Looking for Something?

Współczesne maniery Dorothea Johnson, Liv Tyler

Author:
zasady-zachowania

Pracy nad poprawą współczesnych manier nigdy dość. Stosowanie przyjętych konwencji zachowań niewątpliwie wzbogaca naszą prezencję, dodaje klasy i wzbogaca wizerunek. Autorkami prezentowanej książki jest Dorothea Johnson, założycielka Szkoły Etykiety w Waszyngtonie i jej wnuczka, światowej sławy aktorka Liv Tyler. Niewątpliwie udział pani Liv w tym przedsięwzięciu to procedura marketingowa, służąca promocji i reklamie poradnika. Nie przeszkadza mi jednak ten sztucznie wytworzony pisarski duet, relacja babcia-córka zawsze wzbudza we mnie pozytywne odczucia. To pokoleniowa zażyłość, dzięki której można dostrzec i doświadczyć więcej. W tym przypadku również więcej zarobić. Komentarze córki lidera Aerosmith mają na celu wprowadzenie ciekawostek z życia aktorki oraz uzupełnienie poradnika o lekki powiew wielkiego świata. Podoba mi się, że Liv nie robi z siebie specjalistki tematu, a jedynie sporadycznie zabiera głos, opowiadając w luźny sposób o  własnych doświadczeniach z bywania tu i tam.  Książka nie wzbudza zachwytu, nie dostarcza niespodziewanych informacji, jednak jej urok tkwi w prostocie i jasności przekazu. To przystępny poradnik sovoir vivre rozpracowujący aspekty codziennego, jak i okazjonalnego życia jak np. spotkań i powitań, środowiska pracy, komunikacji elektronicznej, zachowań przy stole oraz obowiązków taktownego gospodarza. Jestem zagorzałą zwolenniczką cyklicznego przypominania sobie tego co ważne i istotne. Dlatego właśnie kupiłam tę książkę, by popracować nad kodeksem manier i uświadomić sobie popełniane (niejeden raz) błędy. Być może to brzmi jak banał, jednak wszystko przestaje nim być, w chwili gdy popatrzymy krytycznym okiem na siebie. Znajomość zasad nie wyklucza popełniania gaf. To, że znam na pamięć przepis na ciasto drożdżowe nie zmienia faktu, że co piąty wypiek kończy się zakalcem.

Liczy się każdy kęs

Czy zrobienie kanapki może nieść za sobą ideologię? Tak, jeśli zdobędziesz się na mały krok i wyobrazisz sobie kanapkę jako trofeum, które musisz na nowo odkryć. Wyobraź sobie europejskie śniadanie w jednym z luksusowych hoteli. Jesteś Ty, jest i pięknie wypieczona, świeżutka kajzerka od której nie potrafisz oderwać wzroku. Większość z Nas z tej świeżej, apetycznej bułeczki przygotuje sandwicz ze stu składników. Prawdziwa dama i arystokratka restauracyjnej etykiety zachowa się zupełnie inaczej. Będzie odrywała malutkie fragmenty ciasta, delektując się zapachem i konsystencją. Składniki będą spoczywały obok. Ostatnio sama spróbowałam tego patentu i powiem Wam, że coś w tym jest. Przez kajzerkę i sposób w jaki ją konsumowałam, a wcześniej odrywałam, moje morale wzrosło. Nigdy się nie spodziewałam, że w tak niedrogi sposób (koszt bułeczki) można poczuć się dostojniej. Przypadkowo odkryłam tańszą wersję sposobu na chandrę – eleganckie spożywanie wyrobów piekarskich.

Ryzykowna postawa

Czyli postawa ciała zwana „listkiem figowym”, polegająca na splataniu rąk na wysokości ok. 10 cm pod pępkiem, lub jak kto woli 20 cm powyżej kolan. Wpisanie w wyszukiwarkę hasła „listek figowy” może sprawić, że momentalnie się przebudzicie i wytrzeźwiejecie jak po spożyciu soli pobudzających. Nie bez przyczyny listek figowy, kojarzy nam się z zakryciem tego co cenne i tajemne. By zobaczyć to, o co konkretnie chodzi, proponuję  dla pewności dołożyć dwa słowa „listek figowy postawa ciała”. Ta poza w ewidentny sposób podkreśla brak pewności siebie, ujawniając nieśmiałość i zakłopotanie. Głównie kojarzy się z postawą nieprzygotowanego ucznia, jak również z pozycją „nie wiem co zrobić z rękami, dlatego splotę je sobie w figowym uścisku”.  Postaraj się unikać tego układu ciała w środowisku pracy i relacji międzyludzkich. Sprawdzi się on doskonale w przypadku przyjmowania krytyki, oczywiście tylko i wyłącznie wtedy, gdy czujesz się winny.

Skleroza nie boli

To, że nie mamy pamięci do nazwisk i imion to nie powód do wstydu. Wstydem jest udawanie, że jest zupełnie odwrotnie. Zapominanie to ludzka rzecz, dlaczego więc, tak trudno nam się do tego przyznać? A przecież udawanie tak łatwo zdemaskować. „O dawno koleżanki nie widziałam” to jasny sygnał, że pamięć Cię zawodzi i próbujesz ratować sytuację. Nie pozoruj, nie czuj zakłopotania. Zrzuć winę na sklerozę i jedzenia masła wieczorami. Po prostu zapytaj. Przepraszam, zabij mnie, ale nie pamiętam. Przypomnij mi swoje imię.

Nadużywanie wypełniaczy

W tym przypadku wypełniacze to nie popularne w świecie fryzjerskim formy do koka, lecz wypełniacze językowe, nazywane potocznie „watą słowną”. To wszelkie słowa nadużywanie przez nas w miejscach, gdy brakuje czegoś mądrego do powiedzenia, typu „dokładnie”, „no nie”, „zgadza się”. Hitem ostatnich lat jest notorycznie spotykanie słowo „tak”, którym kończymy budowę zdań, podkreślając naszą rację i pewność. Trzy litery a potrafią tak silnie irytować. Jeśli jesteśmy pewni siebie to cudownie, jednak nie ma potrzeby by tak nachalnie to akcentować. Przerywanie rozmówcy, wtrącanie własnych uwag to książkowy przykład braku szacunku. Nawet jeśli język nas piecze i nie potrafimy się powstrzymać, warto popracować nad umiejętnością opanowania. Nie przerywajmy wypowiedzi, zazwyczaj jeśli rozmówca mówi, to znaczy, że tego własnie chce. Raczej trudno mówić na siłę, no chyba, że mamy do czynienia z przesłuchaniem.

Tylko jeden kierunek

Spotkanie biznesowe, konferencja, luźna impreza towarzyska. Żebyś nie wiem jak był głodny, zachowaj spokój i opanowanie. Nie pędź z impetem godnym Roberta Korzeniowskiego do bufetu pełnego kulinarnych niespodzianek. Policz do 60, przywitaj się ze znajomymi, prześledź trendy w ubiorze na sezon wiosna-lato i dyskretnie, cichutko, bez przepychania się łokciami podejdź i skosztuj. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak trudne jest to zadanie, tym bardziej kiedy na stole królują pachnące i intrygujące przekąski. Postaraj się jednak by nie zostać mianowanym „królem bufetowej obfitości”.

Najłatwiej oceniać i krytykować maniery u innych, zapominając, że podstawą taktu i kultury jest zadbanie o jakość własnych przyzwyczajeń. Justek

 

  • http://www.evelinebison.blogspot.com Eveline Bison

    Trick z kajzerką stosuję i „rozsmakowuję” się nim :) Najlepszy sposób na pałaszowanie bułeczek! :)

  • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

    Na drugie imię mi Buraczek, ratuję się tym, że zupełnie nieświadomie popełniam gafy ;> Jak się dobrze zastanowić, to nic z powyższego nie jest mi obce, ale wstydzę się tylko przez chwilę, szybko wypada mi to z głowy, że nawet nie zdążę wyciągnąć wniosków ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Witaj w klubie:)) Gafa to moje czwarte imię;)

  • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

    hmmmm… widzisz jak jadałam bułki to uwielbiałam odrywać i smarować fragmenty. W ten oto cudowny sposób przy jednej kajzerce potrafiłam opierdzielić wiadro masła, słoik dżemu i taczkę nutelli ;). Na chandrę jesienną jak znalazł.

    • http://bwotr.pl/ Bookworm

      A co powiesz o pysznej, chrupiącej długiej bagietce! Do tego zapas jednorazowych masełek i kawa! Cysterna kawy!

      • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

        a dżemik ?? choć jeden ?? słoiczek :P wtedy możemy się wybrać wszyscy razem na śniadanie i zacnie acz z namaszczeniem rwać bułkę i konsumować aż do późnych godzin popołudniowych ;).

        • http://bwotr.pl/ Bookworm

          No to teraz pojechałaś :) z dżemikiem to już byśmy jechali na całość na granicy perwersji ;)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Od nutelli staram się trzymać z daleka, ale kto wie;)))

  • http://www.booksandbabies.pl/ Books and Babies

    Bardzo lubię Twoje recenzje:-)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Cieszę się, ja Twoje również;)

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    Kiedy ja przeczytam te wszystkie książki? :D Świetna recenzja! :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Dzięki:)

  • Ruda Paskuda

    Rano pokażę Miśkowi akapit dotyczący ,,przerywaniu rozmówcy”!!!! Mąż mój jest mistrzem tegoż, co nie raz wyprowadza mnie (i nie tylko mnie) z równowagi.

  • http://bizarre-case.blogspot.com/ By Carol

    Genialny ostatni akapit. Trzeba sobie wziąć do serca :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Coś wiem na ten temat:)

  • http://www.womanatwindow.com/ Dagmara Piekutowska

    To eleganckie jedzenie pieczywa wyjątkowo mnie zaciekawiła. Może dlatego, że od dłuższego czasu zaczęłam to nieświadomie praktykować. Od dłuższego czasu staram się także nie nadużywać wypełniaczy. Niestety miałam ku temu dość dużą skłonność. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do lektury. :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      No ja ostatnio też stałam się fanką eleganckiego podjadania;))

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Aż chce ta książkę przeczytać. Mam zdecydowania za długa listę do przeczytania. :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Ja też;) Uwielbiam książki, ciągle mi ich mało:)

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Uff, a myślałem, że to ja jestem nienormalny, że zgrzytam zębami słysząc na końcu zdania kolejne: „tak?” :) Dzięki za ten tekst :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Łączę się z Tobą w bólu, tak?:)

      • http://bwotr.pl/ Bookworm

        Normalnie obcasem w śródstopie … :)

  • http://alchemiakobiecosci.com/ margaritum

    Aż mi zapachniało tą kajzerką i nabrałam ochoty :)
    A serio, to jeśli takie małe sztuczki mogą uprzyjemnić nam życie i sprawić że czujemy się bardziej elegancko – to dlaczego nie? Dobre maniery są skarbem, a im więcej osób będzie praktykowało je w codziennym życiu, tym świat stanie się lepszy.
    Bardzo podoba mi się zdjęcie z tej książki :)

  • http://iwearblackliner.blogspot.com/ Inga B.

    Ciekawa pozycja :) w sumie chętnie bym do niej zajrzała, lubię czytać takie rzeczy ;)

  • http://patchwork-blog.pl Paulina

    Najgorsze jest to, że te słowne wypełniacze z czasem tak wchodzą nam w krew, że przestajemy je u siebie słyszeć. Mój mąż kiedyś policzył ile razy w jednej wypowiedzi użyłam słowa „wiesz”. Zdecydowanie za dużo! Było mi wstyd, szczególnie, że w ogóle nie zdawałam sobie z tego sprawy.

  • iluminacjekonwersacje.blogspot

    eleganckie spożywanie wyrobów piekarskich nie tylko eleganckie, ale i ćwiczy silną wolę, gdy człowiek głody jak wilk;)
    dopisuję się do grona podirytowanych na dźwięk słowa ‚tak”, na końcu zdania. I mam nadzieję, że nikt mnie nie zbędzie sformułowaniem, że ‚dopisać to ja się mogę do wycieczki’, chociaż chętnie pojechałabym gdzieś ;)
    pozdrawiam.

  • Ewa

    Właśnie sobie uświadomiłam, jak wiele gaf popełniam. Zdarza mi się wchodzić komuś w słowo (wynika to z mojej strasznie rozwiniętej sklerowy, bo czasem jak coś pomyślę i chcę powiedzieć a nie poiem to za 5 minut zapomnę co chciałam powiedzieć :-) ), Z tym udawaniem, że kogos pamietam to też mi się zdarza (pamiętm twarz ale nie mogę skojarzyć kto to jest :-) ). A na kajzerkę nakładam wszystko co i wpadnie pod rękę i o eleganckim jedzeniu takiego stwora nie ma mowy :-)

  • http://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki :) Ja niestety mam tendencje do nadużywania wypełniaczy :) Co prawda akurat nie „tak”, ale całej reszty już tak :P Tylko u mnie „dokładnie”, „zgadza się”, albo no nie” to wstęp do dłuższego wywodu, który zazwyczaj trwa i trwa, aż ktoś mi nie przerwie :)

  • http://krasnoludkiprzysterach.me Hai Le

    To właśnie mój ulubiony sposób konsumowania wyrobów piekarskich. Tylko, że mi mama zawsze powtarza, że tak jest brzydko i tak to jedzą dzieci. A tu niespodzianka, bo panie z wielkiego świata też!

  • http://www.mojasztukoteka.pl/ Monika Dudzik

    Lubię bardzo bułki wsuwać w taki właśnie sposób, odrywając sobie po kawałeczku – ależ ze mnie dama:)
    Fajna recenzja, a podsumowanie to celny strzał;)

  • http://zielonakaruzela.pl Zielona Karuzela

    Niby wszystko oczywiste a bez trudu jestem w stanie wskazać kilkunastu moich znajomych, w tym mnie samą popełniająca takie błędy. Coraz bardziej umacniam się w przekonaniu, że wbrew pozorom takie poradniki wypełnione „oczywistościami” sa potrzebne :)

    • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

      Owszem, są potrzebne, ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy połączymy czytanie z myśleniem:)

  • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

    A ja lubię sobie zjeść bułeczkę na sucho zupełnie bez niczego, ciekawe co to oznacza;). Myślę, że w dzisiejszych czasach wielu osobom przydałoby się przeczytanie tej lektury.

  • http://zaniczka.blogspot.com/ Rene O.

    te przysłowiowe „tak” to moja płachta na byka. Nie znoszę jak ktoś tego używa – pozostałości po pracy w korpo

O mnie

Justyna, żona, matka, kobieta o czterech zawodach, pasjonatka piękna, entuzjastka życia. Optymistka, wierna fanka szczypiorku.
Ten blog to zaproszenie do odbycia podróży po Justkowym świecie, przestrzeni przyprawionej szczyptą humoru i pozytywnej energii.

Zapraszam do mojego królestwa. Enjoy!

Najczęściej czytane

poczatki-blogowania Błędy początkującej blogerki

Początki bywają trudne, blogowania również. Każdy popełnia błędy, jedni się na nich uczą, ...

Najnowsze komentarze

Dołącz do mnie na Facebooku

Jusy Make Me Smile

Instagram