Looking for Something?

Korzyści stosowania diet odchudzających

Author:
skutki-diety

Czy dieta odchudzająca może nieść za sobą jakiekolwiek korzyści? Zdecydowanie tak. Oczywiście pomijam spektakularną utratę kilogramów, podziw tłumu oraz gratulacje i wizyty w zakładzie pracy. Mam na myśli profity związane z rozwojem naszej sfery emocjonalno-psychicznej. Warto podkreślić, że dietę redukcyjną stosujemy w dwóch wariantach. Pierwszy typ to systematyczne stosowanie diety, drug typ to przebywanie na niej. Przebywanie jest znacznie przyjemniejsze, gdyż daje nam możliwość pozostawania w zmiennej zależności czasowej tj. „żrę-nie żrę”. Niestety taka postawa nie gwarantuje sukcesu. No chyba, że sukcesem nazwiemy rozstrój nerwowy.

Rozwijanie wyobraźni

Ty, plaża, bikini, drink z palemką, ciało jędrne i gibkie jak u człowieka gumy. Zero cellulitu, twarz nieskalana zębem czasu, włosy tak bujne od jedzenia orzeszków i ziarenek, że trzeba użyć suszarki przemysłowej by je wysuszyć. Jesteś piękna, zgrabna i powabna. A przy tym bystra i elokwentna, jak woda w górskim strumyku.  Dzięki wyobraźni możesz być kim tylko chcesz. Przez chwilę, ale dobre i to.
Nasze marzenia i fantazje niesamowicie rozwijają kreatywność i pomysłowość. Kilka lat na przebywania na diecie i staniesz się mistrzynią ds. metamorfoz i przemian. To dodatkowa umiejętność i kolejny plus na długiej liście Twoich zalet.

efekty-diety

Konsolidacja pamięci

Czyli proces w trakcie snu, który prowadzi do stabilizacji i wzmocnienia pamięci. W trakcie diety często mamy bujne marzenia senne, jesteśmy w stanie genialnie uruchamiać pokłady utajonej inteligencji. Jest to powiązanie z silnym brakiem, najczęściej wszystkiego, co kwalifikuje się do jedzenia. Budząc się rano, Twoje poszukiwanie haseł w senniku ogranicza się jedynie do pozycji :
– łowienie ciepłych pączków z nadzieniem różanym,
– kąpiel w delicjach szampańskich,
– bitwa na ciasta z kremem przy otwartej buzi, by wpadło jak najwięcej,
– zawody w kalorycznym kisielu (celowa walka w parterze by popróbować).

Według sennika hasło „widzieć lub zjeść pączka smażonego” oznacza dobrą zabawę. Nie jestem w stanie nie zgodzić się z prezentowanym poglądem. Zamieniłabym jednak hasło „pączka” na liczbę mnogą, zabawa stanie się jeszcze ciekawsza.

Rozwijanie zmysłu węchu

Wyczuwasz zapach pizzy z odległości 100 metrów, zmysł staje się wyostrzony, odczuwasz wszystko intensywniej. Był taki jeden bohater bajki,  który na myśl o topionym serze dostawał szału. To Jack Rockfor z bajki Chip i Dale. Jego słabością i pasją życia były serowe ataki, gdy czuł w oddali ten aromat, w jego oczach pojawia się spirala Archimedesa. U mnie następuje szczęśliwa kumulacja. Spirala pożądania pojawia się zbyt często. Niestety, nie tylko na widok sera.

efekty-diety

Spostrzegawczość

Lustro Twoim przyjacielem. Przeglądasz się codziennie szukając pożądanych zmian. Naciskasz, ugniatasz, masujesz uda, by sprawdzić czy pomarańczowa skórka faktycznie zniknęła. Kontrolujesz ilość warstw podbródka, dostrzegasz nawet najmniejszą zmianę w wyglądzie ciała, jeszcze chwila i zostaniesz specjalistką w dziedzinie anatomii kobiecego ciała. Patrzysz na kanapkę i już wiesz ile ma kalorii i co będziesz musiała zrobić by ją spalić.

Trening silnej woli

Otwierasz, zamykasz, otwierasz, zamykasz, otwierasz, zmykasz. Jeszcze chwila i zawiasy Twojej lodówki będą kwalifikowały się do natychmiastowej wymiany. Jeść, czy nie jeść? Oto jest pytanie.

Skrupulatność

Z dokładnością szwajcarskiego zegarka odmierzasz czas do kolejnego posiłku. Żyjesz w cyklu „od żarcia do żarcia”, nie liczy się nic, tylko Ty i tykający zegar wybijający godzinę zero, kiedy to wreszcie możesz coś przekąsić.

Przebywanie na diecie to czas, w którym kobieta nabywa nowe umiejętności. Z odejmowaniem fikcyjnych kilogramów łącznie. To czas multi-multi, podwójna kumulacja – coś zyskujesz i coś tracisz. Justek

  • Ewa

    Przyznam sie bez bicia, że nie mam aż tyle silnej woli, żeby przebywać na diecie. A przydałoby się. Miałam kilka epizodów z dietami, ale jedyne co mi dały to poważne nadszarpnięcie portfela i rozstrój nerwowy.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja przebywam na diecie permanentnie;) Od jakiegoś czasu staram bardziej do niej przykładać, nie ukrywam jednak, że zjawisko rozstroju nerwowego nie jest mi obce;)

  • http://lepszawersjasamejsiebie.blogspot.com Agniecha

    Świetny tekst. Uśmiałam się, bo pod większością opisanych sytuacji mogłabym się sama podpisać :-)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dziękuję:) Uwierz mi, że ja też;)

  • http://recenzjo-mania.blogspot.com/ Kraina Urody

    A może by tak post całkowity, tylko na sokach i wodzie? Super tekst, nie ma to jak dobre podejście.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Za stara jestem na takie posty całkowite;)

  • http://www.rzetelne-recenzje.blogspot.com/ OnAlwaysTogether

    Ja to bym wolała przytyć :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę;)

  • http://Plantacjapozytywnychmysli.blogspot.com/ Gaja

    To musi być najlepszy trening silnej woli, czyli – coś dla mnie?….

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Trenuje silną wolę codziennie, jeśli wiesz co mam na myśli:)

  • http://dreamscatcher.me/ Edyta Lech

    Ale spójrz, da się połączyć nieprzyjemne z pożytecznym. To ciągłe otwieranie i zamykanie lodówki rozpoczyna pracę mięśni. A to zaś spalanie kalorii. To jak dodatkowe ćwiczenie.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      To byłabym chudziutka…często ćwiczę na zawiasach:)

  • just basicgirl

    Miałam przygodę z dietą, która była baardzo restrykcyjna…Przez pierwszy okres „przebywania na niej” starałam się być surowa wobec siebie, drugi etap był mniej „powściągliwy”, a na trzecim już tylko „oszukiwałam się”, że jestem…;) Temat nie jest mi obcy.;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No ja też miałam wiele przygód:) Mam nadzieję, że zbliżam się do sukcesu:)

  • Ruda Paskuda

    Czas stosowania diet (mam nadzieję) mam już za sobą. Wytresowałam się ;) i problemy z wagą zniknęły (nawet pomimo dwóch ciąży).

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Oj zazdroszczę wytresowania, figurę masz jak modelka;)

  • http://www.evelinebison.blogspot.com Eveline Bison

    Ja to jestem dietowym mięczakiem….może i dzień, dwa bym dała radę. Ostatnio nawet złapałam się na tym, że jak spróbowałam ograniczyć ilość spożywanego cukru (tzn słodyczy) to po 2 dniach byłam na takim głodzie, że jak mi do gabinetu zapukało dziecko, to pierwsze co zrobiłam to spojrzałam czy nie ma czasem, przypadkiem, jakiegoś batonika w ręce;)

    • http://www.evelinebison.blogspot.com Eveline Bison

      ….którego mogłabym zjeść;)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    „Jeszcze chwila i zawiasy Twojej lodówki będą kwalifikowały się do natychmiastowej wymiany.” – you made my day :) A co do samego wpisu – w samo sedno. Najpewniej dlatego tak niewielki odsetek osiąga wyznaczoną linię mety. Przejście na dietę i trwanie w świadomości na zasadzie „to tylko na chwilę” pociąga za sobą lawinę, niestety niczego dobrego, bo przeokrutnie męczące, zwłaszcza psychicznie, jest tego typu podejście do odchudzania. Dopóki nie zmienimy sposobu myślenia, na nic wysiłki, bo prędzej czy później, wrócimy do punktu wyjścia. A co do wyostrzonych zmysłów – damn, jaki to prawdziwe!

  • Renia. Renata

    ahhh, jak ja czuje zapas pizzy to koniec…nie odmówię za nic w świecie :D:D

  • Magdalena N.

    Moja silna wola jest niestety dość słaba ale staram się ograniczać, nie jeść i nie pić tego co niefajne dla mojego organizmu :)

  • http://agatazejfer.pl Agata Zejfer

    Same plusy! Nawet nie sądziłam, że utrata kilogramów wiąże się z tak ogromną ilością zalet! Na pewno wykorzystam tę wiedzę w kontakcie z moimi klientkami/pacjentkami;).

  • mała czarna

    No jakbym czytała o sobie :P
    Ja niestety mam słomiany zapał i silna wola nigdy nie była moją przyjaciółką:/
    Od czterech lat bujam się z siedmiokilogramowym bagażem, jaki pozostał mi po ciąży.
    Ale post rewelacyjny mimo tłuszczyku tu i ówdzie uśmiałam się podczas czytania :)
    Uściski! :*

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Kochana, siedmiokilogramowy bagaż to leciutki pakunek:) U mnie ta walizka jest o wiele większa:) Buziale;)

  • jultob

    Haha, lodówka, aż tak mnie nie przyciąga, jak kosz na niej umieszczony, w którym słodycze trzymamy:) A, że wysoko dość jest to biceps i triceps w sam raz mam wytrenowany:)
    Kochana, śniłaś mi się dzisiaj:) Jeszcze mi się w życiu nie przytrafiło co bym śniła o osobie, którą znam przez bloga:)
    Całuski:)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Mam nadzieję, że nie wyjadałam Ci jedzenia z lodówki:) Buziaki mocne;)

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    Nigdy nie śnił mi się pączek! Kurczę, a jestem na diecie od tygodnia:) Zmysł węchu mam wyostrzony zawsze, więc jakoś nie dostrzegam różnicy, ale przebywanie w domu jest najgorsze – bo zawsze jest coś do jedzenia w pobliżu. Dziś sobie pozwoliłam na lody czekoladowe, więc może ta moja dieta jest za mało restrykcyjna…;) ale wyobraźnia faktycznie pracuje – ja, plaża, bikini.. może kiedyś pozbędę się tych boczków! :D

  • http://seledina.blogspot.com/ Kasia

    Normalnie przeczytałam o sobie na diecie, to ja! I dlatego na diecie już nie jestem, to straszne tortury dla ciała a i umysłowo chyba zbyt duży dla mnie wysiłek ;)))

  • iluminacjekonwersacje@blogspot

    uśmiecham się, gdy czytam Twoje teksty, ale nie było mi do śmiechu, gdy kilka lat temu moja siostra, która jest lekarzem, powiedziała mi, że mogłabym trochę schudnąć bo wyglądam niefajnie, a mniej więcej w tym czasie powtórzyła to inna ‚życzliwa’ osoba. i stało się. Tak się zawzięłam, że schudłam. Zastosowałam diętę dukana, którą polecam, ale pod okiem lekarza. Najlepsze w tej diecie jest to, że można jeść na potęgę i co chwilę, ale tylko produkty ze ściśle określonej listy. Ja jako osoba wybitnie mięsożerna, obżerałam się kurczakiem i schudłam 10 kg :) to była jedyna dieta, którą dałam radę skutecznie zastosować, bo wszelkie inne, zalecające mniej jedzenia nie wychodziły mi. Ale wąchało się czekoladę i inne delicje, oj wąchało.. :)

  • http://babskiazyl.blogspot.com/ Martyna

    Nie stosuję diet, ale staram się kontrolować to co jem :)

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    Ha ha ha mówiłam, że Cię uwielbiam ?? Tak mówiłam !!! To nic się nie zmieniło ;) Ja teraz mam straszny problem z dietą :/ taaaa… przebywam na niej i choć wiem, że przy tej ilości treningu nie ma bata ale ciało mi się zmieni nadal pragnę wrócić do czasów kiedy nie rzucałam się łakomie na pączki, czekoladę i sernik… I co z tego, że spalam tyle kalorii ??? Ja potrafię zjeść dużo więcej !! :P

  • http://www.fabrykazdrowia.blogspot.com/ Justyna Markowska

    Teraz będę pokazywać Twój artykuł swoim pacjentom, niech je motywuje. Tyle korzyści z diety ;)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram