Looking for Something?
Browsing Category

Rozwój Osobisty

Kiedy porównywanie się z innymi może być Twoim wrogiem

Author:
jak-nie-porownywac-sie-z-innymi

Czy chcesz czy nie, porównywanie się z innymi jest naturalnym i całkiem normalnym zjawiskiem. Obserwujesz świat, dostrzegasz różnice, dokonujesz przemyśleń. Wszystko jest pod kontrolą, kiedy porównywanie się z innymi daje Ci motywacyjnego kopa i popycha Twoje działania w kierunku korzystnych zmian. Sytuacja komplikuje się nico bardziej, gdy efektem porównywania się z innymi są jedynie negatywne emocje, które wpływają destrukcyjnie na Twoje samopoczucie i samoocenę. Jedyne co czujesz to wielką niesprawiedliwość świata i bezsilność wobec faktów, na które nie masz wpływu. Doszukujesz się w swoim życiu błędów, straconych szans. W zestawieniu z innymi czujesz się nijak. Tracisz cenną wiarę w siebie i własne możliwości. Życie decyduje za Ciebie, widocznie tak musi być – nie każdy musi być szczęśliwy. Ktoś wygrał, więc całkiem logiczne, że i ktoś skazany jest na przegraną. Tylko dlaczego to właśnie na Ciebie musiało paść? Inni mają lepiej.  (więcej…)

Jak dbać o rozwój osobisty gdy jesteś wszechstronny?

Author:
rozwoj-osobisty

Kiedy pisałam artykuł o tym, że wszechstronność jest super, naprawdę tak myślałam. Co więcej, nadal, wciąż i nieustająco wierzę, że bycie człowiekiem o wielu zainteresowaniach i pasjach stwarza wiele ciekawych możliwości, rozwija i rozszerza pryzmat myślenia. Niestety, zdarza się, że w końcowym rozrachunku, gdy człowiek zadaje sobie pytanie do czego tak naprawdę zmierza, pada mglista i nieciekawa odpowiedź – nie wiem. Chwile, kiedy uzmysławiasz sobie, jak wiele potrafisz, jak wiele Cię interesuje, jak wiele byś chciał zrobić, o dziwo potrafią zdołować i przygnębić. Jak to? Ano tak, bo niby wszystko jest pod kontrolą, a tak na poważnie to nic z tego nie masz. Masz jedynie satysfakcję, która podbuduje Twoje ego, dostarczając chwilowej energii. W wyniku bycia usatysfakcjonowanym możesz się uśmiechnąć, podskoczyć, wykonać podwójny tulup w wyimaginowanych łyżwach, jednak dzięki zadowoleniu nie przeżyjesz, nie zrobisz zakupów, nie puścisz totka. Wszechstronność jest cudowna jedynie wtedy, kiedy potrafisz przełożyć kapitał intelektualny na kapitał materialny. Mówiąc językiem prostym – jeśli potrafisz zarabiać na swojej pasji, oznacza to, że jesteś człowiekiem szczęśliwym. Spełniasz się. Jeśli się zastanawiasz, co zrobić by wreszcie ruszyć z miejsca, a wciąż nie masz konkretnego pomysłu – czegoś Ci brakuje. (więcej…)

Cv dla blogera bez doświadczenia, czyli co zyskałeś prowadząc bloga

Author:
cv-dla-osoby-bez-doswiadczenia

Jeśli prowadzisz blog i jednocześnie szukasz pracy, masz świetną okazję by wykorzystać zdobytą wiedzę i umiejętności w trakcie sporządzania dokumentów aplikacyjnych. Cv nie jest dokumentem uniwersalnym. Aplikując na trzy różne stanowiska, powinieneś opracować trzy oddzielne życiorysy. Tylko w ten sposób, możesz być pewien, że są one przygotowane w rzetelny, dokładny sposób. Kluczem do napisania dobrego pod względem merytorycznym cv, jest dokładna analiza wymagań stawianych przez pracodawców. Jeśli rozłożysz na czynniki pierwsze zakres obowiązków, zyskasz ceną wiedzą o tym jakiego konkretnie kandydata szuka rekrutujący. Jestem przekonana, że wszyscy blogerzy zgodzą się ze mną, że prowadzenie bloga daje nam wiele korzyści. Często jednak zapominamy, że bycie blogerem to powód do dumy, to szansa na pokazanie zdobytych doświadczeń i umiejętności, które będą cenne w pracy na wielu stanowiskach. Ważne by umiejętnie to wszystko zinterpretować i dopasować do wymagań określonego stanowiska. By łatwiej było Ci dostrzec, jak wiele masz do zaoferowania, zinterpretuję dla Ciebie wymagania z różnych stanowisk, dopasowując je do doświadczeń możliwych do zdobycia w trakcie blogowania. To tylko przykłady, możesz je dowolnie komponować i zestawiać, a pole do popisu jest wielkie, niczym hektary powierzchni piaskowej na pustyni. Te wskazówki świetnie sprawdzą się dla osób, które nie posiadają jeszcze doświadczenia zawodowego i szukają swojej pierwszej pracy. Często osoby bez doświadczenia zawodowego zdobytego w pracy na etacie, czują się kandydatami bez szans na rynku pracy. Błąd! Prowadząc blog, zdobywasz niebywale cenne umiejętności, zdobywasz doświadczenie pozazawodowe, które będziesz chciał efektywnie wykorzystać w trakcie pracy docelowej. Wszystko zależy od Twoich chęci i podejścia do własnego bloga. Jeśli chcesz pozostać anonimowy, podejmujesz tematykę sprzeczną z wymaganiami i zakresem obowiązków stanowiska pracy o które się ubiegasz, traktujesz blog jako odskocznię od codzienności, zapewne nie będziesz chciał zaznajamiać pracodawcy z własną twórczością. Krytykując w sposób wulgarny obsługę restauracji, z pewnością nie będziesz chwalił się treścią tego tekstu w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko kelnera. Blog może pomóc, ale może nam również zaszkodzić. Osobiście, jestem dumna ze swojego, i pomimo iż posiadam kilkunastoletni staż pracy, bardzo chętnie wykorzystuję blogerskie umiejętności we własnym curriculum vitae.

(więcej…)

Wypalenie zawodowe blogera można pokonać

Author:
jak-wypala-sie-bloger

Patrzysz na datę ostatniego wpisu i z przerażeniem stwierdzasz, że upłynęły już trzy tygodnie a na Twoim blogu panuje cisza. Brak nowych komentarzy, brak nowych odsłon, brak życia. Brak wszystkiego co mogłoby dawać nadzieję, że jesteś potrzebny i niezastąpiony. Wypalenie zawodowe to psychiczne i fizyczne zmęczenie materiału, czytaj człowieka, które niesie za sobą szereg negatywnych emocji i doznań. Najczęściej spowodowane jest realizacją długotrwałego, wyczerpującego zadania. Co ciekawe, na wypalenie najsilniej narażeni są ludzie tworzący z pasją, oddani pracy, dający z siebie maksimum zaangażowania. Im silniejsze oddanie się konkretnej sprawie, tym silniejsze skutki niemocy i zrezygnowania. Bloger to zawód z wyboru, więc jeśli nim jesteś z pewnością niejednokrotnie doświadczysz uczucia kiedy poczujesz, że nie wiesz co dalej, a silne wahania nastroju w stylu „kończę zabawę” będą skutecznie bawić się z Tobą w kotka i myszkę. Czy bloger doświadcza wypalenia zawodowego? Czy jest możliwe by po kilku miesiącach regularnego pisania i dzielenia się częścią siebie z czytelnikami, poczuć zrezygnowanie, niechęć i pustkę? Wypalenie zawodowe będzie czyhało na Ciebie po kilku miesiącach, latach wytężonej pracy na etacie, a prowadzenie bloga może spowodować niechęć i zrezygnowanie już po kilkunastu wpisach. Zależnie od tego jak intensywnie będziesz żył blogowym życiem. Na etacie przygniecie Cię ogrom obowiązków, konieczność dotrzymania terminów, wszechobecny wyścig szczurów połączony z brakiem czasu na odpoczynek. W pracy blogera to blog stanie się Twoim prześladowcą, który będzie obnażał Twoją kondycję psychofizyczną całemu światu. Smutek, rozgoryczenie, problemy osobiste, 5 kilogramów na plusie, trądzik w widocznym miejscu – to wszystko trudno będzie Ci ukryć, oczywiście, jeśli założysz, że chcesz być sobą. A prawdopodobnie tylko w ten sposób masz szansę by przetrwać w blogowej rzeczywistości. Wypalenie zawodowe blogera można skutecznie pokonać, wystarczy być uczciwym wobec samego siebie. (więcej…)

Co robić kiedy interesuje Cię zbyt wiele jednocześnie ?

Author:
co-zrobic-kiedy-nie-wiesz-jaki-kierunek-wybrac

Chciałeś studiować na dwóch uczelniach. To były różne i zupełnie nie powiązane ze sobą kierunki. Byłeś przekonany, że to decyzja, która odmieni Twoje życie. Odmieniła jedynie miejsce zamieszkania i stan portfela. Niestety ku rozpaczy rodziny i znajomych studiowałeś na trzech kierunkach, nie kończąc nawet jednego. Klimat uczelni i studenckiego świata również nie zrobił na Tobie wrażenia. Inne miasto miało zapewnić emocje i doznania a w gratisie otrzymałeś jedynie bogaty pakiet rozczarowań. Pracowałeś w kilku miejscach, dłużej lub krócej. Lubisz ludzi, wiesz co to wolontariat i pomoc innym, jednak przez brak swojego miejsca w świecie czujesz się zakompleksionym introwertykiem. Interesowało Cię wiele, ale nic tak mocno i dobitne by zatrzymać na dłużej. Skaczesz po świecie zawodowym, wybierasz, szukasz, jednak nigdy nie wiesz czy to to. Próbujesz dalej. Pytanie o ulubioną pasję wpędza Cię w czarną rozpacz i frustrację, nigdy nie wiesz co odpowiedzieć. Po prostu nie wiesz co jest Twoją pasją, gubisz się w tym wszystkim. Interesuje Cię tak wiele, a masz poczucie, że nie interesuje Cię nic. Nic tak prawdziwie nie zawładnęło Twoim życiem, odczuwasz pustkę którą chcesz wypełnić czymkolwiek co zaspokoi głód.  Czujesz, że życie ucieka Ci przez palce a czas, zamiast zapisywać doświadczenia i ukierunkowywać Twoje predyspozycje działa na niekorzyść. Wszyscy mają „swoją niszę” a Ty nie masz niczego co byłoby Twoje, w czym czułbyś się swobodnie i naturalnie. Każdego dnia podejmujesz wyzwania, jednak nic nie daje Ci upragnionej satysfakcji. Jesteś przekonany, że aby osiągnąć sukces trzeba być specjalistą w jednej, góra dwóch dziedzinach. A Ciebie jak na złość, interesuje zbyt wiele. (więcej…)

Thorn, Jason Hunt, Ja

Author:
Thorn-Jason-Hunt

Nie ukrywam, musiałam się mocno nagimnastykować by ominąć atakujące mnie zewsząd recenzje innych blogerów. Nie jestem aż taka szybka i przewidująca, nagłówki niejednokrotnie miały okazję by mnie naprowadzić. Intuicja a właściwie logika podpowiadała mi, że powinnam niezwłocznie zaopatrzyć się w karteczki samoprzylepne by zapisywać tajemne zagadki, pytania i wątpliwości. Do mojej świadomości doszło również, że będę miała do czynienia z historią miłosną i brakiem poszanowania papieru – tekst mocno rozciągnięty i z powodzeniem można go zmieścić na 150 stronach. Najczęściej moim oczom ukazywały się porównania do Paulo Coelho, co nie powiem „lekko” mnie rozczarowało. Przeczytałam cztery książki tego autora i żadna, mimo sławy i spektakularnych sukcesów nie zrobiła na mnie wrażenia. Chciałam podejść do „Thorna” jak do randki w ciemno. Tylko ja i Jason Hunt, bez zapowiedzi, bez detektywistycznych spekulacji. Tylko my. Kto czyta, ten wie jak ryzykowna bywa własna interpretacja tekstów. Można wyjść na niezłego głąba, pojmując treść zupełnie inaczej niż cała reszta. Nie bałam się tego. Zawsze można sprytnie wytłumaczyć swoje doznania. Każdy ma prawo do własnego, subiektywnego odbioru i nawet analizę „Czerwonego kapturka” można tłumaczyć na wiele sposobów, wgłębiając się w relacje rodzinne babcia-wnuczka. Podejmując się charakterystyki rodziny opartej na ironicznym pytaniu „gdzie pozostała część familii”? Jeśli randka w ciemno, to nie było innej możliwości, musiałam oddać się tej przyjemności jednorazowo, bez rozdrabniania się na drobne. Czterokrotnie robiłam podejście i gdy już byłam po kilku stronach zawsze coś lub ktoś nie pozwalało mi dokończyć. Aż wreszcie udało się i w kilka godzin przeczytałam całość, co nie było takie trudne jak myślałam. 4 godziny z przerwami na radości i przyjemności i po strachu.

Pryzmat

Każdy ma takiego Paulo Coelho jakiego sam chciał poznać. Według mojej wiedzy to brazylijski pisarz i poeta, a ja z Brazylii to celebruję wyłącznie własne kobiece kształty i ćwiczenia na pośladki pani Chodakowskiej. Jason Hunt to całkiem niczego sobie mężczyzna, który nie tak dawno był Kominkiem i tak jak prawdziwe palenisko rozbudził we mnie potrzebę wiedzy. Blogowej rzecz jasna. Możecie wierzyć lub nie, ale nie tak dawno, bo z dwa miesiące temu, kiedy dostałam intratną propozycję napisania tekstu o środkach opatrunkowych, to własnie w przeczytanej już dwukrotnie książce „Blog” szukałam pomocy. Pomyślicie, przecież to łatwe, nie potrafiłaś sama w kulturalny sposób napisać „nie, dziękuję, czy ja wyglądam na higienistkę lub pielęgniarkę?” Oczywiście, że mogłam, ale chciałam poznać mechanizmy, stać się świadoma świata o którym nie miałam i pewnie jeszcze nie mam pojęcia. Nie mogę powiedzieć, że jestem stałą czytelniczką bloga Jasona, prześladującą fanką czekającą na nowy wpis z błyskiem w oku i czekoladą w ręce. Sporadycznie unoszę się gdzieś nad blogiem doceniając pracę autora. Mój pryzmat najtrafniej przedstawia dialog z agentem, strona 196. (więcej…)

Drogi wiodące do szczęścia według Bogdana Wojciszke

Author:
kobieta-zmienna-jest-ksiazka

Moim oczom i uszom coraz częściej ujawniają się narzekający, marudzący i zrzędzący ludzie, którzy wiecznym niezadowoleniem i pesymizmem wpływają korzystnie, jedynie na sprzedaż ziołowych środków uspokajających. Notoryczna zgorzkniałość bywa zaraźliwa, to epidemia która rozprzestrzenia się wśród  naszego społeczeństwa z prędkością światła. Czy łatwo jest być szczęśliwym?  Łatwo nie jest i nigdy nie było, ale spróbować nie zaszkodzi. Wiele zależy od Nas samych, dlatego  warto zadbać, by codzienność przynosiła nam zadowolenie i poczucie spełnienia.

Czytając książkę Bogdana Wojciszke „Kobieta zmienną jest” zastanawiałam się nad powodami, które sprawiają, że w moim życiu staram się być optymistką, kobietą z uśmiechem w oczach, odporną na ciągłe biadolenie społeczeństwa. Odnalazłam w tej książce własną interpretację zasad, które sprawiają, że mam siłę i ochotę by cieszyć się każdym dniem. Tak po swojemu.

Każdy nosi buty, ale nie każdy tego samego rozmiaru. Podobnie szczęście-każdy może je osiągnąć, ale na różne sposoby. B.Wojciszke

Obuwnicza metafora

Wojciech Cejrowski  w trakcie realizacji swoich programów prezentował z dumą bose stopy, które to wielokrotnie doświadczały darmowej wentylacji. Legendy głoszą, że szewc i Pan Cejrowski związani są miłością platoniczną, nie skonsumowaną.  Pan Wojciech nosząc się boso, prawdopodobnie chciał podkreślić przynależność do świata natury, sprawić, że stopy staną się twarde i wytrzymałe – przygotowane do męczących podróży. Przełamał pewien stereotyp, że człowiek i buty to dobrana para. Nie jest ważne jaki model obuwniczy wybierzesz, ważne jest jedno – nie da się być szczęśliwym „nosząc niewygodne buty”. By poznać komfort i wygodę własnego życia, trzeba się postarać, trzeba poszukać swojego modelu, i co najważniejsze należy o ten fason systematycznie dbać.

12 dróg prowadzących do szczęścia

Wyrażanie wdzięczności

Wdzięczność to uczucie będące informacją zwrotną na doświadczone dobro. Wyobraźmy sobie niecodzienną sytuację. Poranek. Twój królewicz szykuje Ci śniadanie, serwuje jajecznicę z jajek od kur szczęśliwych, podając ją na bambusowej tacy, pełnej płatków róż. Nie da się ukryć, w takich chwilach wyrażasz swoją wdzięczność. Jesteś mile zaskoczona i cieszysz się, jak Węgier po otrzymaniu dostawy mielonej papryki. To było takie cudowne! Jeśli owa sytuacja jest na Twoje szczęście codziennością, stałą rutyną, to Twoje podziękowanie, ograniczy się jedynie do braku focha i awantury. Wyrażaj wdzięczność zawsze, słowo „dziękuję” nie traci na wartości, nawet jeśli jest używane codziennie. Ten miły akcent pozwoli Ci docenić  znaczenie małych przyjemności i nauczy, że warto cieszyć się również z drobnych gestów.

Ćwiczenie optymizmu

Mądre ćwiczenie optymizmu. Jeśli jesteś puszystą Afroamerykanką, prawdopodobnie na niewiele zda się Twój optymizm w zakresie stania się czternastoletnią baletnicą. Jednak jeśli tylko będziesz chciała, możesz stać się zgrabną, seksowną tancerką w swoim wieku. Przy odrobinie wysiłku i środków finansowych nawet o 5, 10 lat młodszą. (więcej…)

Adres mailowy w korespondencji z pracodawcą

Author:
adres mailowy cv

Byłam przekonana, że wpisy tego typu nikomu już nie służą, że wszystko jest jasne i klarowne jak budowa cepa. No tak, ale czy wszyscy wiedzą, że cep to narzędzie rolnicze do ręcznego młócenia zboża, składający się z dzierżaka i bijaka? Ano właśnie. Życie kolejny raz pokazało, że to co oczywiste dla mnie, niekoniecznie musi być oczywiste dla każdego. Przeżyjmy to jeszcze raz…

Nazwa

Nie używaj w nazwie maila słów, które mogą sugerować, że mieszkasz w dolinie Muminków, ważysz 105 kilogramów lub masz problemy emocjonalne. Nazwy w stylu włóczykij89, pannamigotka84, buziaczek105, nataliagalanonim, nie dodadzą Ci profesjonalizmu a potencjalnych pracodawców postawią w stan poirytowania i frustracji. Tym brakiem poważnego podejścia do tematu, osiągniesz wątpliwy sukces, niczym Małysz na trampolinie.  Spojrzenie na Twój adres mailowy, to intuicyjne zerknięcie na Twój „dom”, chcesz czy nie chcesz, rekruterzy szybko ocenią Twoje „mieszkanie”.  Mieszkasz w szopie lub lepiance? Podejmij natychmiastową przeprowadzkę, w bezpieczne, komfortowe miejsce.

Lojalność

Nie pisz z maili firmowych. Wysłanie maila z adresu firmy odzieżowej np. justynah&m, na maila innej, konkurencyjnej firmy odzieżowej np. rekrutacjaorsay, zasugeruje pracodawcy, że nadal identyfikujesz się ze starą marką i nie jesteś do końca pewna swojej decyzji. Owszem, może to pokazywać twoją prawdomówność, rzetelność, ale lepiej nie ryzykować. Są osoby, które dopatrują się w tej czynności nieuczciwej rywalizacji, podstępu i braku lojalności. W tej kwestii nie ma miejsca na spekulacje i domysły, graj w otwarte karty. Unikniesz wzbudzania podejrzeń o chęć zostania tajnym obserwatorem, w stylu „strzelam tajnymi informacjami celnie niczym Lucky Luck do braci Dalton”.

Przejrzystość

Twój adres mailowy powinien być jasny i czytelny. Jeśli twoja nazwa to karolinabrzeczyszczykiewiczzdomuhonoratabardejowa@o2.pl i jest tak długa, jak droga do osiągnięcia wymarzonej sylwetki, możesz mieć pewność, że tym wyborem podważysz bystrość swojego umysłu. Po pierwsze nikt tego poprawnie nie przeczyta, bo zrobi co najmniej z 10 literówek, po drugie nikt nie chce stracić wzroku wpatrując się w ciąg liter, jak na badaniu u okulisty. Na tym zapewne skończy się Twoja przygoda z rekrutacją. Na pierwszy rzut oka, może wydawać się to oryginalne, ale tylko na pierwszy. Zdecydowanie korzystniej jest zabłysnąć czymś innym, wymagającym większych nakładów intelektualnych. No chyba, że jest to tekst specjalny, hasło, które chcesz przekazać pracodawcy, w stylu marzeopracywfirmiex. Bywa, że ten kontrowersyjny zabieg zwraca uwagę, jest uznawany za oryginalny i przebojowy. Jest to już jednak podjęcie indywidualnego ryzyka , czyli wyższa szkoła jazdy.

Aktualność

Każdy adres powinien zostać uaktualniany, mailowy również. Jeśli zmieniłaś imię, nazwisko, płeć, Twój mail powinien być zgodny ze stanem faktycznym. Wpisywanie nazwiska panieńskiego, jeśli jesteś już mężatką, powoduje niepotrzebny chaos i wprowadza dezorientacje u osób przyjmujących korespondencje i przygotowujących ją do dalszych etapów rekrutacji.

Jednoznaczność

Nie pisz wiadomości z podwójnych adresów mailowych, sprzecznych i kompatybilnych jak siekiera i grzebień. Pracodawca nie może nawet przez moment zastanawiać się „ale o co chodzi, czy ten drugi to adres Twojego psychologa?”. Nie prowadzisz podwójnego życia, nie masz rozdwojenia jaźni, więc jeden, konkretny mail zupełnie wystarczy do prowadzenia korespondencji zawodowej.

Kto zabrał mój ser Johnsona Spencera, czyli w jakim miejscu jestem?

Author:

Książka Spencera Johnsona pt. „Kto zabrał mój ser?” wpadła mi do rąk jakieś 13 lat temu, przez grzeczność nie zaprzeczę, że było to również 13 kilogramów temu (pi razy drzwi). Z książki wynika jednoznacznie, że każdy  ma taki „ser” na jaki zapracował, więc masz babo spory placek, jaki sama upiekłaś i nie marudź, tylko działaj!

(więcej…)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram