Looking for Something?

Poradnik początkującej biegaczki

Author:
moje początki biegania

Siedzę i myślę, kiedy ja ostatni raz biegałam? Do głowy przychodzi mi lekcja wuefu w czasach liceum, kiedy to bieganie wokół boiska szkolnego przypominało męczącą wyprawę na Mount Everest. Spontaniczne i nieprzemyślane biegi zdarzą się w moim życiu dosyć często -pogoń za odjeżdżającym autobusem, ucieczka przed niezrównoważonym psychicznie psem lub wyprzedaż leginsów termicznych w Lidlu. Te krótkie dystanse, nie mają jednak wpływu na poprawę mojej kondycji fizycznej i sylwetki, niestety. Gdyby ktoś powiedział mi, że podejmę się próby biegania z własnej, nieprzymuszonej inicjatywy, prawdopodobnie natychmiastowo rozpoczęłabym procedurę pod oryginalnym tytułem „puknij się w czoło człowieku i to porządnie”. No ale stało się. Pod wpływem obserwacji osiągnięć innych, sezonowego zainteresowania sportem i wizualizacją utraty zbędnych kilogramów, postanowiłam wyruszyć w siną dal, w poszukiwaniu sukcesów i wysportowanego ciała. Jak na razie odnalazłam jedynie zadyszkę i kłucie w okolicach serca, ale jestem nastawiona pozytywnie. Za mną dopiero dwa miesiące biegania, bez wątpienia jestem kijanką w kałuży lekkoatletycznych sukcesów, która jest malutka i nieświadoma. Mam jednak pewne przemyślenia, które mam nadzieję, przydadzą się w Waszych zmaganiach z wiatrem, deszczem i zakwasami. To mój poradnik początkującej biegaczki, która ruszyła do boju po raz pierwszy  w życiu.

Myśl racjonalnie

Mój początek biegania, dziwnym zbiegiem okoliczności czasowo łączył się z szaleństwem zakupowym na odzież sportową w Lidlu. Pomknęłam więc pośpiesznie po niezbędnik kobiety aktywnej. Kupiłam super, mega, hiper „przewiewną” kurtkę, dzięki której czuje się jak w hermetycznej saunie na ludzkich nogach. Co za zakup! W tej katanie przewiewnie czułby się tylko człowiek w trakcie ataku tornado. Myśl racjonalnie! Oczywiście nie rezygnuj z niedrogich produktów, np. buty do biegania z Lidla sprawdzają się u mnie kapitalnie. Gdy jednak na metce widnieje napis 100 poliester, nie ma szans byś wróciła sucha i szczęśliwa.

Taniec na sztywnych nogach

Jeśli nie chcesz po pierwszym biegu chodzić jak Terminator po kręceniu 5 części, koniecznie pamiętaj o rozgrzewce. Sama doświadczyłam tego uczucia, i powiem szczerze, to boli. Gwarantuję, że wiązanie buta na prostych nogach to nie jest nic łatwego. Zakwasy i ból nóg to synonimy biegu bez rozgrzewki. Warto wykonać ją w domu. Początki są trudne, wstyd, poczucie niepewności, nieśmiałość. Nie potrzeba Ci dodatkowego stresu i sąsiedzkiej widowni w trakcie wykonywania dynamicznych wymachów nogą w przód i tył.

Nie wszystko jest dla Ciebie

Masz ambicje, aspiracje, jesteś pełna zapału i chęci. To świetnie. Jeśli jednak jesteś początkującą biegaczką i pokonujesz dystans mniejszy niż 4 kilometry zrezygnuj z tego co niepotrzebne. Zabieranie ze sobą pasa z bidonem wielkości termosu dla maratończyka, odbierze Ci tylko komfort i wygodę biegania. Spokojnie wytrzymasz taki dystans bez konieczności nawadniania.

Słyszę głosy

Przed pokonaniem pierwszego kilometra aplikacja Endomodno poinformuje Cię o tym fakcie kobiecym głosem. Nie wystrasz się, to nie głos ducha z zaświatów. Ten dźwięk będzie powtarzalny za każdym razem, gdy zbliżysz się do pokonania kolejnego kilometra, bądź więc czujna. Nie potknij się z wrażenia lub strachu.

Odrobina kultury

Pozdrawianie mijanych ludzi idealnie odnajduje się w terenie górskich szklaków oraz pieszych wycieczek krajoznawczych. To podstawowy kodeks piechura-turysty. Machanie ręką do mijanych w biegu ludzi, ma zdecydowanie inną, bardziej skomplikowaną interpretację. Zazwyczaj powoduje powiększenie oczu w stylu „a któż to jest?”, lub nagłe zatrzymanie biegacza.

Kiełbasa na horyzoncie

Na biegacza w sezonie grillowym czeka jedna pokusa, która niebywale pobudza zmysł węchu, powodując przyśpieszone bicie serca. Tak to ona – przypieczona na rumiano kiełbasa z rusztu! Czy w trakcie sportowego truchtu można fantazjować o połączeniu smakowym białej bułeczki pszennej i kiełbasy? Ano można. By nie ulec pokusie, warto wyobrazić sobie swój własny wygląd i samopoczucie po zjedzeniu 10 kilogramów wiejskiej-czarodziejskiej. Wyrzuty sumienia i otyłość brzuszna gwarantowane.

Teren zabudowany

Jeśli miejscem Twoich biegów jest dzielnica domków szeregowych a pierwsze podskoki wyznacza szczekanie okolicznych psów, nie martw się. One, tak jak i Ty przyzwyczają się do zmian. To cudowne uczucie, gdy biegniesz tą samą trasą kolejny raz, a jedyne co widzisz to machanie ogonem znajomych psiaków. Jesteś dumna,  jesteś u siebie.

Obserwatorium

Jest wielce prawdopodobne, że Twój widok spowoduje zainteresowanie przechodniów, kierowców i innych użytkowników dróg publicznych. Powodów tego stanu rzeczy może być wiele. Pierwszy to – „patrzę i zazdroszczę, że biegasz a ja siedzę i jem chrupki”, drugi – „znam Cię, patrzę i nie wierzę, że to Ty biegasz”, ” trzeci – „masz kolorowe buty, które przyciągają wzrok”, czwarty – „patrzę na Ciebie, bo nie mam nic innego na horyzoncie”.  Nie nawiązuj długotrwałego kontaktu wzrokowego z przypadkowymi gapiami. To Cię rozkojarzy. Biegnij i rób swoje.

Jeśli bieganie Cię nudzi, wybierz się na trening po opadach deszczu. Ślimaki skutecznie urozmaicą Twój bieg a omijanie naturalnych przeszkód wpłynie korzystnie na Twoją koordynację oko-noga. Justek

  • http://freshsplash.pl/ Dominika

    Bieganie to rozrywka nie dla mnie. Lubie sie spocic, ale jogging nieprzyjemnie mnie meczy. Wole joge, zumbe i tego typu sprawy

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Zumba też jest niezła i tego typu sprawy też;)))

  • http://patibloguje.blogspot.com/ patibloguje

    Kurczę, tak się wpasowałaś tym wpisem w mój dzisiejszy nastrój. Jakoś tak mnie ciągnie do biegania, ale czuję, że to nie dla mnie, bo zawsze jak próbowałam, udało mi się dobiec tylko do sąsiedniego domu.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też tak czułam, do czasu kiedy nie spróbowałam:) Nie mówię, że to sport mojego życia, ale podoba mi się;) Nie zastanawiaj się tylko spróbuj:)

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    ha ha ha z perspektywy trochę już bardziej zaawansowanej w sumie już chyba eks biegaczki serdecznie gratuluję postępu ;). Jeśli chodzi o dobrą i tanią odzież do biegania to polecam kolekcje Tchibo. Kupiłam w tym roku i kurtkę i biustonosz i naprawdę jestem mega zadowolona. Reszta ciuchów to zdecydowanie Kalenji, nie mają sobie równych i cenowo i jakościowo. W przypadku machania, nie wiem jak to jest ale u mnie biegacze się pozdrawiają i jest to całkowicie normalne. Ja fakt nigdy nie robię tego pierwsza ale pozdrowiona zawsze odpowiadam. No i to o czym zapomniałaś, rozgrzewka, rozgrzewką (ja np. w ogóle nie potrzebuję bo rozgrzewam się na pierwszych dwóch kilometrach powoli) no ale rozciągnie po biegu to jest klucz do sukcesu. Nigdy nie można pomijać rozciągania bo nasze mięśnie tylko się skurczą i kontuzja gotowa.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dzięki za cenne informacje;) Kupiłam kilka niedrogich rzeczy w Decathlonie, ale niestety się nie sprawdziły. Tchibo i Kalenji nie miałam przyjemności nosić, wiec z pewnością je wypróbuję;) A nad rozciąganiem to muszę popracować, jak na razie – tego mi własnie brak. Dzięki!

  • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

    Też jestem początkująca biegaczką:). Mi się wydaje, że grunt, to nie przesadzić na początku, żeby się nie zniechęcić. Zaczynałam od ok 1 km, teraz wydłużyłam dystans do 3,5km. Na przemian biegnę 2 min, a następnie idę 1 min. Bieg slalomem między ślimakami tez już zaliczyłam:).

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dokładnie, masz rację;) Ja też stosuję takie interwały, bieg-przerwa;)

  • http://www.rzetelne-recenzje.blogspot.com/ OnAlwaysTogether

    Ciągle zastanawiam się nad bieganiem, ale jakoś nie mogę się przemóc :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Może dlatego, że jesteś bardzo zgrabna?:)

  • Ewa

    A ja jednak wolę jeździć na rowerze. Z dwojga zełgo wolę pedałowanie. Przynajmniej cycki mi się nie obijają na wszystkie strony.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No jak Ci się nie obijają również o kolana to nie jest tak źle;) A rower? Uwielbiam!

  • Kosmetyko Fanki

    Ja uwielbiam biegać najczęściej robię to na specjalnych boisku :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Pewnie jesteś pogromczynią kilometrów;))

  • Mummy EnVogue

    Gratuluję Ci 2 miesięcy, bo to nie lada wyzwanie! Ja zaczynam swój trening od dzisiaj, o ile nic mnie nie zaskoczy, choć skakanka będzie moim pierwszym wyzwaniem. A na bieg zaczekam, bo chętnie pooglądam „podeszczowe” ślimaki:D

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Jesteś tak zgrabna, że mogę tylko podziwiać i podziwiać;))) No wczoraj miałam okazję wykonać prawdziwy bieg „przez ślimaka”:)

  • A N E T T E …ideaforfashion

    Poza tym, że jak zawsze po przeczytaniu Twojego tekstu mam wielkiego banana – oczywiście nie w ustach, tylko na twarzy :p – to muszę donośnym głosem zapytać: dopiero 2 miesiące??????? Chyba chciałaś napisać „aż”!!!!!!!! Dżizys. Ja się zbieram do tego, jak pies do jeża. Ale a to chora jestem, a to czasu nie mam, a to za zimno, a to za gorąco. Wymówki wyskakują mi jak króliki magowi z kapelusza :p A zadyszka jest. Kondycji brak. Jędrność – jakby to Wodecki zaśpiewał – gdzieś jest lecz nie wiadomo gdzie :p
    Także ja Cię, proszę ja Ciebie, podziwiam, żeś zaczęła. Oooo!
    A kiełbasa i ślimaki rozwaliły mnie całkowicie ;-) ;-) ;-)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Jesteś bardzo zgrabna i powabna…na Twoim miejscu to ja bym siedziała w bikini i tylko podziwiała te ślimaki i podjadała kiełbaskę;)

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    Gratulacje!!! Dwa miesiące to już serio dużo i myślę, że skoro do tej pory nic Cię nie zniechęciło to już nie zniechęci! :) Ja próbowałam trochę biegać (biego-iść), bo nie cierpię powolnego truchtu, więc wolę szybciej podbiec, zmęczyć się, przejść, znowu pobiec. Nie ma cierpliwości, choć ciągle mam ochotę znów spróbować. Póki co zaczęłam pokonywać długie dystanse na rolkach. :) Mój mąż ze szwagrem biegają już po kilkanaście kilometrów, więc zakładam rolki i jadę koło nich (wyprzedzam i wracam), może jak poprawi mi się kondycja dzięki rolkom będzie łatwiej spróbować znów zabrać się do biegania.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      O rolki to tez świetna sprawa…miałam je na nogach bardzo dawno, ale ciągle mnie intrygują:) Rolki świetnie modelują sylwetkę, więc może zostaniesz mistrzynią kółek:)

  • http://racjonalnieidietetycznie.blogspot.com Agnieszka D

    Gratulacje 2 miesięcy biegania! A poradnik jest świetny, zabawny, jeśli kiedykolwiek zabiorę się za bieganie (jedna z moich najmniej lubianych dyscyplin) na pewno będę mieć go na uwadze ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dziękuję bardzo!

  • http://www.nasza-czworka.blogspot.com Pau

    Kultura. Tego u mnie brakowalo. Nie raz bym sie z kims zderzyla po drodze bo uparcie biegl po mojej stronie. Gratuluje krolewno!

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dziękuje królowo:))

  • http://www.kiedymamaniespi.blogspot.com/ Katarzyna O

    Planuję właśnie wrócić do biegania. Świetny i zabawny tekst. :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Przy dzieciaczku nie zawsze jest czas, ale trzymam kciuki!:)

  • Renia. Renata

    Gratuluję 2 miesięcy biegania, też próbowałam ale stwierdziłam, że to nie dla mnie, wybrałam basen i tak już od 3 miesięcy pływam sobie wzdłuż niecki basenu :D:D

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Basen też jest świetny, ważne aby robić to co Nam odpowiada;)))

  • http://www.womanatwindow.com/ Dagmara Piekutowska

    2 miesiące! Gratuluję wytrwałości i trzymam kciuki za dalsze bieganie! U mnie niestety to wciąż jest na etapie rozpoczynania od jutra. To znaczy od teraz. Właśnie wyciąga mnie mój Facet.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dziękuję bardzo – będę się starała;) Nie daj się wyciągać;:))

  • Blog Save It

    Wbrew pozorom bieganie bardzo relaksuje – po przebiegnięciu kilku kilometrów nikt nie myśli już o pierdołach, tylko o tym gdzie najbliższy punkt z wodą ;) Świetny tekst, fajnie i lekko się czyta.

    Pozdrawiam!

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      To prawda, oby jak najszybciej do wodopoju:) Dziękuję!

  • http://mineralnyswiatkasi.blogspot.com/ scarlet23 .

    po deszczu najgrosze sa rozjechane żaby na drodze!

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Po ulicach nie biegach, ale masz rację – to musi być kiepski widok….

      • http://mineralnyswiatkasi.blogspot.com/ scarlet23 .

        ja żeby do parku dobiec muszę trochę ulicy zaliczyc

  • http://fitandfashion.pl Estera Owczarz

    Eh skąd ja to znam. Pierwsza część posta, to jakbym czytała o sobie, łącznie z wystraszeniem się głosu z aplikacji. Biegłam wtedy kolo cmentarza ok. godziny 23. Tak późno, bo nie chciałam, żeby ktoś mnie zobaczył czerwoną i spoconą :-P

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Podziwiam Cię, ja nie mam odwagi biegać po nocach:)

  • http://kuchniafreelancerki.blogspot.com Ewa

    Gdybym chciała biegać to zdecydowanie ten tekst by mnie przekonał :) ja wybrałam szybkie spacery :) i też mam tą radość, że psy po kilku spotkaniach już nie szczekają :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Szybkie spacery to również idealny sposób na zdrowie i zgrabność:)

      • http://kuchniafreelancerki.blogspot.com Ewa

        zwłaszcza na smukłe nogi ;)

  • http://www.fajna-sprawa.blogspot.com/ Izabela Miszczyk fajna-sprawa.

    Ja w tym roku zamierzam biegać regularnie, a nie tak jak wcześniej kiedy mi się zachciało. Pierwsze rozbieganie zaplanowane na jutro ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ciekawa jestem czy Ci poszło, ale jeśli tak, to jak było:)

      • http://www.fajna-sprawa.blogspot.com/ Izabela Miszczyk fajna-sprawa.

        Nawet jestem zdziwiona – myslałam, że będę w gorszej kondycji. Jednak dużo robi wybór muzyki do biegania – odpowiednia nuta i nogi same człowieka niosą ;)

        • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

          Super:)

  • http://www.kosmetycznelibido.blogspot.com/ furpur xxx

    Ostatnio też zaczęłam biegać, głównie przez to jak bardzo zaczęłam „dziadzieć” (o matko moje plecy, o boże moje stawy etc) no i dałam szansę teorii, że jak się biega to ma się lepszy humor, a tego mi ostatnio potrzeba.
    Za mną póki co 2 tydzień i na chwilę obecną sprawia mi to przyjemność. W lesie jest ciuchutko, ja sobie galopuje jak sarenka i jest fajniutko. Mam nadzieję, że nie znudzi mi się.

    No i standardowo u Ciebie: rozbawiłaś mnie bieganiem na wyprzedaż leginsów termicznych xD
    Co do endomondo, to jest to fajna aplikacja, ale teraz jak się gorąco zrobiło to nie bardzo mi się chce biegać z telefonem w ręku. W zimie to mogłam do kurteczki schować, a teraz biegać w kurtce nie bardzo mam ochotę :P

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ciekawe czy zostaniemy prawdziwymi biegaczkami z rocznym doświadczeniem:) Może jakiś wspólny półmaraton urządzimy? Bieg-blog 2015:)

      • http://www.kosmetycznelibido.blogspot.com/ furpur xxx

        Ja sobie tak po cichutku marzę, żeby chociaż raz w życiu przebiec chociaż ten ćwierć maraton, bo startuję od totalnego zera jeżeli chodzi o kondycję :D A jak mam jakiś cel to i motywacja się znajdzie.
        Hahaha, albo „blogerki biegają” :D Można by zrobić banerek do wklejania na swoje paski boczne jako znak rozpoznawczy ;)

  • jultob

    no, kochana nieźle dajesz czadu:) Tak trzymaj:)
    Ze wszystkich sportów świata bieganie jest u mnie na ostatnim miejscu:) nie umiem oddychać i zaraz mam zapalenie gardła, to mnie skutecznie zniechęca:)
    coś czuję, że już niezła laska się z Ciebie zrobiła i zrzucać nie masz już co:)
    Buźka:)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Kochana, ja biegać też nie umiem, przebieram nogami i tyle;)
      Do niezłej laski, to jest mi jeszcze bardzo daleko i zrzucać będę jeszcze miesiącami, ale nie poddaje się ani chwili:) Buziaki:)

      • jultob

        trzymam kciuki:)

        • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

          Dzięki :*

  • http://modoweopowiesci.blogspot.com/ Laura Maria

    Bieganie zdecydowanie odpada, mogę w domu przy własnej, prywatnej drabince do ćwiczeń godzinami robić brzuszki i przysiady, ale nie przebiegnę nawet 5 metrów, a i bieganie za tramwajem zawsze sobie odpuszczam.
    Raz próbowałam, ale nie wyszło. Tobie życzę dalszych sukcesów ;)
    Pozdrawiam!

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Uwierz mi, że ja kiedyś po 5 metrach zalewałam się potem i łzami. Najtrudniej zacząć…Dziękuję, mam nadzieję, że się nie poddam:)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    Najgorsze już za Tobą! :) Zobaczysz, że jeszcze będzie (pół)maraton :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      To prawda, najtrudniej zacząć:) O, do półmaratonu to jeszcze daaaaaaaleko, ale kto wie;)

  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Miło mi:) Dzięki!

  • http://socjopatka.pl Socjopatka

    Gratuluję ;) Ja jestem pewna, że zatrzymałabym się na tej kiełbasce :D

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Niewykluczone, że kiedyś mnie uwiedzie;)))

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Nie cierpię biegania, ale chyba wybiorę się po solidnym deszczu. Zachęciłaś mnie. :) Może spotkam żaby przy okazji bo akurat las nad jeziorem.

  • http://zakladnicycodziennosci.blogspot.com/ zakładnicy codzienności

    niestety na buty z lidla nie zdążyłam, ale i tak biegam od kwietnia – nigdy nie spodziewałam sie, ze sie tak wkręcę :)

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Fajny tekst. Ja się skupię na ostatnim zdaniu: „biegnij i rób swoje”. Dopóki nie biegałem, właściwie nie rejestrowałem biegaczy. Byli tacy … niewidzialni. Dopiero biegając uwrażliwiłem się na charakterystyczne biegające sylwetki, natychmiast je „skanuję” i patrzę kto w czym i jak biegnie.
    Zawsze pozdrawiam, prawie zawsze jest odzew. Teraz biegałem podczas zagranicznego urlopu – chyba pozdrawiano mnie we wszystkich językach i dialektach – choć uniwersalnym gestem ;)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram