Looking for Something?
Browsing Category

Ma-ma

Co zrobić gdy dziecko panicznie boi się much

Author:
jak-poradzic-sobie-z-lekiem-dziecka

Lato, wakacje, sezon grillowy, wieczorne spacery. Brzmi tak przyjemnie i błogo, że automatycznie nabrałeś ochoty na pyszną i lekkostrawną sałatkę zjedzoną w trakcie rodzinnego pikniku. Miękki kocyk przygotowany, zielona i soczysta trawka oczekuje na gości, mięsko zamarynowane, pomidorki koktajlowe czekają by stać się elementem kolorowego szaszłyka. Już masz to wszystko w głowie, idealnie skomponowałeś rodzinne posiedzenie, jednak wszystko odbywa się jedynie w fazie Twojej wyobraźni. To co miłe i przyjemne dla wszystkich, dla Ciebie staje się męczące. Twoje dziecko panicznie boi się owadów. A Ty panicznie boisz się jego reakcji, przecież muchy są wszędzie. Tłumaczenie, że to tylko nieszkodliwa i niegroźna mucha nic nie daje, to nie działa. To wyłącznie Cię dziwi i niepokoi. Nie jesteś w stanie zasłonić wszystkiego moskitierą, nie jesteś też samodzielnie w stanie pomóc własnemu dziecku, chociaż tak bardzo byś chciał. Czujesz bezsilność. Z takiego błahego, niepozornego problemu stworzył się stan, który skutecznie utrudnia funkcjonowanie Waszej rodziny. Co zrobić gdy dziecko panicznie boi się much ? Masz wyłącznie dwa wyjścia. Przeczytaj ten tekst do końca i potraktuj lęk Twojego dziecka na poważnie. Nie tylko smoków i duchów można się bać. Much i innych owadów również.  (więcej…)

Matki nauczycielki są najgorsze. Walka ze stereotypami

Author:
nauczycielka-matka

Pamiętam, jak jeszcze byłam uczennicą szkoły podstawowej niejednokrotnie słyszałam, że matki nauczycielki są najgorsze. Są przemądrzałe, wszystko wiedzą najlepiej, wszystko im przeszkadza, są wymagające i generalnie każde dziecko będące synem, bądź córką nauczycielki lekko mieć nie będzie. Ba! Nie tylko dziecko, cały wszechświat będzie miał pod górkę. Gdy na salony wkracza pani nauczycielka, lepiej nie dyskutować. Koniecznie należy zejść z drogi i pod żadnym pozorem nie wolno podejmować prób polemiki. Polemika i nauczycielka, to słowa wzajemnie się wykluczające. Moi znajomi, pracujący w różnych branżach, począwszy od gastronomi i przemysłu odzieżowego, skończywszy na wolnych zawodach związanych z branżą rozrywkową, w luźnych rozmowach o życiu, niejednokrotnie podnosili, że nauczycielkę można w bardzo szybki sposób rozpoznać. Nauczycielka to kobieta o dumie pawia, wyrozumiałości krokodyla i empatii dzika. Na hasło – jestem nauczycielką, na całe otoczenie pada blady strach. Kelner już wie, że napiwku raczej nie będzie, obsługa będzie zbyt wolna i mało kompetentna. Sprzedawca już na starcie straci nadzieję na prowizję, on zna ją bardzo dobrze. Będzie donosił, pomagał, doradzał, ale dzisiejsza wizyta w sklepie nie skończy się zakupem. Dzisiaj ulubiona klientka chce jedynie wyrobić sobie opinię na temat asortymentu i dokładnie pooglądać towar. No przecież ma prawo. Nauczycielka nie dokonuje zakupów w sposób pochopny, ona musi czuć się dopieszczona i przekonana o słuszności wyboru. A dodatku za warunki szkodliwe i przebywanie w towarzystwie nauczycielek, nie ma i nie będzie. Życie jest trudne, ale czy to wina nauczycielek?

(więcej…)

Dlaczego nie czuję instynktu macierzyńskiego

Author:
gdy-nie-czuje-instynktu-macierzynskiego

Jakiś czas temu, a dokładniej 9 lat temu na jednym z portali internetowych udzielałam porad maści wszelakiej. Wynikało to z potrzeby serca i umysłu – mam tak od zawsze. Pomaganie w każdy możliwy sposób sprawia mi ogromną przyjemność, dlatego z nieukrywanym zapałem spełniałam się emocjonalnie w odpisywaniu na zapytania, troski, problemy. Odpisywałam nawet na dylematy związane z nawracającymi hemoroidami, chociaż nie ukrywam, ten temat jest mi zupełnie obcy po dziś dzień (dzięki Ci Panie!). Gdy powracam w dniu dzisiejszym do moich konwersacji, nie mogę uwierzyć, jak wiele zmieniło się w moim życiu, jak zmieniły się moje poglądy, emocje i uczucia. Kąpiel w mleku, maseczka z brzoskwini, pryszcze na plecach, walka z wągrami oraz nawracający efekt jojo, to najczęstsze tematy życiowych rozterek. Pojawiały się również inne zagadnienia. Nie chodziło w nich o uzyskanie odpowiedzi, lecz o potrzebę zrozumienia.

Pytanie

Mój problem jest straszny bo nie mogę sobie z nim poradzić. Otóż mam już 24 lata i dalej nie czuję w sobie tego co czują inne kobietki w mym wieku i młodsze. Nie czuje instynktu macierzyńskiego i wiem na chwile obecną, że chyba nigdy go nie poczuje. Nie mogę sobie wyobrazić tego ze mogłabym mieć dziecko (sama czuje się nim jeszcze). Nie mogę sobie wyobrazić, że mogłabym już wziąć ślub. Boże czy ja jestem nienormalna?? Nie znam nikogo takiego kto myśli jak ja, pomóżcie mi!!

Moja odpowiedź

Ja również mam 24 lata i nie wyobrażam sobie ślubu,  założenia rodziny i na razie nie czuję instynktu macierzyńskiego. Nie uważam, że jest to jakaś moja wada bądź powód do wstydu. Kiedy miałam 20 lat, bardzo chciałam wyjść za mąż, mieć dzieci. Nie wynikało to z faktu, że poczułam nieodparty instynkt macierzyński, lecz z faktu, że większość moich koleżanek zakładało w tym czasie rodziny – zazdrościłam im szczęścia. Ja wiem jaki jest powód mojego myślenia – nie czuję się w pełni kochana i nie czuje się bezpieczna, a tylko na bazie tego można zbudować szczęśliwą rodzinę. Dlatego lepiej nie snuć w głowie planów o domku z ogrodem i gromadce dzieci, można się zdołować jak cholera. Może kiedyś, jak życie mnie zaskoczy. Nie wiem czy masz przy sobie tego jedynego, podejrzewam, że tak, i to dlatego doszukujesz się odpowiedzi na pytanie „dlaczego nie czuję instynktu macierzyńskiego”? Być może poczujesz nieziemską chęć posiadania bobasa niedługo, a być może nigdy. Jednak zastanów się czy aby ten instynkt, którego się w sobie doszukujesz, nie jest wytworem naszej kultury, gdyż w pewnym wieku „pasuje” mieć dziecko. Wobec powyższego czujemy presje społeczną, wkurzają nas pytania innych osób o nasze prywatne kwestie dotyczące posiadania bądź nieposiadania bobasa i rodziny. Ja owszem chciałabym być w życiu szczęśliwa i mieć rodzinę, ale w tej chwili o tym nie mogę myśleć, napawa mnie to obawą przed tym co będzie. Inne kobiety lecą w wir pracy, nauki, chcą być samodzielne, samowystarczalne. Moda na singlowy styl życia coraz bardziej staje się być widoczna. Każdy jednak ma prawo wyboru i nie masz się czym stresować i niepokoić, bo to TY kierujesz własnym życiem i od Ciebie zależy jego bieg. Życzę szczęścia i zadowolenia z własnych wyborów.

Rzeczywistość

Kiedyś faktycznie było mi bardzo daleko do chęci posiadania męża, dzieci. Domek z ogródkiem to inna sprawa, to zawsze jest, było i będzie mile widziane. W życiu uczuciowym byłam na innej, jednoosobowej planecie miłości, bez nadziei, bez planów i marzeń. Dzisiaj jestem żoną, matką, chociaż nie wszystko się zmieniło. Nadal uwielbiam szczypiorek i borykam się z nadprogramowymi kilogramami. No i wiem jak pomagać osobom z problemem hemoroidów. Czasami łapię się na myśli „gdybym tylko mogła, chciałabym zostać matką o wiele, wiele wcześniej”. Móc mogłam, ale przecież wcześniej nie chciałam. Zapominamy, że czas nie tylko leczy rany, ale również modyfikuje nasze przekonania i potrzeby. Nie możemy się cofnąć, ale też nie powinnyśmy nic przyśpieszać. Mając 24 lata usilnie potrzebowałam utrzymać szczupłą sylwetkę, dzisiaj usilnie potrzebuję ją zmienić. Diametralny zwrot akcji.

Ty

Nie ważne w którym roku przeczytasz ten test. Nie ważne ile osób będzie chciało wpłynąć na Twoją decyzję pokazując Ci zdjęcia uśmiechniętych bobasków, sugerując, że to ostatni dzwonek. Bez względu na wszystko, masz prawo by czuć się ze swoją decyzją dobrze. Bez względu na to czy będzie to społecznie aprobowane czy nie. Wszyscy wiemy, że na siłę da się zrobić wiele, czasami da się zrobić nawet coś niewyobrażalnie trudnego. Wiem coś o tym, sama wbiłam się w sukienkę w rozmiarze 42 nosząc rozmiar 46. Jednak co z tego, że się udało? Sukienka swoje wytrzymała, jednak po pewnym czasie strzeliła z siłą katapulty, rwąc materiał na strzępy wielkości apaszki. Być może Ty dałabyś radę przechodzić w ciasnej kiecce cały sezon, czując się zgrabna i powabna. Konsekwencją byłaby jedynie szybka wizyta u lekarza z powodu przeciążenia przepony od nadmiernego wciągania brzucha. Każdy ma możliwość wyboru innej drogi. Każdy jest inny i każdy ma prawo decydować o wszystkim na własną odpowiedzialność. Nie będę Ci pisała, że bycie matką to najcudowniejsza rola życia. Bo to ja tak czuję. Ty możesz chcieć grać inną najcudowniejszą rolę w swoim życiu. I nie ma w tym nic złego, nic niestosowanego. Powszechnie mówi, że się wiele kobiet po prostu nie nadaję się na matkę. Myślę, że wszystkie się nadajemy, ale nie wszystkie czujemy potrzebę i chęć odkrycia tego talentu. Życie składa się z różnorodności, pomyśl, jakie byłoby nudne gdybyśmy wszystkie grały na wiolonczeli. Przepraszam, ono nie byłoby nudne, ono byłoby nie do zniesienia.

Dlaczego?

Życie jest pełne zwrotów akcji, niespodzianek i rozczarowań. Ciężko nad tym wszystkim zapanować, tak łatwo się pogubić. Dlaczego nie czujesz instynktu macierzyńskiego? Niestety nie wiem. Możliwych przyczyn mogą być tysiące, a nawet setki. Od obawy przed odpowiedzialnością, kwestie materialne, niestabilność związku, strach o zdrowie po czystą niechęć posiadania dzieci. Nie ważny jest powód, ważny jest skutek i Twoja odpowiedź na kluczowe pytanie. Czy chcesz coś zmienić, czy jest Ci dobrze? Postaraj się uszczęśliwić siebie, będzie Ci o wiele łatwiej uszczęśliwić innych.

Nie musisz chcieć zostać mamą, to nie jest obligatoryjne. Musisz jedynie postarać się być dobrym człowiekiem, tylko wtedy inne życiowe role przyniosą Ci satysfakcję i spełnienie. Justek

Bunt dwulatka, czyli sposoby na (nie)zbuntowanego anioła

Author:
bunt dwulatka co robić?

Słyszałaś to pewnie milion razy, – no tak, teraz to będzie masakra i tragedia w jednym, zaczyna się okres buntu, przygotuj się na ostrą jazdę bez trzymanki! Przeżyłaś bicie, szczypanie, drapanie, ataki histerii, płaczu i rzucania się po podłodze, ale co to dla Ciebie? Samo pytanie w jaki sposób radzić sobie z tak zwanym buntem dwulatka, powoduje dyskomfort i zakłopotanie. Nie do końca wiesz, jak na nie odpowiedzieć. Samo sformułowanie – bunt dwulatka, bywa nierzadko kontrowersyjnie ocenianie, jako nieodpowiednie, nieadekwatne słowo. Jakkolwiek to sklasyfikujemy, czas ten nierozerwalnie wiąże się z okresem sprzeciwów, protestów, poszukiwania granic oraz odczuwania potrzeby samodzielności i autonomii. Możesz definiować go jak tylko chcesz, wielce prawdopodobne, że doskonale wiesz, o jakich sytuacjach mowa.

(więcej…)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram