Looking for Something?

Francuzki nie tyją Mireille Guiliano. A my?

Author:
Francuzki nie tyją ksiazka

O tej książce słyszałam wiele skrajnych opinii, od zachwytów po złość i żal wydanych na nią pieniędzy. Nie byłabym sobą, gdybym osobiście nie chciała przekonać się o jej wartości, czy to prawda, że „Francuzki nie tyją”? Już po chwili, kiedy przeczytałam pierwsze strony, zapragnęłam zobaczyć na własne oczy jak wygląda autorka Mireille Guiliano. Nie ukrywam, że pomyślałam, że jeżeli Pani Mireille waży 100 kilogramów i wygląda jak żywa reklama efektu jo-jo, bujając ciałem jak najlepszej klasy symulator lotów, daruję sobie tę pozycję. Okazało się jednak, że autorka w chwili obecnej ma 69 lat  i na każdym zdjęciu prezentuje się niezwykle elegancko no i przede wszystkim szczupło. Co by nie powiedzieć, kobieta z klasą.

Francuzki nie tyją książka

Madame Guiliano urodziła się i wychowała we Francji. Zamysł napisania tej książki, nie zrodził się jedynie z poczucia przynależności narodowej i wnikliwej obserwacji stylu życia rodaczek, stał się również wynikiem analizy różnic pomiędzy stylem odżywiania Francuzek a Amerykanek. Pani Guiliano jako nastoletnia kobieta, w trakcie wymiany międzyszkolnej, przeżyła udany romans z Ameryką, dzięki któremu powróciła do Francji z 10 kg nadbagażem, będącym skutkiem degustacji słodyczy wszelkiej maści. Niebawem straciła zbędny balast, stając się mądrzejszą i dojrzalszą obserwatorką kulinarnych i kulturowych preferencji kobiet we Francji. Poznała więc lekką gorycz bycia „inną” w świecie szczupłych. Dla wielu Polek nadwaga w postaci 10 kilogramów, to nie dramat w czterech aktach, lecz naturalny etap stawania się dojrzalszą (my nie tyjemy, to nasz metabolizm zwalnia…)

„Francuzki lubią dobrze zjeść i trzymać linię, podczas gdy typowa Amerykanka postrzega to jako sprzeczność i dostaje obsesji”.

Dobrze zjeść i trzymać linię, dobrze zjeść i trzymać linię, dobrze zjeść i trzymać linię….chyba bliżej mi jednak do Amerykanki. Pewnie dlatego też, mam tak blisko do stylu życia Francuzki, jak do zawodu trenera dzikich kotów. Francuzka odmówi spożycia deseru lub zje 1/3 porcji, oddając resztę z uśmiechem na ustach. Mój uśmiech byłby zdecydowanie nerwowy, obarczony ryzykiem furii, groźnej dla otoczenia.

Brigitte-Bardot Francuzkie kobiety

Niestety nie miałam jeszcze okazji być we Francji, nie mogłam więc widzieć francuskich, typowych pań domu, matek trójki dzieci. Piękne i zgrabne aktorki, modelki, kobiety polityki i biznesu nie są dla mnie żadnym wyznacznikiem francuskich sylwetek, z racji standardowego musu dbania o siebie. Na salonach modelki a w domach serdelki. Tak przynajmniej można założyć. Autorka przyznaje jednak, że w trakcie swojego życia poznała jedynie dwie puszyste Francuzki, a to faktycznie daje do myślenia. Zapraszam więc do nas, napatrzy się Pani na zapas, na kolejne lata życia w błogiej nieświadomości.

Aktualna waga Brigitte Bardot wzbudza powszechną kontrowersje, czego nie jestem w stanie pojąć. Wiek 81 lat ma swoje prawa, dla mnie ta kobieta nadal emanuje pięknem i urokiem, ma w sobie to uwielbiane „coś”, które sprawia, że jest niepowtarzalna i czarująca. Jest niezwykła. A Laetitia Casta? Cudo. Przez te jej krzywe zęby, jeszcze bardziej ją kocham, jest taka prawdziwa i autentyczna. A Sophie Marceau? Ideał. I do tego francuski.

Laetitia-Casta-laetitia-casta

Dlaczego, w chwili obecnej dalej nam jak bliżej?

„Jeśli otworzyłaś butelkę z winem, nie będziesz jeść przed telewizorem”

Czyżby? Niestety nasze codziennie życie wprowadza w nie więcej rutyny i pośpiechu niż jesteśmy w stanie strawić. Zazwyczaj jednocześnie jemy, oglądamy telewizje, rozmawiamy, gotujemy i jeszcze korzystamy z internetu. Niesamowita podzielność uwagi, a traci na tym jakość.

Celebracja każdej chwili jest cudownym docenieniem życia i osób z którymi je przeżywamy. Francuzka delektuje się smakiem życia, my często jemy i pijemy na akord.

„Warunkiem dobrej kuchni, a co za tym idzie dobrego samopoczucia są najlepsze składniki”

Nasza świadomość jakości, składów produktów żywnościowych zwiększa się z każdym rokiem. Coraz częściej czytamy etykiety, analizujemy i porównujemy produkty, wybierając te najlepsze. Ale nie ukrywajmy. Jakość często pojawia się blisko w parze ze słowem cena. Nie wszystkie mamy ten komfort by mechanicznie wybierać tylko to co z najwyższej półki i delektować się drogimi frykasami. Francuzka woli mniej i rzadziej, niż więcej i często. Nas zabijają promocje, rabaty, chęć pozornej oszczędności.

Dwa rogale + jeden gratis i już wpadłaś jak jajko w majonez.

„Świadomie wkładaj do ust każdy kęs”

Zapewne wszystkie zapracowane mamy, żony i kochanki zapytają jasno i klarownie „ale kiedy”?.

Jemy stojąc, w pośpiechu…Swoją drogą, czy kanapka z szynką i pomidorem zapewni nam odpowiedni poziom świadomości? Ostrygi, małże i inne mięczaki to zdecydowanie innym poziom wtajemniczenia.

„Brak eksperymentów i ciągłych zmian wprowadzi do twojego życia rutynę a znudzenie spowoduje, że z chęcią sięgniesz po nowe i atrakcyjne potrawy”

Owsianka na śniadanie od trzech lat, czy to nie brzmi znajomo?

Zmieniłaś co prawda śliwkę suszoną no morelę, a banana na truskawkę, ale twoja fantazja i chęć eksperymentów często kończy się tylko na znalezieniu ciekawego przepisu i wyobraźni.

Generalizowanie to wzmacnianie siły stereotypów, jestem od tego daleka. Oczywiście istnieją puszyste Francuzki, szczupłe Amerykanki i królowe organizacji przyjęć, będące zgrabnymi Polkami. Ta książka to dla mnie pochwała dla życia, optymistyczna wizja naszej codzienności, w którą powinnyśmy wprowadzić jak najwięcej fantazji i przyjemności.

Jeśli lubicie panować nad swoim życiem, dbać o jego jakość i poziom, książka ta jest zdecydowanie warta uwagi. Zwiększa świadomość jedzenia, uświadamia ważność jakości nad ilością, skłania do refleksji nad własnym stylem życia i tycia. W trakcie jej czytania niejednokrotnie zamykałam oczy i wyobrażałam sobie siebie, jako szczupłą kobietę zachwycającą się jedną malutką czekoladką posypaną marcepanem. W chwili obecnej jedna sztuka nie wzbudzi we mnie euforii, ale paleta już tak.

Czas na zmiany, ale od czego jest życie?

Jedzenie dla Francuzek to rozrywka, uczta dla zmysłu wzroku i zapachu. To również istna feta dla umysłu. Czego chcieć więcej? To nie genetyka i predyspozycje, to filozofia życia.

  • http://www.kusterkowa.blogspot.com Kusterkowa

    Francuzki przede wszystkim zamiast się obżerać – delektują się jedzeniem. Jedzą dobrej jakości produkty, ale małymi kęsami i małe porcje ;) Pozwalają sobie na KALORYCZNE śniadanie i tylko śniadanie, to wtedy właśnie wcinają croissanty itp. ;)

    • Justyna Rolka

      Chyba wezmę z nich przykład, uwielbiam croissanty:)

  • http://nieperfekcyjnyswiat.wordpress.com gaga233

    U nas raczej nie przejdzie codzienny „styl” francuzek co najwyżej możemy być Weekendowymi Kopiam :P -zwykła Matka Polka ma za duży natłok obowiązków, aby celebrować każdy posiłek.

  • http://babskiazyl.blogspot.com/ Martyna

    Bardot nadal jest pięknością :)

  • http://www.fabrykazdrowia.blogspot.com/ Justyna Markowska

    Czytałam tę książkę. Moim zdaniem świetna w swojej prostocie. A skrajne opinie o niej biorą się pewnie tego, że wielu osobom zwyczajnie nie chce się nic zmieniać. Lepiej zwalić winę na wspomniany przez Ciebie metabolizm :)

    A swoją drogą, to piękny blog!

  • http://www.womanatwindow.com/ Dagmara Piekutowska

    Książkę przejrzałam i właściwie nie znalazłam w niej nic nowego. Później sięgnęłam po „sposoby francuzek na urodę szczupłą sylwetkę i zdrowie” i prawdę mówiąc przeraziłam się jej odrealnieniem. Zdrowe odżywianie się jest ważne. Ja wciąż jednak piję wino na kanapie i jem przed telewizorem. A owsianka jest wyborna.

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram