Looking for Something?

Dlaczego kobiety wykonują makijaż, czyli kobiece metamorfozy

Author:
makijaz-kobiety

Panuje powszechne przekonanie, że w trakcie tworzenia świata, Pan Bóg podziwiał dokonane przez siebie cuda, natomiast w chwili gdy spojrzał na kobietę westchnął głęboko i rzekł – Ty to będziesz musiała się malować!

Wiele kobiet, gdy słyszy tę jakże tendencyjną bajeczkę, dostaje fioła, wrzeszczy i tupie nogami w poczuciu niesprawiedliwości i oburzenia. -Nie, to nie może być prawda. Przecież ja po przebudzeniu jestem taka piękna i świeżutka. Niczym niezapominajka na wiosennej trawie.

Szczerze zazdroszczę. Niestety, ja należę do tej drugiej grupy dam. Pań które poranną aparycją twarzy, zbliżają się do wyglądu rzeżuchy w zagajniku, czyli „nothing specjal”. Nieszczególnie mnie to martwi, bowiem mam w swoich kobiecych zasobach dostęp do specyfików, które zamieniają mnie błyskawicznie w bohaterkę we własnym domu. Oczywiście, mam na myśli kosmetyki do makijażu. Bynajmniej nie są one tajemniczym sokiem z gumijagód, zmieniającym rysy twarzy.  Czy lubię siebie bez makijażu? Oczywiście, bo lubię siebie tak ogólnie. Jednak po co się męczyć?  Zakupy bez makijażu? Dlaczego nie. Z pewnością będą one szybkie i skromne, tak zwane zakupy pierwszej potrzeby, czyli bułka z makiem i papier toaletowy. Jest to jakiś pomysł na wprowadzenie planu oszczędnościowego.

magia-makijażu

Wizualny obraz własnej urody bardzo łatwo zmienić. Makijażem możesz poprawić linię żuchwy, skrócić nos, sprawić, by powierzchnia czoła nie zachęcała do gry w ping ponga. Możesz zrobić naprawdę wiele. Korzystaj więc z niego do woli, a nie użalaj się nad sobą, że Twój nos to prawdziwa konkurencja dla klamki od zakrystii. Sprytne konturowanie i już jesteś bliżej wybiegu niż rozbiegu. Nie dla owiec, rzecz jasna.

Dlaczego kobiety wykonują makijaż?

Samopoczucie

Czyli wykonanie makijażu dla poprawy nastroju, wzrostu samooceny oraz uaktywnienia pewności siebie.  Działa podobnie jak zastosowanie pajączka na plecy, wypycha pierś do przodu, likwidując garba i postawę w stylu szpiega z krainy deszczowców. Koryguje, kamufluje i upiększa nasze oblicze. Uwydatnia to co piękne, maskując to co niekoniecznie chcemy eksponować. Blizny, przebarwienia i inny arsenał cudownych wspomnień, staje się w oka mgnieniu nieistotny.

 Rozsądek

Czyli wykonanie makijażu w obawie przed utratą reputacji. W obawie przed krzykiem i ucieczką teściowej, partnera, współpracowników, czyli tych wszystkich, którzy nie mieli jeszcze przyjemności zobaczyć Cię saute. Zdecydowanie warto zaznajomić bliskie Ci osoby z Twoim porannym wizerunkiem. Miłość, przyjaźń, szacunek i akceptacja, nie opierają się na pięknie Twojej gładkiej cery. Jeśli ktoś nie ma ochoty by przyjąć Twoje „dobrodziejstwo inwentarza” w postaci rozszerzonych porów i przebarwień, nie jest wart by oglądać Twoją twarz. Również w makijażowej odsłonie.

 Opinia publiczna

Czyli wykonanie makijażu w celu bycia postrzeganą, jako kobieta zadbana i atrakcyjna. Tym samym świadoma swojego piękna i wartości. Należy pamiętać, że wykonanie makijażu nie wiąże się ze wzrostem ilorazu inteligencji. Sam makijaż to za mało, to tylko i wyłącznie uzupełnienie Twojego bogatego i wartościowego wnętrza. To prawdziwa wisienka na torcie Twoich zalet i atutów.

Rywalizacja

Czyli wykonanie makijażu w celu zaprezentowania go innym przedstawicielkom płci pięknej. Prezentacja następuje poprzez przedstawienie swoich umiejętności za pomocą konkretnych produktów. -Popatrz jakie ten tusz robi rzęsy!  A ten korektor? Jest w stanie przykryć tatuaż w kształcie dużej dyni. To niesamowite!

Talent

Czyli wykonywanie makijażu w celu doskonalenia kunsztu artysty. Łączenie kolorów, mieszanie tonacji, kombinowanie z fakturami. To cudowny sposób na estetyczny przekaz własnych emocji i pragnień. No a przy tym, nic tak nie odpręża jak porządne blendowanie cieni za pomocą puchatego pędzelka.

To od Ciebie zależy jak wykorzystasz potencjał, jaki daje nam magia makijażu. Żadna z Nas nie budzi się przygotowana do sesji zdjęciowej. W dbaniu o siebie w aspekcie makijażowym, zachodzi podobna zależność, jak w przypadku inwestowania we własny rozwój osobisty.  Możesz czytać, kształcić się, dbać o jakość doznań twórczych. Możesz też narzekać, że inni zdobywają kolejne drabiny sukcesu, a u Ciebie nadal króluje intelektualna pustynia. By przestać użalać się nad niedoskonałościami, tym, że nie jesteś urocza jak z okładki magazynu, nie powinnaś bać się zmian. Postaraj się zrobić wszystko co możliwe, by poczuć się dobrze z własnym obliczem. Jeśli nie potrzebujesz do tego makijażu, jesteś na wygranej pozycji. Masz więcej kasy i czasu.  Nie porównuj siebie do gwiazd z czerwonego dywanu. To jak porównywać kawałek sera do sernika z polewą czekoladową. Mission Impossible. Po 7 godzinach spędzonych na zabiegach upiększających możesz rozpocząć porównania. Istnieje szansa, że będziesz zadowolona.

Nie ma kobiet niezadbanych, są te tylko te, które swoim lenistwem tłumaczą niesprawiedliwość losu.  Justek

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    Ja kocham makijaż ;) po prostu uwielbiam. Fakt teraz na „starość” używam go mniej niż kiedyś, chociaż jak zrobię sobie makijaż na „świeżość nastolaty” to niektórzy się łapią – to się nazywa talent. Człowiek tu podświetli, tam rozświetli i zaraz trochę lat mniej ;). Czasem lubię sobie mocniej przy twarzy pomajstrować, a umiem wyczarować prawdziwe cudeńka i od razu zapominam, że nie mam talentu malarskiego. Koleżanki do mnie na kursa przychodzą i pieś mi rośnie od razu i wiem, że ja poznałam dogłębnie tą wiedzę tajemną. Makijaż jest the best, choć nie powiem na porannych spacerach z psem często strasznę na dzielni twarzą nie pokrytą bejcą :P ale co tam nie jestem perfekcyjna, acz zajebista ;).

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja tez uwielbiam makijaż;) „Świeżość nastolaty” jest nieoceniona, można w cudowny sposób cofnąć się w czasie;) To nasz broń w walce z porannym niewyspaniem:)

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    Hmmmn, szczerze mówiąc to chyba nigdy nie opanuję sztuki poprawienia sobie nosa;) kilka prób kończyło się serio kiepsko i dawno już dałam sobie z tym spokój. Pewnie, lubię być pomalowana, czasem nawet lubię się malować, ale głównie jeśli chodzi o oczy – niezbyt gruba kreska i wytuszowane rzęsy, bo natura obdarzyła mnie takimi prostymi, że prawie ich przed pomalowaniem nie widać. No, może bez przesady, przynajmniej są czarne;) nie lubię natomiast szpachlować się na co dzień. Jasne, na imprezę – rozumiem, porządny podkład i utrwalenie pudrem, żeby całą noc wyglądać idealnie. Bo nie lubię robić poprawek, wolę się w tym czasie bawić;) Na co dzień preferuję jednak lekkie kremy bb czy podkłady mineralne. Dlatego kocham lato, bo wtedy moja cera tylko trochę tego potrzebuje! W zimie jednak trzeba się trochę bardziej przemęczyć, bo na zimnie mój spory nos robi się dodatkowo mocno czerwony;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Trening czyni mistrza. Kilka odcieni kremowych podkładów, magia rozświetlenia i już masz mniejszy nos:)

  • http://nieperfekcyjnyswiat.wordpress.com gaga233

    Nie ma kobiet niezadbanych, są kobiety NIEDOFINANSOWANE :P

  • http://www.nasza-czworka.blogspot.com Pau

    Coz, w moim przypadku jest to pasja, zawod i bezgraniczna milosc. Chociaz umiem zyc bez makijazu i w lecie np maluje sie malo by skora odpoczela. Tez z rana wygladam jak gladiator ale podobno moj maz twierdzi ze z rana wygladam najpiekniej.

    Pozdrawiam :-*
    http://zlosc-pieknosci-szkodzi.blogspot.com.es/

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Piękno jest w Nas. Makijaż to tylko podkreślenie, tego co tkwi w środku:) Buziaki:*

  • Ewa

    Uwielbiam Twoje teksty. Uśmieję się zawsze przy nich. Muszę komicznie wyglądać szczerząc się do monitora jak głupi do sera. Z tym makijażem to prawda. Szczególnie to, że malujemy się dla innych kobiet. Sama zauważyłam, że faceci nie przykładają do naszego makijażu aż takiej wagi. Mój Mąż twierdzi, że i bez niego mnie kocha :-)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Bardzo się cieszę, że mogę chociaż na chwilę poprawić Ci humor i sprawić, że się uśmiechasz;) Prawdziwa miłość jest cudowna, nie jest zależna naszego wyglądu i jakości makijażu.

  • http://www.rzetelne-recenzje.blogspot.com/ OnAlwaysTogether

    Uwielbiam się malować, jednak nie zawsze mi się chce :) Jednak prawdą jest, że makijaż działa cuda :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Działa, aż czasami można się zdziwić;)

  • http://www.zfilizankakawy.pl/ Joanna P

    A ja siebie lubię bez makijażu. Długo do tego dojrzewałam i nie chciałam słuchać facetów, którzy mówili, że dobrze wyglądam bez cieni, kresek, różu itd. Teraz naprawdę dobrze się czuję, gdy nie mam na sobie zupełnie nic. Przede wszystkim dużo młodziej wyglądam, do tego stopnia, że ludzie pytają mnie o dowód zawsze i wszędzie, a mam już 27 lat. Niemniej jednak makijaż lubię robić i lubię czasem wyglądać nie dobrze, a oszołamiająco :P

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Szczerze zazdroszczę:) Korzystaj z tego jak najdłużej, to prawdziwy skarb:)

      • http://www.zfilizankakawy.pl/ Joanna P

        Może też wpływ na to ma fakt, że jednak nie widzę sensu w chodzeniu w makijażu i opieraniu domowników oraz „utrwalaniu” go nad parującymi daniami, ale ważne jest rezultat ;). Makijaż u mnie tylko na większe wyjścia.

  • http://www.sandina.pl/ Sandra Wieczorek

    Hah, fajnie jest czytać Twoje posty bo widać, że masz duży dystans do samej siebie i to jest fajne, naprawdę! W większości co tu napisałaś to 100% prawda, wręcz w XXI wieku to lek na zmartwienia kobiet, bo przecież telewizja kreuje taki wizerunek kobiet, że trzeba się prezentować (a bez makijażu jeśli już jakaś aktorka się odważy to oburzenie…). Więc społeczna presja też ma znaczenie :( Fajny post! Z zapałem przeczytałam cały :) Pozdrawiam cieplutko :*

    http://www.sandina.pl

  • http://seledina.blogspot.com/ Kasia

    Lubię mieć makijaż, bo to poprawia mi samopoczucie, poza tym kocham te wszystkie cienie, tusze i kredki do oczu :) Nie lubię jedynie podkładów i pudrów, czuję się wtedy jak z maską na twarzy. No i rzadko maluję się szminką, bo denerwuje mnie sprawdzanie co chwila, czy jeszcze się nie rozmazała…
    Uważam, że makijaż dodaje twarzy wyrazu.

  • http://Kosmetyczkapelnacudow.blogspot.com kosmetyczkapelnacudow

    Podsumowanie posta bardzo mi się podoba :) to prawda, często nawet bez specjalnych wydatków możemy o siebie zadbać i naprawdę warto to robić dla własnej satysfakcji ;)

    Ja teraz jestem w szczególnym etapie swojego życia bo mam maleńkie dziecko i wiele „osiedlowych mam” dziwi mi się, że wychodząc z małym na spacer mam makijaz czy ogarnięte włosy, ale ja dziwie sie bardzo, że wiele z nich rodząc dziecko daje sobie przyzwolenie na odrosty do połowy głowy, tluste włosy czy zaniedbane paznokcie z większa ilością odprysków niż lakieru. Wiadomo, że jest cieżko czasem znaleźć czas dla siebie, ale dla chcącego nic trudnego ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dokładnie jest tak jak piszesz:) Oby więcej kobiet myślało tak jak Ty:)

  • http://www.cienistosc.pl/ the Cieniu

    Czasami myślę, że może jednak kobiety za dużo się malują i niepotrzebnie robią mocny makijaż codziennie? Każda kobieta ma dwie odsłony – w makijażu i bez. Jeżeli maluję się codziennie, to z makeupem wyglądam normalnie, natomiast bez jak chora i przemęczona. A jeżeli oswoimy siebie i innych bez, to normalnie wyglądamy w wersji „naked”, natomiast w makijażu awansujemy na „super”. Dlatego nie robię makijażu codziennie, bo chce się czuć swobodnie bez niego i nie chcę sama tworzyć sobie obowiązku jego nakładania żeby wyglądać ok. Chcę naturalnie wyglądać ok, dlatego skupiam się na cerze, włosach, ubraniach, a maluję się gdy ma być ekstra (i gdy mam czas haha). Inna sprawa, że mam taką pracę, że makijaż nie jest wymagany ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja jednak należę do tej grupy kobiet, która chce czuć się ekstra cały czas. Życie jest za krótkie, by dozować przyjemności. Masz jednak rację, co za dużo to niezdrowo. Przesadny makijaż nigdy nie doda nam urody, może ja tylko skutecznie odebrać.

  • http://losgrafikos.pl SuspiciousPlum

    Ja wykonuję makijaż, bo bez niego czuję się jakaś taka brudna.. W sumie nie wiem, jak to wytłumaczyć. Muszę koniecznie umyć głowę, nałożyć krem i chociażby podkład. Nikogo nie mam zamiaru straszyć moją naturalnością. Dbam o nerwy innych ludzi ;) Zdarza mi się oczywiście wyjść z psem bez makijażu, do sklepu po bułki, po syna do szkoły. I chyba na tym koniec. Mi się brak makijażu kojarzy trochę z zaniedbaniem. Denerwuje mnie, jak laska widać, że nie umyła głowy od tygodnia, ma śpiochy w kącikach oczu i nie do końca zmyty tusz sprzed czterech dni. No i co? Wtedy mówi o naturalnym pięknie.. Jakie piękno naturalne kurde? Piękno naturalne nie polega na straszeniu każdego swoim zaniedbanym wyglądem. Słyszę też od dziewczyn np. taki tekst: „No wiesz, ja nie umiem tak jak Ty pięknie się umalować”. Nie rozumiem, jak mogą tak mówić, kiedy nie próbują. Rozumiem, że nie wyjdzie za pierwszym, drugim, trzecim razem… Jednak wreszcie musi wyjść, bo to nie jest filozofia.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też często spotykam się narzekaniem, „nie potrafię się malować”. Ja też kiedyś nie potrafiłam, chcieć to móc, więc nie ma co narzekać, tylko zabrać się do ćwiczeń;)

      • http://losgrafikos.pl SuspiciousPlum

        Pewnie, że tak :) Malowania idzie się nauczyć. Wystarczy dwa, trzy dobre pędzle i kilka kosmetyków z drogerii. Jak ktoś narzeka to nawet nie chcę tego słuchać. Kiedyś się wkurzyłam i pomalowałam koleżankę. Poczuła się jak bogini i jak zobaczyła, jakie to proste, makijaż stał się jej pasją :)

    • http://freshsplash.pl/ Dominika

      haha, ja też bez mejkapu czuję się brudna, szczególnie bez podkładu :P

  • mała czarna

    Mój codzienny makijaż jest raczej „ubogi”.
    Podkład, tusz, kredka i puder. Muszę namalować sobie twarz, bo bez tego wyglądam tragicznie! :P Chwała temu, kto wymyślił te „kolorowe farbki” :)
    Uściski! :)

  • jultob

    Dzisiaj miałam wolne:) I zaraz rano po pierwszym przeczytaniu Twojego posta luknęłam do lustra:) Łoo matko, cóż ja tam ujrzałam, co najmniej jakiegoś stwora z bagien:) Tapetka i fryz jednak robią z człowieka człowieka:)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Chyba stwora z bagien nie widziałaś…:)

  • just basicgirl

    Jak zawsze wiele w tym prawdy!Ja ostatnio stawiam na naturalność i póki co podoba mi się;) Choć nie ukrywam, że czasami, ale głównie dla swojego lepszego samopoczucia, lubię wyglądać…mniej naturalnie, bardziej kobieco niż dziewczęco;) Zależy od nastroju, wolnego czasu i ..okazji;) Wyglądasz kwitnąco!:)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    Ten wpis nie stawia mnie w zbyt dobrym świetle – maluję się codziennie. I prawda jest taka, że swój makijaż musiałam opanować do perfekcji, by zajmował mi rano jak najmniej czasu – ograniczyłam się do 15 minut i ani chwili dłużej. Faktem pozostaje, że od lat nie było dnia, w którym nie miałabym jakiegokolwiek makijażu, bo nawet nad wodę pociągnę sobie kreskę eyelinerem wodoodpornym. Sama sobie narzuciłam taki łańcuch i nie mam prawa na to teraz narzekać, więc nawet nie próbuję.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też maluję się codziennie i dobrze mi z tym. Masz rację, że narzucenie sobie określonego wyglądu zobowiązuje;)

  • http://www.evelinebison.blogspot.com Eveline Bison

    A ja lubię się malować. Dla samej przyjemności z obcowania z tymi cudeńkami, kolorowymi słoiczkami, tubkami, puzderkami… A, że i w efekcie mam większe i zalotne oko, mniejszy nos czy pełniejsze usta to nie narzekam;)

  • http://www.beautyness.pl/ Marta Żak

    Ja myślę, że wiele z nas po prostu TO lubi. Te kilka chwil przyjemności przed lustrem zwieńczone mniej lub bardziej kolorowym makijażem. Fajnie jest :)

  • TheUnlike

    Ja nie lubię się malować, gdy jestem w domu czy na wyjeździe :) Chłopak też twierdzi, że brak makijażu ma jakiś taki urok w sobie :)

  • http://socjopatka.pl Socjopatka.pl

    Tak, tak, tak ja lubie robic makijaz.;) Do pracy prędzej wyjdę bez śniadania niż bez makijazu,
    Mimo tego ze po pracy czesto go zmywam i w weekendy tez czasem odpoczywam od niego- to praca to jednak praca i trzeba jakos wyglądać ;d

  • http://www.fabrykazdrowia.blogspot.com/ Justyna Markowska

    Niedawno pojechałam z koleżanką dwudniową konferencję. Nocowałyśmy w jednym pokoju. Musiałyśmy zobaczyć się bez makijażu. Ja na co dzień prawie w ogóle nie maluj się (krem BB, tusz, róż i już :)). Wydaje mi się, że nie ma większej różnicy pomiędzy mną z makijażem a bez, choć nie mogę ukryć, że w nocy „psuję się”. Ale byłam pod mega wrażeniem, jak ta moja koleżanka dziwnie wygląda bez makijażu…A później zdałam sobie sprawę, że przecież ona mogła pomyśleć tak samo o mnie…Ehhh :)

  • http://kassiiaa.blogspot.com/ myszeczka943

    Czasami to mi talentu brakuje w codziennym makijażu, ale staram się i co dzień się na nowo uczę :) dla mnie make-up to tylko drobne przykrycie niedoskonałości, podkreślenie oka , kontur twarzy i tyle :) teraz bym się chciała bardzo nauczyć malować kreski na oku :)

  • http://freshsplash.pl/ Dominika

    Ja się maluję, żeby czuć się lepiej. Uważam, że wyglądam znacznie lepiej pomalowana i tak lubię otaczający mnie świat, że daję mu możliwość podziwiania mnie w najlepszej odsłonie :D A tak serio… jakież to życie niesprawiedliwe – facet bez makijażu nieraz jest boski, za to my… ach no musimy się malować :P

  • http://www.kiedymamaniespi.blogspot.com/ Katarzyna O

    Ja nie maluję się od porodu i specjalnie mi tego nie brakuje, choć nie powiem, są chwile kiedy chciałabym wyglądać inaczej.

  • http://patibloguje.blogspot.com/ patibloguje

    Chyba nie jestem typową kobietą, bo mogę wyjść z domu w worku po kartofle i nawet nie myślę o krzywych spojrzeniach sąsiadów. Maluję się, bo wtedy wyglądam ładniej, schludniej, ale też w dniu zaczętym makijażem mam więcej energii i czuję, że mogę góry przenosić. Bez makijażu wyglądam jak mała pucołowata dziewczynka, moje oczy domagają się wyraźnego zaznaczenia, więc tak też traktuję codzienny make-up – tuszowanie niedoskonałości i podkreślanie atutów. ;)

  • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

    Zazwyczaj mam niewielki makijaż, ale jednak:). Jeśli chodzi o oczy, to 1-2 razy w miesiącu robię sobie grafitową hennę na brwi i końcówki rzęs. Poza tym brwi trochę maluję grafitową kredką, bo mam łyse placki:) no i nadaję im kształt. Czarną kredką robię sobie kreski na dolnych powiekach. Podkładu nie używam od lat. Tylko na wielkie wyjścia używam krem koloryzujący. Na co dzień lubię też nałożyć trochę różu na policzki i brodę, żeby wymodelować twarz i uwielbiam kolorowe błyszczyki do ust. Wiem, że te nie makijaż, ale bardzo lubię też malować paznokcie, uważam że to bardzo dużo daje. Kobieta wydaje się wtedy bardziej zadbana. Chociaż na co dzień nie maluje się zbyt mocno, to chciałabym żeby chociaż raz ktoś zrobił mi profesjonalny makijaż z 50 warstwami coś w stylu Kim Kardashian, żeby zobaczyć jak może wyglądać moja twarz po takiej przemianie:). Bardzo fajny artykuł. A ja zapraszam Cię serdecznie jak co tydzień na moje Linkowe Party:).

  • iluminacjekonwersacje@blogspot

    ja bez makijażu jestem jakaś taka chuda bada i niepewna, nie widać mnie ;)

  • http://w--sieci.blogspot.com/ Introwertyczka

    Ja się rzadko maluję, bo na szczęście jestem ładna i mogę spokojnie wyjść z domu bez makijażu nie strasząc przy tym ludzi. :)

  • http://elare.pl/ Justyna Skowera | elare

    Ja bardzo lubię się malować, rzeczywiście poprawia mi to samopoczucie :)

  • http://www.blokotek.pl/ Blokotek

    Mi makijaż dodaje lat. Bez niego wyglądam młodziej i naturalniej. Z resztą nie lubię się malować i mam uczulenie na kosmetyki. Tobie jakoś on pasuje. Pomalujesz usta i wyglądasz bardzo atrakcyjnie;)

  • Ruda Paskuda

    Od dobrych kilku lat maluję się niemal codziennie. Haha nawet jak pracowałam w terenie, to robiłam sobie delikatny makijaż (przecież z panami cały dzień spędzałam, to jak to tak ;P). Nieważne, że łapy upaprane po łokcie w błocie :).

  • http://kosmetykipannyjoanny.blogspot.com/ Kosmetyki Panny Joanny

    bardzo ciekawy post, prowadzić bardzo fajnego bloga

    a maluje się bo to mi nadje odwagi, pewności siebie, nie przesadzam z makijażem, staram się podkreślić „naturalne piękno”

  • http://babskiazyl.blogspot.com/ Martyna

    Maluję się, bo to dodaje mi pewności siebie, chociaż słyszałam już wiele razy że dobrze wyglądam bez makijażu. Mama zawsze mi powtarzała, żebym się malowała, chociażby delikatnie, wtedy kobieta nie dość że wygląda ekstra to też od razu wygląda na zadbaną.

  • http://drinkiwkokosie.pl/ Nina Peplińska

    Generalnie- jestem za dodawaniem sobie pewności siebie przez makijaż, jednak zdecydowanie przeciwna budowania jej na jego bazie. Latem się nie maluję na codzień, jedynie na wyjście, spotkanie, czy do pracy, daję skórze odpocząć, sobie dodatkowe 15 minut drzemki, albo czas na spokojne dopicie herbaty, czuję ulgę, że nie muszę, tylko mogę. Martwi mnie liczba znajomych, które nie wyjdą z domu bez makijażu, bo się wstydzą, albo odmawiają ćwiczenia na wf bo im tapeta spłynie.

    Jestem maniaczką kolorówki, posiadaczką wielu cieni do oczu i chętnie poszłabym na profesjonalny kurs makijażu, by nauczyć się jak je najlepiej wykorzystać i profesjonalnie nakładać (kupiłam dwa mega drogie pędzelki w douglasie i nie mam pojęcia jak ich używać :D). Mimo to uważam, że na codzienny makijaż i „odstawienie się” jest po prostu zbyt duża presja. Co innego gdy malujemy się dla siebie, a co innego gdy czujemy nacisk, czy presję z strony „konkurencji”, męża, czy teściowej- wtedy to zakrawa o chore. Niestety.

  • Pingback: Jak ogarniać życie i pozostać sobą | Justekmakemesmile()

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram