Looking for Something?

A za 40 lat? Moja wizja starości…

Author:
jak cieszyć się z życia na emeryturze

Starość ma wiele wymiarów i odcieni. Od subtelnej bieli, przez błękit, róż, brąz, aż po przytłaczającą i depresyjną szarość i czerń. Bez wględu na prezentowaną barwę  i usposobienie człowieka, okres starości wzbudza we mnie wielką czułość i wzruszenie. Za każdym razem wymiękam, jestem gotowa oddać seniorom wszystko, łącznie z moimi nadprogramowymi kilogramami czego niejednokrotnie potrzebują, tracąc siłę mięśni i ciała. Jeśli jesteś uroczą lub nawet mniej uroczą babuleńką lub dziaduniem z pewnością ustąpię Ci miejsca, oddam milion bezinteresownych przysług, uśmiechnę się szeroko, okazując życzliwość i szacunek. Przyznaję, ze niejednokrotnie wychodzę na tym korzystnie, niczym Chuck Norris na zniżkach na manicure hybrydowy, nie zamierzam jednak rezygnować z mojej słabości. Czuje się szczęśliwa, robiąc to co dyktuje mi serce. Oczywiście, nie robię tego interesownie, miło jest jednak usłyszeć słowo „dziękuję” lub poczuć ciepło odwzajemnianego spojrzenia. Bywa, że na swojej drodze spotykam seniorów rodem z kina grozy, których aparycja i niechęć do innych osób ma za zadanie skutecznie powstrzymać mnie przed okazaną życzliwością. Nie zniechęcam się jednak. Bycie dobrym i miłym to najcudowniejsza forma egoizmu, dajesz coś innym, a jeszcze więcej otrzymujesz sama.

Babcia na medal

jak żyć szczęśliwie

Powyższe zdjęcie, to śp. sławna babcia Betty. Miała tyle zapału do życia, uśmiechu i pozytywnej energii, że wiele młodych, zgnuśniałych, wiecznie narzekających osób mogłoby czerpać z Niej wzór do naśladowana. Chciałabym kiedyś być właśnie taka jak ona, pełna wigoru, uśmiechu i niegasnącego optymizmu. Umierała na raka, a potrafiła wygłupiać się do obiektywu fotograficznego obsługiwanego przez ukochanego wnuka. Ktoś powie, „na starość dziecinniejemy, to własnie ten efekt”. Jeśli tak jest, marzę o tym, by w trakcie przeżywania sędziwego wieku otaczać się osobami, które mają dla mnie czas i kochają moje starcze szaleństwa i fanaberie. Starość w pewien bardzo specyficzny sposób uwidacznia nasze wady i zalety podkreślając nasze usposobienie do życia, które dojrzewa na przestrzeni lat. Jeśli dzisiaj czujesz się samotna, (nie sama, lecz samotna) istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że za 40 lat nikt nie będzie w stanie zaciągnąć Cię na integracyjny wieczorek towarzyski. Każda obecnie przeżywana chwila determinuje to jaka będziesz w przyszłości, co będzie Cię wzruszało, a co raniło. Każdy dzień przybliża Cię do mety, do dnia kiedy Twoje życie zgaśnie, pozostawiając za Tobą wyłącznie wspomnienia bliskich, rzeczy materialne, fotografie. Warto zrobić wszystko co możliwe z naszym życiem, aby płomień który kiedyś po sobie pozostawimy palił się jak najdłużej.

Babcia Justek

Często wyobrażam sobie siebie za około 40 lat i jestem prawie pewna, że jeśli dane mi będzie żyć, ciesząc się  pełnią władz umysłowych, będę malowała swoje usta różową szminką. To nic, że prawdopodobnie wyjadę poza ich kontur. To nadal będę ja. Kontrola wizerunku nie będzie już taka dokładna i precyzyjna, ręka nie uniesie ciężaru wykonania precyzyjnej kreski eyelinerem, lecz to nadal będę ja. Dobrym pomysłem ułatwiającym poranny makijaż byłyby pieczątki kosmetyczne, przeznaczone dla kobiet z deficytem równowagi i wzroku, tak by było szybko i elegancko. Jeden stempelek i makijaż oczu wykonany, prawdopodobnie ku uciesze moich wnucząt i koleżanek z Uniwersytetu X wieku. Podejrzewam, że będę też robiła plamy z bronzera w nieodpowiednim miejscu, kości staną się zapadnięte i wdzięcznie zmienią swe położenie. Róż na polikach stanie się kosmetykiem zakazanym, a ja z zawadiackim uśmiechem na ustach będę dodawała moim pysiom, soczystych, kolorowych plam. To nadal będę ja. Konturowanie? To dopiero będzie wyzwanie dla pędzla, gdyż z wiekiem nasze nosy staja się wydłużone, sprawiając wrażenie kartoflanych i pyrkatych. Czy ta chrząstka musi posiadać właściwości rozciągające właśnie w tym miejscu? Czy natura nie mogła wydłużyć nam na przykład nóg? Na starość rozrasta się również tkanka uszna, strach się bać.  W chwili obecnej mam się czym pochwalić, mam jednak nadzieję, że z biegiem lat, nie będę odbierała szumów komunikacyjnych z miast oddalonych o 15 kilometrów. Z upływem czasu podobno kurczy się szczęka i tutaj ponownie nie widzę korzyści, no chyba, że mniejsza szczęka = mniejsza żuchwa = mniejsza powierzchnia dla jedzenia = mniejsze kęsy = zgrabna sylwetka. Istnienie wielce prawdopodobna szansa, że doczekamy się wymarzonych wymiarów.

Ty i ja

Ile to czasu musi upłynąć nim każdy z nas będzie mógł tego doświadczyć?Czy będzie nam dane by móc popatrzeć w lustro i zobaczyć we własnych oczach zmęczony i przybladły błysk życia? Ile musimy przeżyć chwil radosnych, smutnych, wątpliwych, by poczuć na swej twarzy upływ lat i emocji? To nadal będziemy my. Nie denerwujmy się więc, gdy babcia lub dziadek prowadzą samochód z prędkością 30 k/h ze stale włączonym kierunkowskazem, chociaż nigdy nie mają w planach skrętu. Nie denerwujmy się jeśli przejście przez pasy trwa dłużej niż spacer po molo w Sopocie. Widząc ludzi starszych, przeglądajmy się w nich, poczujmy wyrozumiałość, cierpliwość i szacunek. Jeśli będzie nam dane doczekać takich chwil, z uśmiechem na ustach spotkamy się na Blog Senior Conference, by porównywać ilość zmarszczek, zrecenzować trwałość kremów do protez oraz porównać jakość i wytrzymałość laski rehabilitacyjnej. Prowadzić bloga przez 40 lat, to byłoby coś! Justekmakemesmile brzmi mało sędziwie, lecz to nadal będę ja. Mam nadzieję.

 Zadbaj o komfort starości już dziś, z każdego dnia  wyciskaj maksimum, okazując innym życzliwość i szacunek.  Justek

  • http://babskiepisanie.blogspot.com Babskie pisanie

    Sama nie wiem jaka chciałabym być za tych parędziesiąt lat. Najbardziej, ostatnim czasem, rozczulił mnie obraz szóstki rodzeństwa, z których każde szczęśliwie dobija do setnych urodzin. I chyba, najbardziej ze wszystkiego, chciałabym za kilkadziesiąt lat być zadowoloną z życia staruszką, uśmiechniętą, radosną, która przeżyje te 100 lat, albo i więcej :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też bardzo bym chciała żyć z uśmiechem, optymizmem. Niestety nie mam rodzeństwa, czego bardzo żałuję:(

  • http://krasnoludkiprzysterach.me Hai Le

    Urzekłaś mnie tym postem, aż z uśmiechem spojrzałam w swoje pierwsze zmarszczki i z niecierpliwością zaczęłam wyglądać kolejnych.
    Ja jeszcze mam zamiar farbowac swoje białe włosy na tęczowe kolory. Bo kolorowe babcie to dopiero są pozytywne!

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      A ja chyba pozostawię je białe, pierwszy raz będę miała platynowy blond bez żółtych tonów;)

  • http://alchemiakobiecosci.com/ margaritum

    Wspaniały tekst, uśmiechnęłam się tysiąc razy :)) Ciepły i wzruszający, a jednocześnie bardzo mądry. Jesteś dobrą i szlachetną osobą, taki szacunek i czułość dla staruszków to niecodzienna rzecz. I masz rację, o tym jaka będzie nasza starość decydujemy już teraz, budując kapitał miłości, dobrych więzi i poczucia humoru. To, co teraz zasiejemy, zbierzemy w przyszłości. Warto o tym czasem pomyśleć.
    No i koniecznie widzimy się na Blog Senior Conference! ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Nie wiem czy jestem dobrą osobą, ale bardzo się staram:) Koniecznie się widzimy, mam jednak nadzieję, ze nastąpi to już niebawem:) Przynajmniej bardzo bym chciała;)

      • http://alchemiakobiecosci.com/ margaritum

        Obowiązkowo. Coś się zorganizuje :)

  • http://www.vademecumblogera.pl/ Beata Redzimska

    Uwielbiam babcie Betty, a i czuje ze polubie babcie Justek z rozmazana szminka wokol twarzy. ha ha ha Pozdrawiam serdecznie Beata

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Babcia Beatka też będzie czadowa;)

  • http://www.rzetelne-recenzje.blogspot.com/ OnAlwaysTogether

    Bardzo fajnie to ujęłaś :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dzięki:)

  • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

    Bardzo pięknie to wszystko opisałaś i jak zwykle rozbawiłaś. Niestety będąc młodymi nie zdajemy sobie jeszcze sprawy, że za kilkadziesiąt lat to my będziemy toczyć się z balkonikiem, będzie nas łupać w krzyżu, przez co nie będziemy zachęcać innych do rozmowy… Ale tak, w makijażu niczym szmaciana lala to nadal będziemy my.
    A Blog Senior Conference, obowiązkowo wszyscy się widzimy <3

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Teraz sobie wyobraziłam siebie z balkonikiem…:) Ja nie mogę się doczekać jak Was wszystkich poznam, oby jak najszybciej:)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    Ostatni akapit ujął mnie szczególnie. Blog Senior Conference mówisz? Może najpierw spotkajmy się w końcu na jakiejś nieco bliższej? :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Koniecznie, nie wytrzymam tak długo bez poznania Ciebie i tylu wspaniałych osób:)

  • http://www.zurnalistka.pl/ Żurnalistka

    Wygląda na to, że mamy podobne podejście do osób starszych. Ja jednak boję się starości. Nie wyobrażam sobie bycia zdana na czyjąś łaskę, wszechobecnego bólu i ciężkości bytu. Dodatkowo social naszego państwa nie napawa optymizmem na przyszłość.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też sobie tego nie wyobrażam. Prawda jest jednak taka, że nigdy nie wiadomo jak potoczy się Nasze życie, w każdej chwili i w każdym wieku może spotkać Nas ból, choroba…Ważne by cieszyć się z tego, że jest tu i teraz:)

  • http://www.kiedymamaniespi.blogspot.com/ Katarzyna O

    Ciekawe spojrzenie na bieg czasu i „starość”.
    Bardzo mądry i potrzebny tekst, ponieważ obecnie brakuje szacunku i podziwu dla starszych.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja również to obserwuję:(

  • http://www.mojasztukoteka.pl/ Monika Dudzik

    Przepiękny i wzruszający tekst! Czasami myślę o starości, ale nie jestem względem siebie tak uprzejma i ciepła. Przeraża mnie wizja samotności i tego, że mogę nie zachować umysłowej sprawności – naprawdę się tego boję, a nigdy nie wiadomo, jak to będzie, gdy starość człowieka w końcu dopadnie…

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Oczywiście, nigdy nie wiadomo, ale też nie wiadomo co będzie jutro. Nie będziesz samotna, jesteś blogerką;) Masz Nas!

      • http://www.mojasztukoteka.pl/ Monika Dudzik

        Nawet nie wiesz, jak takie słowa podnoszą na duchu:)))

  • http://angelikaniedzwiedzka.blogspot.com/ An gie

    Mam nadzieję, że będę bardziej babcią w stylu Madonny, niż taką typową :D Że nie będę ciągle narzekać i uprzykrzać życia innym, a moje wnuczki będą mnie uwielbiać :D

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Oj też bym chciała…byle tylko nie przesadzać z medycyną estetyczną. Mam nadzieję, że mi nie odbije;)

      • http://angelikaniedzwiedzka.blogspot.com/ An gie

        O wyglądzie nie mówię, ale o zachowaniu :D Staram się tak dbać o siebie, żeby na starość wyglądać jak najlepiej :D

  • http://krolowa-karo.blogspot.com/ Królowa Karo

    Bardzo mądry post i jak zawsze czytałam z uśmiechem. Ja zawsze sobie mówię, że trzeba być dobrym i pogodnym człowiekiem, bo emocje na starość zawsze wychodzą na twarzy. No popatrz jak pięknie się zestarzała Anna Dymna…

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dokładnie. Mam nadzieję, ze wypijemy niejedną kawkę by dbać o nasze kontakty towarzyskie:)

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    Bardzo mądry tekst! Mam bardzo podobnie z tą uprzejmością dla starszych, a jednocześnie przypomniałaś mi o takim ważnym zdarzeniu. Kiedyś, jadąc autobusem spojrzałam na starszą panią i przeanalizowałam dokładnie jej zmarszczki. Co przeżyła, że jej twarz wyrażała tak wiele negatywnych emocji? Nie wiem, może miała ciężkie życie, a może po prostu utraciła gdzieś radość z niego. W pamięć szczególnie wryły mi się zapadnięte kąciki ust. Zapadnięte tam bardzo, że wyglądała tak przerysowane bajkowe postaci, które „uśmiechają się” w drugą stronę, gdy łuk wyraża nie radość a smutek i zdenerwowanie. Pomyślałam, że musiała niezbyt często wyginać usta w łuk radości. Wtedy obiecałam sobie, że będę znajdować jeszcze więcej powodów do uśmiechu, bo nie chcę na starość być babcią wiecznie wykrzywioną. Chciałabym się kiedyś spotkać na Blog Senior Conference! :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też bardzo bym chciała być uśmiechniętą, optymistyczną, mało zgryźliwą i upierdliwą. Pracujemy na to całym życiem, więc mam nadzieję, że ja jak się już spotkamy na Blog Senior Conference to się uśmiejemy, wypijemy lampkę winka i rozbawimy towarzystwo:)

  • http://wolniej.com.pl Aleksandra Jedlińska

    Blog Senior Conference? Piszę się!

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      :)))

  • http://modoweopowiesci.pl Laura Maria

    Ja, z moją niezdrową obsesją śmierci, piekielnie boję się starości. Tak się złożyło, że najczęściej w rodzinie miałam do czynienia z osobami cierpiącymi na demencję czy alzheimera i niestety istnieje duże prawdopodobieństwo, że i ja na nie zapadnę. Często myślę, że wolałabym nie dożyć starości, niż być niedołężna i zależna od otoczenia. Zazdroszczę optymistycznej wizji.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Nie myśl o tym…Ja przed 5 lat mieszkałam i opiekowałam się chorą babcią. Poznałam ciemną stronę starości. Odwiedzam również schorowaną Panią Weronikę, która jest samotna i mieszka w domu opieki…To wszystko jest prawdziwe, to wszystko jest życiem…ale wiele zależy od Nas. Nie zamartwiaj się więc tylko doceniaj każdą chwilę, żyj z optymizmem a i starość będzie wtedy lżejsza;)

      • http://modoweopowiesci.pl Laura Maria

        Wszyscy moi dziadkowie zmarli, gdy byłam dzieckiem, więc nie opiekowałam się nimi, ale pamiętam za dobrze, co ta choroba robi z człowiekiem. Moja mama prowadzi dom opieki, przez to wszystko otaczają mnie tylko ponure wizje starości…

        • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

          Przykro mi, że tak czujesz:( Mam nadzieję, że nadejdzie czas gdy zmienisz podejście. Bardzo bym chciała i życzę Ci tego…

          • http://modoweopowiesci.pl Laura Maria

            Dziękuję ;*

  • http://bigeyes.pl Justyna Ignaczak

    Fajnie, że poruszasz taki temat. Starość – ja chyba nigdy się nie zmienię. Mimo wieku będę słuchała rock’a, chodziła na szpilach i nigdy nie zrezygnuję z makijażu. Dostosuję go oczywiście do wieku, ale nie wyjdę z chaty bez tapety, nie ma wała ;) Co z tego, że będę stara i pomarszczona? Malowanie się to może będzie moja jedyna przyjemność! Hehehe

  • http://biegowaja125.blogspot.com/ Malgorzata Wrzesinska

    A ja chciałabym siebie widzieć w przyszłości – jako osobę aktywną fizycznie i intelektualnie :) Może będę pisać pamiętnik – tak jak teraz bloga i swojego bloga będę wnukom czytać :)

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    Ja się widzę siedzącą w otoczeniu wnucząt i opowiadającą o moim szalonym życiu! I jeszcze chcę obejrzeć miliony filmów (wreszcie będzie na to czas), nadrobić wszystkie książkowe zaległości, układać puzzle i dowiadywać się nowych rzeczy! :D Ależ mnie ucieszyła ta wizja! :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Cudowna wija;) No i oczywiście będziesz nam pięknie opowiadała o tych wszystkich filmach:)

  • http://socjopatka.pl Socjopatka

    piękna wizja pojawiła się w Twojej głowie ;) ja nigdy jakoś skrupulatnie nie zastanawiałam się nad swoją starością, ale mam jedynie nadzieję, że spędzę ją u boku mojego męża- a on będzie na mnie patrzył w ten sam sposób co teraz. Nic mi więcej nie potrzeba ;)

  • gin

    Ja jakoś jeszcze nie myślę o sobie w podeszłym wieku. Za daleko jeszcze…

  • http://www.rosaline.com.pl/ Rosaline

    Tak, blog takiej starszej osoby mógłby być hitem. Ale jednak nie chciałabym prowadzić bloga aż do późnej starości, później będę miała wiele inny biznesów na głowie.
    Ja wyobrażam sobie siebie już w tych ostatnich latach jako fajną starszą babkę, która gra w ekskluzywnym domu starców w pokera. Tak po amerykańsku :D

  • http://nevena.pl Nevena

    Ciekawy temat, nigdy się nad tym nie zastanawiałam (och, to tak dużo czasu…). Myślę, że będę wesołą emerytką:D

  • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

    My będziemy zupełnie innymi babciami niż nasze:). Już nasi rodzice są zupełnie inni. Kiedy byłam mała, to w tamtych czasach 60-cio letni ludzie byli staruszkami, to byli ludzie urodzeni przed wojną. A moich rodzice są bardzo aktywni, fajnie wyglądają i w ciąż postrzegam ich jako młodych. To co dopiero będzie z nami?;).

  • http://www.evelinebison.blogspot.com Eveline Bison

    Rany! Jak tak sobie pomyślę o sobie jako babci….to jeszcze nie umiem sobie tego wyobrazić…;) Będę na pewno piekła muffinki :) I czytała książki obok mojego ukochanego – tak jak teraz :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Z pewnością będziesz piękną babcią:))

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    A ja wiem jak będę wyglądać za 40 lat ;) dokładnie to wiem… Moja babcia żyła lat 99 i 6 miesięcy i wyglądała dokładanie tak jak ja będę wyglądać ;). Nadal będę miała swoje kości policzkowe, nadal będę miała ten błysk w oku i nadal będę sprawna fizycznie. Mam nadzieję, że uda mi się wtedy też podnieść sztangę, a malować też nadal się będę i będę ciągle sobą ;). Mam przed sobą jeszcze wiele, wiele lat – uwaga nadchodzę ;).

  • http://www.pracowniakobiecosci.com.pl Monika Wyderka-Chodak

    Dzięki, że wywołałaś ten uśmiech na mojej twarzy. Ja marzę o starości na podobieństwo „niemieckich staruszków”. Czyli odłożone parę groszy i podróże w te miejsca, które jeszcze nie udało mi się odwiedzić. Oczywiście w tej mojej wizji jestem sprawną staruszką z uśmiechem na twarzy.

  • http://www.usmiechodrana.com Usmiech Od Rana

    Ja tez czasem wyobrazam siebie za 40 lat, jesli wlasnie dane mi bedzie przezyc do tych lat. Czesto patrzac na swoja Babcie czy Prababcie zastanawiam sie, jak to ja bede wygladala w tej roli. Moja Prababcia ma 84 lata i trzyma sie bardzo dobrze, czasem myli imiona wnuczek i prawnuczek, ale to nic…to wlasnie jest piekne. :)

  • http://www.mocnakawka.pl/ Mocna Kawka

    Ja nie potrafię wyobrazić sobie siebie za 40 lat, to z mojej perspektywy strasznie długi okres czasu. W swoim poście poruszyłaś jednak ważny temat szacunku do starszych, o którym zawsze trzeba pamiętać.

  • Ruda Paskuda

    Pięknie to ujęłaś!!!
    Mam nadzieję, że za 40 lat będę aktywna tak jak teraz. Nie zgnuśnieję siedząc w bamboszkach przed telewizorem ;)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram