Looking for Something?

Jak to jest z tą końcówką banana?

Author:
czy jeść końcówkę banana?

To krótka opowieść o tym, jak przyzwyczajenie może przenieść człowieka w stan permanentnego ogłupienia, żenującego zafrasowania i bezsilności. Od chwili kiedy wiem co jem i wiem co kupuję, zawsze odcinam końcówki banana. Dlaczego? W sumie nie wiem. Prawdopodobnie znajdują się tam jakieś pasożyty Lamblie, które powodują Lamblioze, a może to jakieś inne cholerstwo?

Jakie mam argumenty na poparcie swojej teorii? Yyyyyyyyyyy…..eeeeee….mniej więcej coś w tym stylu. Jak to jest z tą końcówką banana? Zadając to niedyskretne pytanie znajomym, nieznajomym i przyszłym znajomym, dowiedziałam się wielu ciekawych teorii :

– o robalach, które niszczą wątrobę,
– o larwach które przenikają do krwi,
– o tajemniczych kokonach z przetrwalnikami groźnych bakterii,
– o tropikalnych biegunkach,
– o zatruciach koncówek bananów w trakcie transportu,
– o jadzie węża i pająków bytujących na drzewach,
– o toksynach…

Przez dwa dni po przeprowadzeniu tych fascynujących wywiadów, nie mogłam spokojnie skonsumować banana. Przed oczami jawiły mi się obrazy rodem z koszmaru, z gadającą końcówką włącznie. Po przeanalizowaniu kilkunastu artykułów fachowych, mniej fachowych, ironicznych i dokumentalnych. Uroczyście melduję wszem i wobec, że w tych końcówkach nic się nie czai. Banany są niewinne. Czuwaj!

Świat nauki o odżywaniu jest przekonany, że w „środowisku bananowym” nie ma szans na bujne życie jakiegokolwiek pasożyta. No chyba, że będzie to leniwa małpa. Całe zło Lambliozy może czaić się wyłącznie w braku właściwej higieny rąk, dlatego powinniśmy bezwzględnie pamiętać o dokładnym ich myciu, przed spożywaniem wszystkich owoców. I to jest całe sedno wszystkich chorób, problemów i podejrzeń, czyli brud, syf, kiła i mogiła.

Obcinanie końcówki banana powinno mieć dla nas znaczenie wyłącznie estetyczne (obcięcie powoduje wygodę w obieraniu) i smakowe (końcówka to najstarsza część banana, może być przez to niesmaczna).

No nie wiem jak wy, ale ja w dalszym ciągu będę dokonywała procedury „rachu-ciachu”, ale od dzisiaj będę robiła to z dumą, że dbam o moje poczucie estetyki.

Aby uniknąć niepotrzebnych stresów, zawsze możemy zastąpić zwykłe banany bananami od Chiquity, one podobno nie mają końcówek.

  • jultob

    Też o tych robalach słyszałam hehe, a końcówkę jak świat światem odcinałam, ale nie wiem dziś dlaczego. Pewnie niesmaczna jest:)
    Dzięki za Twe komentarze, są cudne, aż żałuję, że nie mam Cię pod ręką, fajnie by było się spotkać:)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też żałuję, ale przecież nie mieszkamy na odległych kontynentach:) Kiedyś i tak się spotkamy, zobaczysz;)

      • jultob

        no, liczę na to:)

  • http://www.klubkosmetyczny.pl/ Kaś. Klub Kosmetyczny

    Ja najcześciej słyszałam o robakach. Ale w rzeczywistości jeśli mam do dyspozycji nóż to odcinam. Ale jesli obieram przez odłamanie to jak mi się ułamie…

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Robię identycznie;)

  • http://make-upfullofcolors.blogspot.com/ Chocolate&Chocolate

    Też zawsze odcinam, ale nie wiem dlaczego :D Nawet przeniosło się to na końcówki ogórków kiszonych hahah :D

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Korniszony powiadasz? To już wyższa szkoła jazdy:)

  • mała czarna

    hahahaha :)
    Mój Mąż odcina początek i koniec,bo jak twierdzi są nadżarte przez żmije :P
    Ja całe życie słyszałam: „nie jedz tego, bo nie wolno”.
    Ale niby czemu nie wolno,pytałam ale odpowiedzi się nigdy nie doczekałam :P
    Więc jem, jem i jem, a końcówkę bez wyrzutu wywalam gdzie pieprz rośnie :P czyli do kosza na śmieci :P
    Chociaż banany kaloryczne, więc nie ma co z nimi przesadzać.
    Buziaki :*

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też bez wyrzutu się jej pozbywam…brzydka taka:) Buziaki:*

  • Justyna F

    ja w to nigdy nie wierzyłam aż do momentu, gdy Pascal Brodnicki w jednym ze swoich programów przekonywał, iż był świadkiem zatrucia bananami… no i bądź tu mądry ;P

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Zawsze mnie ciekawiło jak można być pewnym przyczyny zatrucia? Jakaś analiza treści pokarmowych?:)

  • http://www.rosaline.com.pl/ Rosaline

    Nigdy nie obcinałam końcówek, wiele osób się dziwi, że tego nie robię. Wiedziałam, że to ściema z tymi robakami itp. :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Odważna z Ciebie dama;)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    Przyznam szczerze, kiedyś też to rozkminiałam :-) Nawet pytałam kilka osób, które widziałam, że wyrzucają końcówki: „ale o co z tym chodzi?”. Co śmieszniejsze, każdy to robił, ale nikt nie był wstanie powiedzieć mi dlaczego.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Często robimy wiele i to bez zbędnego uzasadnienia. Od tak:)

  • http://mineralnyswiatkasi.blogspot.com/ scarlet23 .

    zawsze odcinam:)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Przybijam piątkę;)

  • http://www.blacksmokey.blogspot.com/ Black Smokey

    Ja odcinam, dla mnie ta końcówka jest gorzka i niedobra. :D

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja nawet nie wiem czy kiedyś spróbowałam jak smakuje;)

  • Ruda Paskuda

    Ależ tu sympatycznie :)
    Całkiem niedawno chodził mi po głowie problem, o którym piszesz. Często daje moim dziewczynkom banana i też odcinam końcówkę. Gdzieś tam w pamięci zakodowane mam jak, będąc dzieckiem, mama przestrzegała mnie przed robalami z bananowej końcówki!!! Fuj, to działa na wyobraźnie i aż dziw, że jem banany ;P.
    P.S. Serdecznie dziękuję za odwiedziny u mnie :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      To zakodowanie to chyba objęło całą Polskę;)

  • http://patibloguje.blogspot.com/ patibloguje

    A ja coś słyszałam, że całe zło kryje się w takim „ogonku” w środku, jak się rozetnie banana na pół i dlatego nie jadam końcówki. :D Nie wiem, ile w tym prawdy, ale i tak zwykle odcinam tę część, bo w ten sposób łatwiej mi go obrać.

  • http://www.lakierowo.blogspot.com/ Kamilans

    Odcinam końcówki i tak zostanie :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Amen;)

  • Renia. Renata

    ja obcinak końcówki tylko dlatego, że jest niedobra :( ale tak, tak słyszałam o tych teoriach :D

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Udało mi się nie dać zastraszyć, po za tym rzadko noża używam przy bananach. Wole wyjść z założenia, że skoro inne zwierzęta żyje po zjedzeniu go to ja też jeszcze pożyje i nic nie odcina. :)

  • http://socjopatka.pl Socjopatka.pl

    ojj ja zawsze odcinałam i odcinac będę…lepiej mi się z tym żyje ;)

  • iluminacjekonwersacje@blogspot

    ja też robię rachu ciachu, a teraz będzie już bez strachu ;)

  • http://kobiecyzmysl.blogspot.com Kobiecy Zmysł

    Te ludzkie spiskowe teorie, potrafią tak nam namieszać w głowie, że potem już sami nie wiemy co jest prawdą, a co bujdą wyssaną z paluszka :) końcówki pozbywam się zawsze i tak jak mówisz z czysto estetycznych pobudek, bo tak jakoś nie pasuje do jasnej i smacznej części banana ta ciemna końcówka :) dlatego do kosza z nią ;)

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    W tej krótszej końcówce jest takie coś czarne i ja słyszałam, że to nam może zrobić krzywdę. :D Zawsze odcinałam, a raczej nacinałam banana z tamtej strony i tak jakby urywałam tą końcówkę. Nie umiem otworzyć banana z drugiej strony co często wzbudzało zdziwienie w znajomych i w moim (teraz już) mężu. Nie dalej jak rok temu oglądaliśmy jednak z ukochanym program o małpach i tam było pokazane jak one to robią i od nich nauczyłam się otwierać banana. Co ciekawe – z tej „złej” strony, więc teraz muszę odrywać końcówkę, gdy banan jest już otworzony. :D

  • http://niedokoncakosmetycznie.blogspot.com/ Dorotka G

    A ja nie docinam. :p

  • http://www.evelinebison.blogspot.com Eveline Bison

    Ja dalej odcinam :D

  • http://www.fabrykazdrowia.blogspot.com/ Justyna Markowska

    Uwielbiam banany! :)
    Jako dziecko marzyłam, że uda mi się wycisnąć banana tak, żeby w całości wleciał do buzi, jak na kreskówkach. Niestety, nigdy mi się to nie udało ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      To byłaby spektakularna degustacja banana;)

  • aschaaa

    hehe mi tez jakos lepiej z tym odcinaniem jak nie mam przy sobie noza a banana jem na miescie to odryzam koncowke i wypluwam :)

  • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

    Robię to od tylu lat, że po prostu nic nie jest w stanie zmusić mnie do zjedzenia końcówki banana;). Też będę nadal ciachać.

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    Dziękuję Ci za ten wpis, choć zawsze końcówkę od banana odcinam bo po prostu jest mało estetyczna i nie wygląda smakowicie, wiele słyszałam o niebezpieczeństwach związanych z jej konsumpcją. Nie pofatygowałam się jednak nigdy sprawdzić tych rewelacji. W moim życiu to pewnie nic nie zmieni bo końcówkę nadal obetnę, ale dobrze wiedzieć ;).

  • http://www.beautyness.pl/ Marta Żak

    Uwielbiam banany i chyba z przyzwyczajenia końcówkę zawsze odcinam (albo odgryzam :D).

  • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

    A sobie będę dalej odcinać, podoba mi się to stwierdzenie o poczuciu estetyki i ułatwianie obierania bananananana :)

  • http://babskiazyl.blogspot.com/ Martyna

    Też mnie zawsze straszono robakami w końcówce :D

  • http://www.slow-your-life.blogspot.com Alexandra

    Doskonale wiem, że nie ma tam żadnych larw i kokonów, ale i tak odcinam. Z przyzwyczajenia, nie myślę o tym – bo po co? :)

  • http://patchwork-blog.pl Patchwork

    Cudowny tekst! Ja oczywiście też obcinam, bo jak byłam w szkole, w końcówkach bananów były ameby ;) I chyba będę obcinać dalej. Nawyki zawsze dają nam w końcu jakieś poczucie bezpieczeństwa, to też zysk ;)

  • Agnieszka Biernat-edMontessori

    Dziękuje i idę z dziećmi do kuchni zjeść banana.

  • http://vandreruggle.blogspot.com Vandrer Uggle

    Vandrer nigdy końcówki nie odcinał, czasem ją jedynie zostawia jeśli jest niesmaczna. Nie mniej jednak nasłuchał się niesamowitych historii o tym co w bananie:) Ciekawy blog zostanę na dłużej:)

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Od czasu gdy doczytałem, że cięcie nie ma sensu nie odcinam, nie odgryzam, zjadam i tej wersji będę się trzymał. Aha, piję wodę z kranu i będę to czynił dalej :D

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram