Looking for Something?

Komora normobaryczna w Nowym Sączu

Author:

Jak zapewne wiecie, bądź dowiedziecie się po przeczytaniu tego tekstu, od mniej więcej roku korzystam z seansów w komorze normobarycznej w okolicach Nowego Sącza, a dokładniej w Wielopolu. Dostawałam z tej okazji sporo wiadomości prywatnych z zapytaniami, o korzyści, o efekty oraz o ogólne odczucia towarzyszące przebywaniu w tym miejscu. Postanowiłam zatem przybliżyć Wam świat normobarii, a to wszystko za sprawą rozmowy z fantastycznym człowiekiem, którego miałam okazję poznać w trakcie korzystania z seansów – Panem Stanisławem Fałowskim. Zdjęcia umilające czytanie tekstu zostały wykonane przez niesamowią Katarzynę Kruz-Kmiecik, którą spotkacie w trakcie wykonywania fotografii kulinarnej, jak również  rodzinnej, ciążowej i dziecięcej.

Po wpisaniu w wyszukiwarkę internetową hasła „komora normobaryczna” jeden z pierwszych wyników, które otrzymujemy to hasło „komora normobaryczna – sposób na zdrowie i dłuższe życie”. Pamiętam, gdy dowiedziałam się ile Pan ma lat nie mogłam uwierzyć. Patrząc na Pana to hasło nabiera realnego znaczenia. Proszę opowiedzieć jak rozpoczęła się Pana przygoda z normobarią?

Wszystko tak naprawdę sprowadza się do mojego zainteresowania zdrowiem i medycyną chińską, od tego wszystko się zaczęło. W trakcie wizyty u dr Jana Pokrywki w Szalejowie Górnym, miałem okazję obserwować początkowy etap budowy pierwszej komory normobarycznej. Pomysł, zastosowanie i odziaływanie komory normobarycznej mocno mnie ciekawiło, dyskutowaliśmy z dr Janem Pokrywką, który jest pomysłodawcą i konstruktorem komory normobarycznej. Tak zrodził się pomysł budowy komory normobarycznej na terenie Wielopola. W początkowej fazie komora normobaryczna była wyłącznie na nasz prywatny użytek. Nie minęło dużo czasu, a zaczęli do nas zaglądać najpierw sąsiedzi, ludzie z bliższej okolicy, następnie drogą pantoflową rozeszła się informacja, ze istnieje coś takiego i jeszcze pomaga. To doprowadziło do obecnej sytuacji gdzie działamy 6 dni w tygodniu, od poniedziałku do soboty.

komora-normobaryczna

Z tego co pamiętam, sam w przeszłości miał pan spore problemy ze zdrowiem. Szczerze przyznam, że ciężko w to uwierzyć patrząc w dniu dzisiejszym na pana energię do życia.

Około 30 lat temu faktycznie nie było z moim zdrowiem zbyt dobrze. Było wręcz kiepsko. Zacząłem szukać innych rozwiązań. Studiowałem szkołę medycy chińskiej, zgłębiałem jej tajniki. Intensywnie poszukiwałem zależności i wpływu składników pokarmowych na nasze zdrowie. Dzisiaj mam ponad 70 lat i dzięki wprowadzeniu w swoje życie pewnych zasad,  stanąłem na nogi  i cieszę się zdrowiem.

komora-normobaryczna

Pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałam o możliwości skorzystania z seansu w komorze normobarycznej, przeszłam zupełnie obojętnie wobec tej informacji. W życiu jest zazwyczaj tak,  że szukamy rozwiązań gdy coś nam dolega, dopiero wtedy szukamy i zaczynamy inaczej myśleć. Zbyt mało czasu w mojej ocenie poświęcamy profilaktyce dbania o zdrowy tryb życia. Trafiłam do komory dopiero po operacji, chciałam szybciej stanąć na nogi, zrelaksować się i trochę odetchnąć. Pamiętam, że wrażenie wywarła na mnie informacja, że wewnątrz utrzymuje się najbardziej sprzyjający zdrowiu i długowieczności człowieka stan ciśnienia atmosferycznego wynoszący ok. 1500 hPa. Nie bardzo jeszcze wtedy wiedziałam co to oznacza, ale poczułam się zaintrygowana. Każdy ma zapewne inne oczekiwania i inne potrzeby, ale jak można by w skrócie przedstawić główne zalety korzystania z sesji w komorze normobarycznej?

Myślę, że główną zaletę sesji w komorze normobarycznej stanowią warunki fizjologiczne w niej panujące, które są najbardziej korzystne dla człowieka. Mam tu na myśli stan ciśnienia atmosferycznego, zawartość tlenu, dwutlenku węgla i wodoru w powietrzu. Dzięki odpowiedniej mieszance gazów, warunki panujące w komorze umożliwiają lepsze przyswajanie tlenu przez komórki organizmu człowieka. Komora normobaryczna jest dobrym sposobem wspomagania kondycji fizycznej, odporności organizmu i ogólnej poprawy samopoczucia, sprzyja maksymalnemu dotlenieniu organizmu. Nie podajemy żadnych leków, nie leczymy. Po prostu dzięki odpowiedniemu dotlenieniu organizmu, następuje przywrócenie prawidłowych funkcji fizjologicznych.

Przed pierwszym wejściem miałam sporo obaw,  zastanawiałam się czy powinnam się jakoś specjalnie przygotować, a może specjalnie ubrać? Do głowy przyszło mi, że być może potrzebny jest odpowiedni kostium rodem z kosmosu. Może jakaś maska? Na wspomnienie tego pomysłu chce mi się dzisiaj śmiać. Co powinniśmy wiedzieć przed pierwszym wejściem?

Temperatura w komorze wynosi około 20 stopni celsjusza, wchodzimy do niej jak do zwykłego mieszkania. Nie ma żadnych specjalnych wymogów dotyczących stroju i wcześniejszego przygotowania. Możemy dla pełnego komfortu zabrać za sobą dodatkowe okrycie wierzchnie np. sweter lub w przypadku odczucia chłodu możemy skorzystać z przygotowanych dla uczestników narzut. Przed wejściem do komory przechodzimy przez specjalną śluzę, dzięki której przystosowujemy się do zmiany ciśnienia panującego już wewnątrz komory.

komora-normobaryczna

I właśnie w tej śluzie mamy możliwość poczęstowania się niezawodnymi cukierkami-ksylitolkami, które oprócz walorów smakowych poratują nas w przypadku lekkiego zatkania uszu. Mój syn je uwielbia, chociaż nie ukrywam, że zazwyczaj zjada je bez potrzeby. No i uwielbia częstować nimi inne osoby.

To prawda. Faktycznie obserwujemy wzmożone zainteresowanie dzieci tymi cukierkami. A tak na poważnie, przechodzenie przez śluzę odbywa się  w sposób łagodny. W przypadku zatkania uszu najczęściej pomaga chwilowe zatkanie nosa. Zupełnie nie ma się czego obawiać.

Często gdy opowiadałam znajomym o tym, że sama korzystam z seansów w komorze normobarycznej, widziałam w ich oczach zaniepokojenie. Bardzo szybko okazywało się jednak, że miało to związek z myleniem komory normobarycznej z komorą hiperbaryczną, która ma przecież inne zastosowanie i szeroki katalog przeciwskazań. Jak to jest w przypadku komory normobarycznej, czy są jakieś przeciwskazania by móc z niej swobodnie korzystać?

Faktycznie mieliśmy kontakt z osobami, które myliły komorę normobaryczna z hiperbaryczną. To zupełnie dwa różne zagadnienia. Z seansów w komorze normobarycznej możemy korzystać dowolnie, bez przeciwskazań i ograniczeń. Jedynym przeciwskazaniem jest zapalenie ucha, które mogłoby przyczynić się do fizycznego bólu ucha w trakcie przechodzenia przez śluzę. Inne dolegliwości są wręcz wskazaniem by odwiedzić komorę.

komora-normobaryczna

Bardzo podoba mi się atmosfera panująca w komorze normobarycznej. Można tutaj spotkać świadomych dbania o zdrowie ludzi, wymienić poglądy, poczytać ciekawą literaturę. I co najważniejsze uzyskać informacje dotyczące  prawidłowego odżywiania, które w bardzo przystępny sposób przekazuje Pan nowym osobom. To dzięki Panu uwierzyłam w moc kiszonek, które wcześniej omijałam szerokim łukiem. Zaraża Pan ludzi chęcią zgłębiania wiedzy.

Sesja w komorze trwa dwie godziny. W przypadku nowych osób, które korzystają z sensów po raz pierwszy, zawsze staram się równolegle z przebywaniem w komorze, przedstawić im koncepcję dotyczącą zasad prawidłowego odżywania i ich wpływu  na nasze zdrowie i życie. Ciężko jest dbać o zdrowie, nie dbając o to co jemy. Zawsz podkreślam, że to holistyczne, całościowe podejście do zdrowego trybu życia ma sens.

A my zazwyczaj wszystko chcemy na już, a najlepiej na przedwczoraj. Mam jedną znajomą, która po jednej sesji w komorze oczekiwała cudów, była bardzo niecierpliwa i równie szybko zrezygnowała.

Powrót do zdrowia to długi proces. Nic nie stanie się w trakcie jednego dnia. Mamy wiele przypadków osób, które odwiedzały nas przez okres kilku miesięcy i otwarcie mówią o obserwowanych, pozytywnych zmianach. Bardzo ważne jest też samo nastawienie, pozytywne jest niezwykle cenne. Dodaje siły.

To prawda. Dlatego zawsze podoba mi się Pana stoicki spokój, uśmiech i chęć pomocy. Czuć od Pana pozytywne fluidy, z takimi osobami aż chce się przebywać.

(Skromny uśmiech Pana Stanisława…)

komora-normobaryczna

Z tego co wiem trwają prace nad pewnym programem, na który z niecierpliwością czekam. Od zawsze walczę z nadprogramowymi kilogramami, dlatego tym bardziej będzie to dla mnie nieoceniona pomoc. Od zawsze nadużywam węglowodanów, od których jestem chyba uzależniona.

Trwają prace nad narzędziem, dzięki któremu będziemy mogli za pomocą aplikacji ustalić prawidłowe proporcje poszczególnych składników odżywczych. O jej uruchomieniu, powiadomimy za pośrednictwem naszej strony na Facebooku. To bardzo ważne, by w planowaniu własnej diety kierować się zasadą „wszystko, ale z głową i umiarem”. Faktycznie często jest tak, że nadużywamy jednego składnika pokarmowego i popadamy w skrajności, które bez zwątpienia nie służą naszemu organizmowi.

Spędzając czas w komorze normobarycznej (łącznie jestem po około 20 sesjach), wysłuchałam wielu historii osób potwierdzających działanie komory. Spotkałam ludzi z odległych rejonów Polski, ale również osoby z za granicy, przyjeżdżające tutaj po zdrowie. Spotkałam bardzo wielu rodziców dzieci z autyzmem, z porażeniami mózgowymi, astmami, osoby po operacjach, zabiegach, którzy wyliczali korzyści, których tutaj doświadczyli. Sama jestem dowodem na to, czuję się lepiej, a mój syn od roku nie korzysta z leków na alergię. Zdecydowanie wzrosła nam również odporność, nie chorujemy. A jeśli nawet coś się przydarzy, ma zdecydowanie łagodniejszy przebieg. Zapewne słyszał Pan wiele takich historii.

Tak, to bardzo cieszy. Mamy stały kontakt z wieloma osobami, którzy byli lub nadal korzystają z zalet komory. Opowiadają własne doświadczenia, historie. Na własne oczy widzieliśmy wiele sytuacji, w których sesje komorze w połączeniu ze zmianą trybu życia przyniosły niesamowite rezultaty.

komora-normobaryczna

W trakcie sesji w komorze wszyscy mamy do dyspozycji możliwość korzystania ze specjalnej wody do picia.

Tak, mowa o wodzie redox, nasyconej wodorem. Ponadto proponujemy (dla chętnych osób) jako dodatek do wody – zeolith, czyli sproszkowaną skałę wulkaniczną, która uzupełnia braki minerałów w naszym organizmie. Prowadzono badania w naszej komorze, z których jasno wynika, że w trakcie sensów w komorze minerały są bardziej przyswajalne.

Ja to chyba bym chciała w tej komorze zamieszkać. Oprócz walorów dla zdrowia, obserwuje również aspekty urodowe. Po sesji w komorze moja cera wręcz promienieje. Kiedyś miałam sprytny pomysł by w trakcie sesji, nałożyć na twarz naturalna maseczkę nawilżającą, by móc w pełni skorzystać z jej właściwości.

Przebywanie w atmosferze o podwyższonym ciśnieniu powoduje też wzrost ilości komórek macierzystych, które niewątpliwie mają wpływ na udział w procesach odnowy tkanek. Wraz z wiekiem ilość komórek macierzystych stopniowo maleje, co bez wątpienia ma wpływ na przyspieszanie procesu starzenia. Sesje w komorze bez zwątpienia mają silny wpływ również na urodę.

Jest Pan niebywale interesującą osobą, można się od Pana wiele nauczyć. Można zdobyć cenną wiedzę, ale też popatrzeć na życie jako na dar, o który powinniśmy dbać na wielu płaszczyznach.  Od pana nauczyłam się również, by nie traktować wszystkiego tak dosłownie. Ważna jest indywidualna interpretacja i racjonalne trzymanie się pewnych reguł, a nie ślepe popadanie w skrajności. Dziękuję bardzo za rozmowę. I do miłego zobaczenia w komorze!

Dziękuję również serdecznie. Do zobaczenia!

Dzięki uprzejmości Pana Stanisława, otrzymałam 15 jednorazowych wejściówek do komory normobarycznej, które z radością przekażę dzieciom z zespołów integracyjnych. Dziękuję w imieniu dzieci i ich rodziców!!!

Niniejszy wywiad ma charakter informacyjny, nie stanowi zaleceń medycznych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • http://www.mojalepszawersja.pl Aga-Moja lepsza wersja

    Ale mi koleżanko ochoty narobiłaś :-) Szkoda, że nie mam w okolicy takiej komory.

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram