiamy się, jak to możliwe, że w związku który uchodził za idealny, działo się tyle złego. Nic nie było słychać i nic nie wskazywało na to, by za zamkniętymi drzwiami działo się coś niepokojącego. Para jak wiele innych. Przemocy psychicznej nie zobaczysz w postaci siniaków i ran. To rany na sercu, duszy i umyśle, do których musisz się często solidnie dokopać by je dostrzec. Bywają skrzętnie ukrywanie i kamuflowane maską, która niejednokrotnie potrafi uśpić czujność nawet bystrego otoczenia. Przemoc psychiczna bywa często błędnie klasyfikowana, jako docieranie się partnerów (to minie), ekspresyjność jednego z małżonków w stylu włoskim (ten typ tak ma), czy awantury na tle niezgodności charakterów (jesteśmy inni). W naszym życiu bardzo często jesteśmy świadkami wzajemnych ubliżań, braku szacunku, krytyki czy wyśmiewania poglądów.  Z jednej strony ten rodzaj przemocy pojawia się bardzo często w podziemiu codziennego świata ofiar, z drugiej jednak strony, każdy z nas bez wątpienia byłby w stanie podać co najmniej jeden przykład z własnego otoczenia. Czy reagujemy, czy wyciągamy pomocną dłoń? Nie sztuką jest zaklasyfikować człowieka do kategorii „ofiara przemocy psychicznej”, sztuką jest nauczyć się sposobów, które pomogą ją wysłuchać, wesprzeć i zrozumieć.  Słysząc stanowcze wyznania „przecież ja nie dałabym/nie dałbym sobą tak pomiatać! Gdyby partner mnie dołował, obrażał i krytykował wyraziłbym stanowczy sprzeciw”, zastanówmy się czy faktycznie jesteśmy gotowi by oceniać sytuację której nie znamy? (więcej…)

Spotkanie z Iloną Felicjańską jako próba charakteru

Author:
ilona-felicjanska-recenzja

2 września w moim rodzinnym mieście Nowym Sączu, odbyło się autorskie spotkanie z Iloną Felicjańską, które związane było z promocją nowej książki „Znalazłam klucz do szczęścia”. Spotkanie odbyło się w jednej z moich ulubionych knajpek, klimatycznej i kameralnej kawiarni ETC. Gdy dotarłam na miejsce, natychmiast w moim sercu pojawiła się emocja, która wyjątkowo nie była dla mnie zaskoczeniem. Była to obawa, czy na miejscu pojawi się wystarczająca ilość osób, by móc uznać ją za przyzwoitą. Czułam silny dyskomfort związany z niską frekwencją, której gdzieś tam z tyłu głowy mocno się obawiałam. Wiele osób na hasło Ilona Felicjańska ma przed oczami osobę, która niewiele może wnieść do życia innych. Skandalistka, alkoholiczka, była modelka, która z braku innej alternatywy na życie i pomysłu na zarabianie szmalu, pisze książki i lansuje się na ściankach. Robi wszystko, ale nic co można uznać za wartościowe i istotne. To celebrytka z przeszłością, której nie da się wymazać. Jesteśmy pamiętliwi w stosunku do innych osób i dziwnym trafem mamy skłonność do wybiórczego zapamiętywania grzeszków i niepowodzeń.    (więcej…)

Kiedy dobry bloger przestaje pisać

Author:
kryzys-w-blogowaniu

Zawsze kiedy dobry bloger przestaje pisać, tworzyć, działać, zaczynam się zastanawiać kiedy ja podejmę taką decyzję. Czy ją podejmę? W jakich okolicznościach to nastąpi? Czy będę żałowała tej decyzji? Siedziałam sobie spokojnie na mojej ulubionej kanapie, powtarzałam angielskie słówka, liczyłam kalorie właśnie zjedzonego obiadu oraz oczywiście w tak zwanym między czasie buszowałam po fejsie w niewiadomym celu. Ustaliłam z Justkiem, że nowe wpisy będą pojawiały się regularnie, raz w tygodniu, rozpoczynając wraz z nadejściem tendencyjnej daty 1 września. Nie mogłam jednak usiedzieć spokojnie na czterech literach, gdy nagle moim oczom ukazała się treść, która całkiem na poważnie, mocno mnie zasmuciła. Jedna z moich ulubionych blogerek, Monika z bloga Moja Sztukoteka, napisała, że zawiesza pisanie bloga na czas nieokreślony. Pomyślałam sobie, że wiele bym dała, by czas nieokreślony trwał w tym wypadku maksimum tydzień, góra dwa. Ta sytuacja zrodziła w mojej głowie eksplozję myśli. Co czuję kiedy inny, dobry bloger przestaje pisać? Jak mogłabym mu pomóc? Nie oczekuję, że ten tekst wpłynie na zmianę decyzji, ale mam nadzieję, że ma szansę na popatrzenie na kryzysy blogowe w innej odsłonie. Blog to już nie pamiętnik chowany do szuflady, to przestrzeń która żyje. Po jej zamknięciu może pojawić się najprawdziwsza pustka. I to w dwóch sercach. Blogera i czytelnika. (więcej…)

See Bloggers 2016. Wspomnienia, odczucia, refleksje

Author:
see-bloggers-recenzja

Zgłaszając się na See Bloggers 2016 oczekiwałam cudu. Oczekiwałam, że stanie się coś, co mną wstrząśnie, zmieni mój blogowy światopogląd, sprawi, że nagle stanę się rozpoznawalna i sławna. Nie wiem co ja sobie wtedy myślałam i czym się kierowałam, ale czułam, że w Gdyni z pewnością mnie oświeci, a prelekcje i warsztaty rozwieją wszystkie moje wątpliwości pt. „w którą stronę powinnam pójść z blogowaniem?” Oczekiwałam gamy pomysłów, które dostarczą mi inspiracji i ukierunkują mój nieustający mętlik w głowie. Nic podobnego się nie wydarzyło. Chaos, który towarzyszy moim myślom jest teraz jeszcze większy. Wbrew pozorom to nie jest wadą wydarzenia See Bloggers. Konferencje tego typu, nigdy nie będą dawały gotowych odpowiedzi, na co naiwnie liczyłam, a będą jedynie skłaniały do myślenia, otwierając oczy i nierzadko dostarczając niezapomnianych wspomnień. Na See Bloggers otrzymałam jednak coś, co dało mi siłę i wiarę, że to co robię ma sens. Według wielu z udzielających się prelegentów, sukces osiągają ludzie z pasją, ludzie prawdziwi, pełni emocji i autentyczności. Poczułam się tym faktem usatysfakcjonowana, gdyż zawsze marzyłam, by tak własnie żyć. Sukces można pojmować na wiele różnych sposobów, jednak dla mnie największą wygraną są ludzie, dzięki którym pomimo zwątpień i dylematów, wciąż i nieustająco chcę tworzyć to miejsce. Bloger bez serca, bez znajomości i czytelników, jest niczym studnia bez wody, która przestaje spełniać swoje zadanie. Jest, bo jest. A ja czuję się potrzebna. Czuję, że wygrałam. Czuję, że jestem we właściwym miejscu, dzięki Wam. Dzięki temu, że to Ty tutaj jesteś, ja chcę po prostu być, po prostu pisać i czerpać z tego niesamowitą radość i satysfakcję. Wszystkie osoby z którym miałam możliwość porozmawiać, wymienić serdeczności, utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że duma z bycia blogerką, nie jest przypadkowa. To niesamowita społeczność. Cieszę się jak cholera, że jestem jej częścią. Wielki szacunek należy się organizatorom, ciężko sobie wyobrazić jak wiele przygotowań i pracy stoi za tym wydarzeniem. Za rok zgłaszam się w ciemno, bez względu na proponowaną tematykę warsztatów. Chcę być tam ponownie, przede wszystkim dla energetycznej atmosfery, cudownych osób i pojawiających się w głowie przemyśleń. Darmowe drinki, dary losu i przekąski są tylko idealnym dopełnieniem całości. Obserwacja znanych i sławnych ludzi również. (więcej…)

Co zrobić gdy dziecko panicznie boi się much

Author:
jak-poradzic-sobie-z-lekiem-dziecka

Lato, wakacje, sezon grillowy, wieczorne spacery. Brzmi tak przyjemnie i błogo, że automatycznie nabrałeś ochoty na pyszną i lekkostrawną sałatkę zjedzoną w trakcie rodzinnego pikniku. Miękki kocyk przygotowany, zielona i soczysta trawka oczekuje na gości, mięsko zamarynowane, pomidorki koktajlowe czekają by stać się elementem kolorowego szaszłyka. Już masz to wszystko w głowie, idealnie skomponowałeś rodzinne posiedzenie, jednak wszystko odbywa się jedynie w fazie Twojej wyobraźni. To co miłe i przyjemne dla wszystkich, dla Ciebie staje się męczące. Twoje dziecko panicznie boi się owadów. A Ty panicznie boisz się jego reakcji, przecież muchy są wszędzie. Tłumaczenie, że to tylko nieszkodliwa i niegroźna mucha nic nie daje, to nie działa. To wyłącznie Cię dziwi i niepokoi. Nie jesteś w stanie zasłonić wszystkiego moskitierą, nie jesteś też samodzielnie w stanie pomóc własnemu dziecku, chociaż tak bardzo byś chciał. Czujesz bezsilność. Z takiego błahego, niepozornego problemu stworzył się stan, który skutecznie utrudnia funkcjonowanie Waszej rodziny. Co zrobić gdy dziecko panicznie boi się much ? Masz wyłącznie dwa wyjścia. Przeczytaj ten tekst do końca i potraktuj lęk Twojego dziecka na poważnie. Nie tylko smoków i duchów można się bać. Much i innych owadów również.  (więcej…)

Jak pozostać sobą w dzisiejszym świecie

Author:

Ostatnio otrzymałam wiadomość prywatną z prośbą o wyjaśnienie, poradę, być może sugestię dotyczącą tego, w jaki sposób udaje mi się łączyć wiele elementów życia. Mówiąc wprost, jak ja to wszystko ogarniam? Pracuję, bloguję, ćwiczę, gotuję, uczę się, jestem żoną, mamą, córką, ciocią, koleżanką, przyjaciółką, a do tego jeszcze fanką dbania o urodę i garderobę. A przy tym jestem zazwyczaj uśmiechnięta i optymistyczna, mam siłę i energię, którą mogłabym się podzielić przynajmniej z jedną osobą, która jest mówiąc delikatnie – osowiała. Jak to się dzieję, że gdy mnie spotykasz, mam pomalowane paznokcie, na powiekach lśni modny cień, na włosach nie widać odrostu przypominającego wymuszone ombre? Jak to się dzieję, że na fejsie pojawiają się zdjęcia potraw, które wyglądają na pracochłonne i czasochłonne, a na zdjęciach potreningowych zupełnie nie przypominam umęczonej wysiłkiem kobiety? Jak to się dzieję, że ciągle coś robię, rozwijam swoje pasje i umiejętności? Jak to możliwe? Przecież doba ma jedynie 24 godziny, a ja nie mam nadprzyrodzonych mocy by ją naciągnąć i wydłużyć. Jak pozostać sobą w dzisiejszym świecie, nie prowadząc przy tym jednoosobowej konkurencji z codziennością i z tym kto wygra – Ty, czy może Twoja gorsza wersja, pełna organizacyjnych niedoskonałości? (więcej…)

Kiedy porównywanie się z innymi może być Twoim wrogiem

Author:
jak-nie-porownywac-sie-z-innymi

Czy chcesz czy nie, porównywanie się z innymi jest naturalnym i całkiem normalnym zjawiskiem. Obserwujesz świat, dostrzegasz różnice, dokonujesz przemyśleń. Wszystko jest pod kontrolą, kiedy porównywanie się z innymi daje Ci motywacyjnego kopa i popycha Twoje działania w kierunku korzystnych zmian. Sytuacja komplikuje się nico bardziej, gdy efektem porównywania się z innymi są jedynie negatywne emocje, które wpływają destrukcyjnie na Twoje samopoczucie i samoocenę. Jedyne co czujesz to wielką niesprawiedliwość świata i bezsilność wobec faktów, na które nie masz wpływu. Doszukujesz się w swoim życiu błędów, straconych szans. W zestawieniu z innymi czujesz się nijak. Tracisz cenną wiarę w siebie i własne możliwości. Życie decyduje za Ciebie, widocznie tak musi być – nie każdy musi być szczęśliwy. Ktoś wygrał, więc całkiem logiczne, że i ktoś skazany jest na przegraną. Tylko dlaczego to właśnie na Ciebie musiało paść? Inni mają lepiej.  (więcej…)

Jak dbać o rozwój osobisty gdy jesteś wszechstronny?

Author:
rozwoj-osobisty

Kiedy pisałam artykuł o tym, że wszechstronność jest super, naprawdę tak myślałam. Co więcej, nadal, wciąż i nieustająco wierzę, że bycie człowiekiem o wielu zainteresowaniach i pasjach stwarza wiele ciekawych możliwości, rozwija i rozszerza pryzmat myślenia. Niestety, zdarza się, że w końcowym rozrachunku, gdy człowiek zadaje sobie pytanie do czego tak naprawdę zmierza, pada mglista i nieciekawa odpowiedź – nie wiem. Chwile, kiedy uzmysławiasz sobie, jak wiele potrafisz, jak wiele Cię interesuje, jak wiele byś chciał zrobić, o dziwo potrafią zdołować i przygnębić. Jak to? Ano tak, bo niby wszystko jest pod kontrolą, a tak na poważnie to nic z tego nie masz. Masz jedynie satysfakcję, która podbuduje Twoje ego, dostarczając chwilowej energii. W wyniku bycia usatysfakcjonowanym możesz się uśmiechnąć, podskoczyć, wykonać podwójny tulup w wyimaginowanych łyżwach, jednak dzięki zadowoleniu nie przeżyjesz, nie zrobisz zakupów, nie puścisz totka. Wszechstronność jest cudowna jedynie wtedy, kiedy potrafisz przełożyć kapitał intelektualny na kapitał materialny. Mówiąc językiem prostym – jeśli potrafisz zarabiać na swojej pasji, oznacza to, że jesteś człowiekiem szczęśliwym. Spełniasz się. Jeśli się zastanawiasz, co zrobić by wreszcie ruszyć z miejsca, a wciąż nie masz konkretnego pomysłu – czegoś Ci brakuje. (więcej…)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram