Looking for Something?

Tankowanie, czyli blondynka na stacji benzynowej

Author:
jak-kobiety-tankuja-samochod

Panuje przekonanie, że nic tak nie zachwyca facetów jak widok kobiety samodzielnie tankującej własną furę. Przekonanie zmienia się diametralnie w brak przekonania, jeśli owa fura to nie fura, lecz fiat 126p przypominający bardziej wózek widłowy niż samochód. Nie jest to jednak tak istotne, jeśli kobieta swoją aparycją i urokiem osobistym odwraca uwagę od marki pojazdu, skupiając zainteresowanie wyłącznie na procedurze tankowania.  Stacja benzynowa to miejsce, gdzie niejedna kobieta straciła rozum, przeżywając niezapomniane chwile – rodem z filmu sensacyjnego.

Maślane oczy

Podjeżdżasz do dystrybutora, pełna napięcia i obaw wertujesz karty pamięci, przypominając sobie co „pije” Twoja bryka. Benzyna, gaz, diesel, drezyna… Nie, drezyna nie napędza, ona sama z siebie sunie. Liczysz, że los uśmiechnie się do Ciebie stawiając na Twojej drodze boya benzynowego, który wyręczy Cię w tej wątpliwej przyjemności. W tym miejscu stawiasz na utrzymanie kontaktu wzrokowego, w stylu kota ze Shreka. Rozwiany włos, radosny uśmiech zwiększą szansę na nieocenioną pomoc. Udało się. Usłyszałaś magiczne pytanie „za ile?” i poczułaś, że to będzie dobry dzień.

Warto pamiętać

Gdy Twoim rozanielonym oczom ukarze się boy benzynowy, zastanów się i pomyśl. Po której stronie masz wlew? Bezmyślne stanie w kolejce do tankowania, kiedy wlew paliwa znajduje się po niewłaściwej stronie, może pogrążyć Twoją inteligencję i sprawić, że kolejny raz na stację będziesz jeździła do pobliskiego miasta. Jeśli uwiódł Cię wzrok pracownika i odstałaś swoje pomimo, że nie masz szans na tankowanie (chyba, że zamówisz ekspresowo dźwig, który odwróci Twoją maszynę we właściwą stronę), masz jedno wyjście. Odjedź w popłochu, w stylu sprytnej wymówki, że niby pozostawiłaś zupę na gazie lub oczekujesz kuriera, który właśnie w tym momencie chce wręczyć Ci kosmetyczne pudełeczko szczęścia.

Samoobsługa

Bywają  dni, kiedy pomimo Twojego zaangażowania, uśmiechu na Jokera i odmówienia zdrowaśki na horyzoncie wzroku nie widać przyjaznej duszy. Musisz podjąć wyzwanie sama. Gdybyś jednak zatraciła się w fantazjach i wirze procedury tankowania, pamiętaj, że końcówki pistoletu dystrybutora benzyny i diesla różnią się od siebie. Zdecydowanie ktoś o Nas myślał, o ludziach z głową w chmurach i duszą na ramieniu. Nie pokonuj więc z uporem maniaka zabezpieczeń, nie wciskaj nic na siłę. To zawsze powoduje dyskomfort i problemy. Kobiety posiadają wiele umiejętności, jedną z nich jest talent wbijania się w spodnie o dwa rozmiary za małe. Postaraj się jednak opanować chęć pokonania oporu za wszelką cenę. Gdy jesteś posiadaczką bryki, która ma wbudowaną instalację gazową, musisz zachować podwójną czujność, bowiem końcówka pistoletu do napełniania zbiornika z gazem pasuje do wlewu paliwa. Jeśli jednak stało się i doświadczyłaś wpadki w wyborze trunku dla swojego pojazdu, zachowaj spokój i pod żadnym pozorem nie uruchamiaj silnika. Dopiero narobisz bigosu, kaszanka to przy tym delicje.

Czar rękawicy

Jeśli chcesz być elegancka i przewidująca, dbająca o higienę, korzystanie z foliowej rękawicy to  konieczność. Pamiętaj jednak by założyć ją na właściwą rękę. Znane są w historii stacji paliw epizody, gdy kobieta tankowała ręką prawą, natomiast rękawicę prezentowała z dumą na ręce lewej. By uniknąć zakłopotania i niepotrzebnych stresów zakładaj dwie. Oczywiście na dwie różne ręce, nie chodzi nam o podwójne zabezpieczenie.

Zguba

Jeśli myślisz, że na stacji można zgubić wyłącznie portfel i szacunek do samej siebie – mylisz się. Kurek, korek, zatyczka, jak ją zwał. Przed odjazdem warto sprawdzić czy na dachu nie znajduje się owa plastikowa imitacja lampy ostrzegawczej,  zarezerwowanej dla służb państwowych. Jeśli o tym zapomnisz, niech nie zdziwi Cię nerwowa gestykulacja innych kierowców lub zaciekawionego przechodnia. Oni Cię nie pozdrawiają, oni usiłują w dobitny sposób coś Ci powiedzieć „stop-zakrętka na dachu” .

Kosmiczna czystość

Czy stacja benzynowa może czymś Cię zaskoczyć? Zdecydowanie tak. Chcesz w sposób szybki i darmowy zaobserwować przeniesie w czasie zespołu pracowników ds. utrzymania czystości? Skorzystaj z koedukacyjnej toalety. Jest godzina 9 rano, a stan czystości w toalecie sprawdzony i podpisany w cudowny sposób na kolejne 5 godzin. Jednym słowem- personel z polotem i fantazją, zabrakło tylko sprytu i logiki.

A może?

A może parówkę  z rożna? Przepraszam bardzo, ale parówka z rożna to duet, który do mnie nie przemawia. To tak jak zjeść truskawkę z woka lub loda z grilla. Zaproponowanie kobiecie zakupu wytworu mięsopodobnego nosi znamiona desperacji i nieświadomości. My w odróżnieniu od facetów, wiemy, że MOM to nie góralska modyfikacja zwrotu „mam”. Parówka bywa nieśmiertelna tylko w snach, wtedy potrafi żyć i umierać jednocześnie.  My jednak wiemy, że w życiu codziennym, jej pomarszczenie nie jest oznaką świeżości, ale nieludzkiego umęczenia.

Stacja benzynowa jest jak restauracja, każdy rodzaj napoju smakuje bardziej, gdy jest serwowany przez kompetentnego kelnera. Justek

  • http://lepszawersjasamejsiebie.blogspot.com Agniecha

    ha ha ha super porady! Co prawda nie miałam nigdy takich przygód, ale do dziś dnia z niemałym zdziwieniem oglądam przykłady tankowania publikowane na Youtube :-)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Można doskonale się przy nich ubawić:)

  • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

    nie zapominajmy w tym wszystkim o dystrybutorach przeznaczonych dla tirów… jeżeli zdarzy się do niego podjechać, myśląc sobie „co za frajerzy wszyscy stoją w kolejce, a tu wolne jest”. Zamiast uciekać zawstydzonym z piskiem opon, zawróć i ustaw się w kolejce, założę się, że nie jeden z nich podobną gafę w życiu popełnił ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No jasne, faceci również popełniają gafy, tylko trudniej im przychodzi przyznanie się do nich:)

  • http://www.bloglov.es/ Bloglov.es

    Dla mnie to mega wyzwanie :)
    Zapraszam do promowania swoich wpisów w nowym serwisie – http://www.bloglov.es/

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dla mnie kiedyś było to wyzwanie, dzisiaj radzę sobie doskonale sama;) Dzięki!

  • Ewa

    Jak to dobrze nie mieć takiego problemu jak tanowanie auta :-)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Tankuje mąż, czy po prostu nie masz samochodu?:)

      • Ewa

        Mąż tankuje nasz samochod i nim jeździ. Ja z kolei poruszam się komunikacją miejską a tam tankuje pan kierowca :-)

  • http://www.daywithcoffee.blogspot.com/ daywithcoffee

    Haha, świetnie to ujęłaś. Sama nigdy nie tankowałam, bo nie jeżdżę samochodem, ale podejrzewam, że straciłabym głowę, choć wydaje się to takie proste :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Na początku, fakt, można się pogubić, ale z czasem jest tylko lepiej:)

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    Tankowanie nigdy nie sprawiało mi problemów, ale wczoraj byłam w dość dalekiej wyprawie z moim tatą i pojechaliśmy pożyczonym samochodem. Co ciekawe, i ja, i mój tata, mieliśmy te same dylematy – z której strony wlew, jaki diesel dziadzio chciał, żeby mu lać? :D

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No to jest pytanie historyczne;))

  • http://bigeyes.pl Justyna Ignaczak

    Pamiętam mój pierwszy raz na stacji benzynowej… Pamiętam tak dobrze, że jeżdżę tam teraz cały czas :D To mój patent. Boy benzynowy tak dobrze mnie już zna, że tylko się uśmiecha jak przyjeżdżam. Wie jakie i za ile. Podjeżdżam zawsze w to samo miejsce. Wszystko musi pójść dobrze. Gorzej jakbym miała zatankować w innym mieście XD Co do gazu, jeszcze bardziej lubię go tankować, bo obsługa jest obowiązkowa. A tak prezentuje się dla mnie deska rozdzielcza: http://demotywatory.pl//uploads/201209/1348749732_zixf6r_600.jpg

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Świetna:) Boy benzynowy musi czuć się wyróżniony i zaszczycony:)

  • http://krolowa-karo.blogspot.com/ Królowa Karo

    Już myślałam, że to o mnie, ale jednak… no dobra – tankuję tylko na Orlenie, bo na innych stacjach zupełnie nie wiem, co mam wlać do samochodu :) Tak już od wielu lat :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      To i tak sobie świetnie radzisz;)

  • jultob

    Dosłownie dziś rano, błagalnym wzrokiem i miłym słowem prosiłam męża o zatankowanie:) Jeżdżę autem bez mała 20 lat i tankować jak nie umiałam, tak nie umiem…wszystko przede mną, zawsze miło zdobywać nowe umiejętności nie?

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No pewnie, zawsze jest pora na nowe doświadczenia:) Zrób sobie prezent na kolejne 18 urodzinki:)

  • http://alchemiakobiecosci.com/ margaritum

    Jak sobie to czytałam, naszła mnie refleksja, że obsługa stacji paliw musi mieć czasem niezłą polewkę z tankujących kobitek ;)
    A tak serio to podziwiam kobiety, które ogarniają wszystkie te sprawy wokół samochodu.

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Moja koleżanka pracuje na stacji i wielokrotnie mówiła mi, że tam można się ubawić po pachy:) I to z zachowań kobiet, jak i facetów;)

  • http://headdivided.pl/ Head Divided

    Haha, genialny wpis! Co prawda kierowcą jeszcze nie jestem i pewnie długo nie będę, ale jak tak czytam, to aż się boję moich przygód na stacji :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Nie ma się czego bać:) Początki są trudne, jak zawsze, ale później to już sama przyjemność;)

  • Asia (Yeshka)

    Muszę przyznać, że różne takie wesołe akcje z babeczkami w roli głównej widziałam jedynie w Internecie :) Chyba mi się poszczęściło, bo sama w miarę sprawnie ogarniam samochodowe tematy. Aczkolwiek zdarzyło mi się raz jechać na zaciągniętym ręcznym, który akurat nie działał – wina narzeczonego, który mi go zaciągnął dzień wcześniej, nie wiem po co. Ja nigdy tego nie robię, bo zostawiam auto na biegu, więc nawet nie zwróciłam na to uwagi :D Śmiałam się sama z siebie pamiętając filmik, na którym kobitka pędziła po mokrej drodze chyba fiacikiem z zablokowanymi kołami. Na pewno też go widziałyście :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Oglądałam:) Ignorowała jeszcze chyba uwagi innego kierowcy:) Chyba się nawet bała…

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Jak jeszcze dostawałam od rodziców samochód miałam to szczęście, że dobra dusza zawsze się znalazła aby tą benzynę nalać. :) A co do wlewu to nie raz widziałam panów, którzy z powodu kolejki podjeżdżali i ciągnęli „wąż” na druga stronę, można było pomyśleć, że się pomylili. Z tą „zakrętką” do wlewu paliwa też nie tylko taka kobieca skleroza, na szczęście. :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No pewnie, faceci też potrafią nieźle rozweselić i zaskoczyć :)

  • http://www.mocem.pl/ Ewa Olborska

    Ja wolę sama zatankować niż czekać, aż boy zaleje za podana kwotę. Jedyne, co mnie czasem stresuje to brak pewności, z której strony mam wlew paliwa – jeżdżę różnymi pożyczanymi autami, więc jest to trochę usprawiedliwione. :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Usprawiedliwione;))

    • http://bwotr.pl/ Bookworm

      Ja Ci pomogę :D Jeśli Twoje auto nie jest absolutnie najnowsze przy wskaźniku paliwa jest dystrybutor. A przy nim z LEWEJ lub z PRAWEJ strony jest taki trójkącik. I to on wskazuje, z której strony jest wlew paliwa ;) Niestety w najnowszych autach tego już nie ma :(
      Świeżo popełniłem u siebie wpis o tankowaniu – może ten obrazeczek pomoże ;)

  • Ania

    No właśnie, i aby uniknąć tego typu „wpadek”, nie tankuję :d Jak mam jechac, to juz mąż musi zadbać o bak naszego wozu, a jak nie, to wole komunikację publiczną :P

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Powinnaś się przekonać, kilka razy i byłabyś mistrzynią tankowania;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ania podeślij mi proszę namiary na Twojego bloga, nie mogę go odszukać:( a nie masz linka do strony w profilu Disqus:(

  • http://verdialife.pl/ Verdia

    True! Też zawsze liczę na że będzie ktoś z obsługi lub odwlekam tankowanie, aż mąż stwierdza „podjedźmy na stacje, bo Ci się kontrolka świeci” ;) Fajny tekst, czytalałam z uśmiechem na twarzy :)

  • http://www.womanatwindow.com/ Dagmara Piekutowska

    Świetny poradnik! Przyznam, że często używam rękawiczki podczas tankowania. Niezbędny element!

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też, ale staram się zakładać je na obie ręce;) Dojrzałam do tego:)

  • http://LUK.company Luk

    Ja kiedyś zatankowałem benzynę do diesla, do nieswojego samochodu :]
    Nie tylko kobietom-blondynkom zdarzają się pomyłki ;))

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No i dzięki Bogu:)

  • http://babskiepisanie.blogspot.com Babskie pisanie

    Do ostatniego punktu dorzuciłabym jeszcze wszelkiego typu kanapki robione na miejscu lub dostarczane przez jakąś firmę. Można się jedynie rozstroju żołądka dorobić, niż najeść. No, chyba, że komuś zależy na zrzuceniu kilku kilogramów. Wtedy, polecam zapatrzeć się dodatkowo w jakąś miskę lub wiaderko, co by zawsze mieć przed sobą, podczas korzystania ze sterylnie czystych toalet na klejonych stacjach benzynowych. ;)
    A tak poza tym, to się uśmiałam :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Faktycznie, kanapki są mega:) Takie wilgotne, przesiąknięte….fuj

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    haha, świetne! Po przeczytaniu od razu się uśmiechnęłam. Fajnie, że dostrzegasz takie codzienne sytuacje i potrafisz je z taką lekkością i humorem opisać :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Część nich pochodzi z mojego, osobistego życia:) Tylko cichooooooooooo:)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    Czyżbyś zostawiła kiedyś korek na dachu? :D Uwielbiam Twoje teksty, zawsze poprawiają mi nawet mój najpodlejszy nastrój :)

  • http://patibloguje.me patibloguje

    haha :) po tym tekście mam ochotę znów wsiąść za kółko i pojechać na stację :D

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    Moje pierwsze auto maluch – byłam ciągłą bywalczynią sklepu motoryzacyjnego i kupowałam korki do wlewu ;) aż pewnego dnia powiedziałam dość i przypomniałam sobie gdzie mi korek spadł. Leżał na środku skrzyżowania, cały połamany ale działał. Zatrzymałam ruch i wlazłam na środek ratując korek z opresji. Więcej korka nie zgubiłam. Co nie zmienia postaci rzeczy, ze nadal nie lubię jeździć na stację benzynową :(. W ogóle nie lubię się nawet zbliżać do dystrybutora ;).

  • Mummy EnVogue

    Śmieję sie do rozpuku, bo artykuł trafiony w sedno! Akurat jestem w podobnej sytuacji, wiec napewno kilka rad zaadoptuję:)

  • http://teoriakobiety.pl Paula — www.teoriakobiety.pl

    Bardzo prawdziwy tekst :) Ja nigdy nie tankuję sama, bo się boję. Nie dbam o honor, po prostu idę i proszę, żeby ktoś mnie wyręczył — lepsze to, niż zatankowanie nie tego, co trzeba, albo jeżdżenie z niezakręconym bakiem ;)

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram